logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

MSI GTX 1080 8GB Gaming X: brak obrazu, wentylatory działają - pytanie o możliwość naprawy

Apollorx 01 Maj 2021 16:39 783 8
REKLAMA
  • #1 19410837
    Apollorx
    Poziom 5  
    Posty: 42
    Ocena: 8
    Witam,

    Mam problem z uzyskaniem obrazu z karty graficznej, wentylatory się kręcą, podświetlenie na karcie działa ale nie generuje obrazu. Na innej karcie tj. gtx 1050 2gb wszystko działa więc nie jest to wina kabla, płyty ani monitora tylko samej karty, dodam jeszcze że pasta jest nowa karta czyściutka nic nie uszkodzone (zarysowane, ułamane) wszystko w najlepszym porządku
    Co w tym wypadku mogę zrobić bez specjalistycznych narzędzi posiadając tylko lutownicę trochę wiedzy i chęci do naprawy?
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 19410843
    dt1
    Admin grupy komputery
    Posty: 48290
    Pomógł: 7327
    Ocena: 8314
    Witaj.
    W przeciwieństwie do GTX1050, GTX1080 wymaga dodatkowego zasilania. Czy jest ono podłączone do karty? Czy zasilacz jest wystarczający, aby taką kartę udźwignąć? Jeśli zasilanie jest podłączone i zasilacz jest przyzwoity to obawiam się, że karta jest uszkodzona i niewiele będziesz mógł z tą kartą zrobić.
  • #3 19410871
    Apollorx
    Poziom 5  
    Posty: 42
    Ocena: 8
    dt1 napisał:
    Witaj.
    W przeciwieństwie do GTX1050, GTX1080 wymaga dodatkowego zasilania. Czy jest ono podłączone do karty? Czy zasilacz jest wystarczający, aby taką kartę udźwignąć? Jeśli zasilanie jest podłączone i zasilacz jest przyzwoity to obawiam się, że karta jest uszkodzona i niewiele będziesz mógł z tą kartą zrobić.


    Zasilacz 500W, powinien wystarczyć tak mi się wydaje, max zapotrzebowanie przy 8pin+6pin to nie więcej niż jakieś 300W więc powinno iść bez problemu, a słyszałem i czytałem o tym całym wygrzewaniu GPU czy to ma sens i może pomóc czy to tylko w wypadku jakiś artefaktów czy może nie ma reguły na tą "drastyczną" metodą ?
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #4 19410882
    dt1
    Admin grupy komputery
    Posty: 48290
    Pomógł: 7327
    Ocena: 8314
    Jeśli masz zamiar wygrzewać kartę w piekarniku czy innej kuchence to zwykle nie poprawia to jej kondycji, często przeciwnie. Jeśli fartem uda Ci się jej nie spalić (przegrzać), to może chwilę podziała. Dzień, tydzień, miesiąc, loteria. Zwykle jest to strata czasu.
  • REKLAMA
  • #5 19410895
    Apollorx
    Poziom 5  
    Posty: 42
    Ocena: 8
    dt1 napisał:
    Jeśli masz zamiar wygrzewać kartę w piekarniku czy innej kuchence to zwykle nie poprawia to jej kondycji, często przeciwnie. Jeśli fartem uda Ci się jej nie spalić (przegrzać), to może chwilę podziała. Dzień, tydzień, miesiąc, loteria. Zwykle jest to strata czasu.


    Czyli nie opłaca mi się a raczej nie zrobię z nią nic, więc co mi pozostaje śmietnik czy może serwis i jakiś reballing czy nie wiem jak te zabiegi wymiany GPU się tam nazywają, i jeśli to możliwe to orientacyjnie +/- ile mnie to wyjdzie bo za kartę dałem 1020 co na dzień dzisiejszy jest za darmo więc do 500 jeszcze ujdzie
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #6 19410906
    dt1
    Admin grupy komputery
    Posty: 48290
    Pomógł: 7327
    Ocena: 8314
    Nie jestem pewien, czy znajdziesz serwis, który się podejmie naprawienia tego dając chociaż pół roku gwarancji. Jeśli jest to uszkodzenie GPU, to skuteczna naprawa polega na jego wymianie, a nowe (nieregenerowane, nie z wylutu) są właściwie nieosiągalne. Reballing nie pomoże na długo (generalnie efekt uboczny tej procedury spowoduje tymczasowe działanie układu, ale prawdopodobnie nie będzie to szczególnie trwała naprawa, bo zwykle nie kule pod układem są problemem, a połączenia rdzenia z podstawką układu - a te mogą zostać przywrócone przy grzaniu układu).

    Tak czy inaczej - z jednej strony ceny grafik to teraz kosmos i nawet za tysiaka opłacałoby się tę kartę naprawić, o ile dostałbyś na taką naprawę chociaż rok gwarancji (a takiej gwarancji mógłby udzielić tylko ktoś, kto kupi fabrycznie nowy układ - tylko nie wiem, czy to możliwe). Przekulkowanie aktualnego układu czy jego wygrzanie to raczej duże ryzyko, wlutowanie używanego również, więc podejrzewam, że bym się na to nie zdecydował.

