Witam ponownie.
Nie jestem pewien czy to dobre miejsce na pytanie, które chcę zadać, ale temat dotyczy kilku rzeczy, więc trudno było mi wybrać jeden dział. Ponieważ tu zawsze dostawałem wsparcie, próbuję.
Mam prosty, powiedzmy ćwierć inteligentny dom, z kilkoma czujnikami, wyłącznikami światła itp. opartymi o esp-32 i esp-8266 programowanymi przez Arduino IDE. Podstawą jest serwer Blynk, który (nie bez małych problemów, bo o malinkach nie wiem nic) postawiłem na Raspberry pi Zero W. Wszystko pięknie śmigało do wczoraj, gdy nagle okazało się, że w Raspberry zmienił się adres IP. Rozumiem, że to mój router Tp-link (Archer C6) zmienił adres, chociaż nie bardzo rozumiem dlaczego, bo moja wiedza na temat routerów i malinek jest podobna. Dziś wszedłem w ustawienia serwera i wstawiłem adres zależny od MAC (okienko: Adres reservation). Wygląda na to, że teraz mam static IP, bo w rubryce Lease time od DHCP Client List mam wartość Permanent. I teraz pytanie. Czy to wystarczy? Czy za parę miesięcy przy zawieszce routera i resecie nie okaże się, że znów adres jest zmieniony. Ja sobie poradzę, chociaż przeprogramowanie (nawet z OTA) kilkunastu punktów, trochę czasu zabrało, ale podobny system zainstalowałem u ciotki i jeśli nastąpi zmiana IP rutera to może być większy kłopot. Czy może lepiej zmienić adres w Raspberry? Czytałem, że się da.
Pozdrawiam wszystkich.
Nie jestem pewien czy to dobre miejsce na pytanie, które chcę zadać, ale temat dotyczy kilku rzeczy, więc trudno było mi wybrać jeden dział. Ponieważ tu zawsze dostawałem wsparcie, próbuję.
Mam prosty, powiedzmy ćwierć inteligentny dom, z kilkoma czujnikami, wyłącznikami światła itp. opartymi o esp-32 i esp-8266 programowanymi przez Arduino IDE. Podstawą jest serwer Blynk, który (nie bez małych problemów, bo o malinkach nie wiem nic) postawiłem na Raspberry pi Zero W. Wszystko pięknie śmigało do wczoraj, gdy nagle okazało się, że w Raspberry zmienił się adres IP. Rozumiem, że to mój router Tp-link (Archer C6) zmienił adres, chociaż nie bardzo rozumiem dlaczego, bo moja wiedza na temat routerów i malinek jest podobna. Dziś wszedłem w ustawienia serwera i wstawiłem adres zależny od MAC (okienko: Adres reservation). Wygląda na to, że teraz mam static IP, bo w rubryce Lease time od DHCP Client List mam wartość Permanent. I teraz pytanie. Czy to wystarczy? Czy za parę miesięcy przy zawieszce routera i resecie nie okaże się, że znów adres jest zmieniony. Ja sobie poradzę, chociaż przeprogramowanie (nawet z OTA) kilkunastu punktów, trochę czasu zabrało, ale podobny system zainstalowałem u ciotki i jeśli nastąpi zmiana IP rutera to może być większy kłopot. Czy może lepiej zmienić adres w Raspberry? Czytałem, że się da.
Pozdrawiam wszystkich.