Nabyłem ostatnio na popularnym serwisie azjatyckim taki oto inwerter :
w wersji 3 kW na system akumulatorów 24 wolt, ale to akurat mało istotne w tym temacie.
Do zakupu przekonało mnie szereg pozytywnych opinii na jego temat, ale po kilku dniach użytkowania jestem trochę rozczarowany.
Wcześniej korzystałem na przemian z dwóch innych konstrukcji:
oraz
O ile są to bardzo podobne do siebie jednostki (architektura, wszystkie trzy mają taką samą płytę główną) o podobnych parametrach pracy oraz możliwości ustawień, to jednak mam z nimi różne doświadczenia.
Czerwony (nazwy będę określał w ten sposób - skrótowo), najtańszy z zestawienia, przysparzał najmniej problemów i działał najstabilniej. Komunikacja jedynie z PC za pomocą kabla USB, programem można było zmienić praktycznie każde ustawienie oraz zbierać logi. Brak możliwości podłączenia jakiegokolwiek urządzenia Wi-Fi.
Niebieski, trochę droższy od czerwonego, potrafił doprowadzić do nerwicy. Na 5 zamówionych sztuk, jeden trafiał się w jakiś sposób uszkodzony. Delikatna przetwornica PV, parametry trochę lepsze jak u czerwonego, komunikacja z PC to istny koszmar dla użytkownika, ale komunikacja poprzez dongle Wi-Fi - router - net - smartphone już całkiem niezła (irytowało jedynie opóźnienie) z możliwością zmiany ustawień zdalnie.
No i teraz Revo, prawie 1000 zł droższy od czerwonego. Moje spostrzeżenia po kilku dniach użytkowania:
- ogólnie głośny (głośniejszy od poprzednich), wentylatory pracują prawie cały czas mimo temperatury ok. 10 stopni w pomieszczeniu gdzie jest zamontowany
- spory dotykowy wyświetlacz, ale to raczej zbędny bajer dla tego typu urządzeń, ale pozwala na podgląd wszystkich parametrów pracy w tym samym czasie bez konieczności pstrykania
- parametry jakie podaje w czasie rzeczywistym "trochę" się rozjeżdżają z tym co jest naprawdę. I po kolei, baterie o ile napięcie jest podobne do tego co pokazuje BMS to prądy ładowania/rozładowania już niekoniecznie. Moc pobierana z sieci (podana w watach) wartość większa o 10 procent od tego co podaje mi sterownik Wi-Fi tuż przed wejściem AC do falownika (w czerwonym i niebieskim na odwrót czyli mniej w watach, ale wartość w VA prawie identyczna ze sterownikiem). Podobnie z mocą pobieraną na wyjściu AC
- przetwornica PV podobno lepsza (i też na taką wygląda) ale po tym co pokazuje na wyświetlaczu to już nie jestem przekonany. Niestety przy obecnej pogodzie będzie to ciężko zweryfikować
- sprzedawca oprócz instrukcji po angielsku (akurat to dla mnie nie problem) daje kilka różnych kabelków (RJ45-COM, USB) które na mój gust póki co są nieprzydatne, gdyż za pomocą kompa można sobie tylko podejrzeć parametry działania i nic po za tym. W cenie dostałem również dedykowanego dongla Wi-Fi, więc można odczytać parametry pracy falownika nie będąc w jego pobliżu. W komplecie jest również czujnik CT, który podpinamy na przewód fazowy przed inwerterem, potrzebne do pracy w trybie On-Grid, ale tego jeszcze nie testowałem.
Revo ogólnie dodatkami jakie były w pudełku oraz wykonaniem sprawia dobre wrażenie, nawet jego cena dzięki temu nie jest zbyt wygórowana, ale mnie osobiście rozczarowuje "niechlujną" pracą. Może się to poprawi na wiosnę, zobaczymy.
Podłączona bateria to ogniwa LiFePO4 z aktywnym BMS na system 24 wolty o pojemności 100 Ah, do dalszej rozbudowy (czekam na zamówione kolejne ogniwa)
Może ktoś miał już lub ma do czynienia z tym wynalazkiem, ma podobne spostrzeżenia lub zupełnie inne, albo jakieś cenne wskazówki co do ustawień to chętnie poczytam w odpowiedziach. Konstruktywna krytyka, czyli co robię źle, też mile widziana
Obejrzałem wszystkie filmiki na YT pana Domowa Fotowoltaika Magazyn energii ale potrzebuję więcej opinii, podpowiedzi etc.
w wersji 3 kW na system akumulatorów 24 wolt, ale to akurat mało istotne w tym temacie.