    Co do cen - jeśli znajdziesz serwis to tam się musisz pytać. Plus minus nie mam pojęcia, ile mogą sobie życzyć.
  • #7 19410916
    Apollorx
    Poziom 5  
    Posty: 42
    Ocena: 8
    dt1 napisał:
    Nie jestem pewien, czy znajdziesz serwis, który się podejmie naprawienia tego dając chociaż pół roku gwarancji. Jeśli jest to uszkodzenie GPU, to skuteczna naprawa polega na jego wymianie, a nowe (nieregenerowane, nie z wylutu) są właściwie nieosiągalne. Reballing nie pomoże na długo (generalnie efekt uboczny tej procedury spowoduje tymczasowe działanie układu, ale prawdopodobnie nie będzie to szczególnie trwała naprawa, bo zwykle nie kule pod układem są problemem, a połączenia rdzenia z podstawką układu - a te mogą zostać przywrócone przy grzaniu układu).

    Tak czy inaczej - z jednej strony ceny grafik to teraz kosmos i nawet za tysiaka opłacałoby się tę kartę naprawić, o ile dostałbyś na taką naprawę chociaż rok gwarancji (a takiej gwarancji mógłby udzielić tylko ktoś, kto kupi fabrycznie nowy układ - tylko nie wiem, czy to możliwe). Przekulkowanie aktualnego układu czy jego wygrzanie to raczej duże ryzyko, wlutowanie używanego również, więc podejrzewam, że bym się na to nie zdecydował.

    Co do cen - jeśli znajdziesz serwis to tam się musisz pytać. Plus minus nie mam pojęcia, ile mogą sobie życzyć.


    Ok dzięki, czyli ten problem raczej nie leży po stronie kulek cynowych które się wymienia a przy łączeniu GPU z rdzeniem o ile to wgl. wina układu scalonego czy tam łączenia ze rdzeniem, tak teraz czytam o tych kulkach i przez dyrektywy unijne wycofano kulki ołowiowocynowe "trwalsze" i zastąpiono cynowymi stąd te psucie się tych ukladow gpu bo przy dosc duzej temp pracują . Może znalazłby się jakiś arcymistrz który zrobił by mi to tymi ołowiowocynowymi bo widziałem że da się kupić za parę złotych, tylko jeśli ktoś taki się w ogóle znajdzie to ciekawe ile sobie zażyczy :P. Tak czy siak dzięki za info i rady, temat chyba do zamknięcia, no chyba że ktoś ma jeszcze coś do dodania i jakiś pomysł w co wątpię.

    Dodano po 11 [minuty]:

    A teraz tak myślę, może to wina biosu w karcie graficznej, tylko nie mam pojęcia jak to sprawdzić i ewentualnie wgrać nowy
  • #8 19410936
    dt1
    Admin grupy komputery
    Posty: 48290
    Pomógł: 7327
    Ocena: 8314
    Ogólnie to ciężko stwierdzić, gdzie leży problem. Zwykle w takich kartach padały GPU, bo pracowały one w dość wysokich temperaturach - były to układy z wysokim TDP. Kule też mogą być powodem, ale to mniej prawdopodobne (chociaż nie niemożliwe). Można podgrzać hot-airem rdzeń układu graficznego i sprawdzić, czy karta ruszy, jeśli tak, to problemem nie są kule pod układem. Jeśli ogólnie nie ma obrazu, to może to być cokolwiek innego, choćby sekcja zasilania na karcie, która też pod obciążeniem nie ma lekko.
  • #9 19410940
    Apollorx
    Poziom 5  
    Posty: 42
    Ocena: 8
    Defakto sprawa wygląda tak że obraz zniknął podczas korzystania z komputera po prostu nagle boom cyk i nie było, więc możliwe że coś się przegrzało.

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Użytkownik zgłasza problem z kartą graficzną MSI GTX 1080 8GB Gaming X, która nie generuje obrazu, mimo że wentylatory działają i podświetlenie jest aktywne. Po wykluczeniu problemów z zasilaniem i innymi komponentami, dyskutowane są możliwe przyczyny, takie jak uszkodzenie GPU, problemy z połączeniami lub BIOS. Użytkownicy sugerują, że metoda "wygrzewania" karty w piekarniku jest ryzykowna i zazwyczaj nie przynosi trwałych rezultatów. Wskazują również na trudności w naprawie, w tym na brak dostępnych nowych układów GPU oraz na ograniczenia związane z używaniem kul ołowiowo-cynowych. Ostatecznie, użytkownik rozważa oddanie karty do serwisu na reballing, ale ma wątpliwości co do skuteczności tej metody.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA