fejter napisał: radio uszkodziło się, ponieważ zasilacz impulsowy dostał zwarcia i prawdopodobnie poszło wysokie napięcie na układy.
Kolego, to nie jest tak jak myślisz.
Po pierwsze "primo" to jest to Makita, czyli światowa czołówka elektronarzędzi.
Zatem po drugie "primo"- na pewno konstruktor starał się przewidzieć taki "złoty strzał" w tym radiu.Zatem szukaj przestrzelonej diody Zenera( wszystkie diody do sprawdzenia na PCB) a jak to nie pomoże, to szukaj przestrzelonego stabilizatora.Układy nie "wstają", bo jest zwarcie pewno gdzieś na zasilaniu ich. Przy okazji posprawdzaj wszystkie tranzystory, bez wylutu, jak któryś Ci zwarcie wykaże, albo przerwę, to go dopiero można na wylucie sprawdzić.
Jak ktoś zaraz mi tu wyjedzie, że trzeba wszystko wylutowywać do sprawdzenia - to od razu piszę , nie chodzi o bezsensowne katowanie laminatu lutownicą!Sprawdzamy tylko to, co najbardziej podejrzane.Jak coś jest zwarte lub rozwarte, to przeważnie pokaże nam to miernik nawet na wlutowanym elemencie.
Gdyby "poleciały "te wielonóżkowe scalaki SMD to "kaplica" dla zwyczajnego elektronika z lutownicą.Ale one tak szybko nie powinny się uszkodzić. Albo lecą stabilizatory , albo sam CPU( on jest najdelikatniejszy). W drugim przypadku naprawa tylko ze sprzętem i dobrym fachowcem.
Cena tego radia wręcz "zabija" (ponad 1300PLN) ale sugeruje ona wysoki standard wykonania oraz taki sam standard zabezpieczeń tego urządzenia.