Do zakupu przekonało mnie szereg pozytywnych opinii na jego temat, ale po kilku dniach użytkowania jestem trochę rozczarowany.
Wcześniej korzystałem na przemian z dwóch innych konstrukcji:
oraz
O ile są to bardzo podobne do siebie jednostki (architektura, wszystkie trzy mają taką samą płytę główną) o podobnych parametrach pracy oraz możliwości ustawień, to jednak mam z nimi różne doświadczenia.
Czerwony (nazwy będę określał w ten sposób - skrótowo), najtańszy z zestawienia, przysparzał najmniej problemów i działał najstabilniej. Komunikacja jedynie z PC za pomocą kabla USB, programem można było zmienić praktycznie każde ustawienie oraz zbierać logi. Brak możliwości podłączenia jakiegokolwiek urządzenia Wi-Fi.
Niebieski, trochę droższy od czerwonego, potrafił doprowadzić do nerwicy. Na 5 zamówionych sztuk, jeden trafiał się w jakiś sposób uszkodzony. Delikatna przetwornica PV, parametry trochę lepsze jak u czerwonego, komunikacja z PC to istny koszmar dla użytkownika, ale komunikacja poprzez dongle Wi-Fi - router - net - smartphone już całkiem niezła (irytowało jedynie opóźnienie) z możliwością zmiany ustawień zdalnie.
No i teraz Revo, prawie 1000 zł droższy od czerwonego. Moje spostrzeżenia po kilku dniach użytkowania:
- ogólnie głośny (głośniejszy od poprzednich), wentylatory pracują prawie cały czas mimo temperatury ok. 10 stopni w pomieszczeniu gdzie jest zamontowany
- spory dotykowy wyświetlacz, ale to raczej zbędny bajer dla tego typu urządzeń, ale pozwala na podgląd wszystkich parametrów pracy w tym samym czasie bez konieczności pstrykania
- parametry jakie podaje w czasie rzeczywistym "trochę" się rozjeżdżają z tym co jest naprawdę. I po kolei, baterie o ile napięcie jest podobne do tego co pokazuje BMS to prądy ładowania/rozładowania już niekoniecznie. Moc pobierana z sieci (podana w watach) wartość większa o 10 procent od tego co podaje mi sterownik Wi-Fi tuż przed wejściem AC do falownika (w czerwonym i niebieskim na odwrót czyli mniej w watach, ale wartość w VA prawie identyczna ze sterownikiem). Podobnie z mocą pobieraną na wyjściu AC
- przetwornica PV podobno lepsza (i też na taką wygląda) ale po tym co pokazuje na wyświetlaczu to już nie jestem przekonany. Niestety przy obecnej pogodzie będzie to ciężko zweryfikować
- sprzedawca oprócz instrukcji po angielsku (akurat to dla mnie nie problem) daje kilka różnych kabelków (RJ45-COM, USB) które na mój gust póki co są nieprzydatne, gdyż za pomocą kompa można sobie tylko podejrzeć parametry działania i nic po za tym. W cenie dostałem również dedykowanego dongla Wi-Fi, więc można odczytać parametry pracy falownika nie będąc w jego pobliżu. W komplecie jest również czujnik CT, który podpinamy na przewód fazowy przed inwerterem, potrzebne do pracy w trybie On-Grid, ale tego jeszcze nie testowałem.
Revo ogólnie dodatkami jakie były w pudełku oraz wykonaniem sprawia dobre wrażenie, nawet jego cena dzięki temu nie jest zbyt wygórowana, ale mnie osobiście rozczarowuje "niechlujną" pracą. Może się to poprawi na wiosnę, zobaczymy.
Podłączona bateria to ogniwa LiFePO4 z aktywnym BMS na system 24 wolty o pojemności 100 Ah, do dalszej rozbudowy (czekam na zamówione kolejne ogniwa)
Może ktoś miał już lub ma do czynienia z tym wynalazkiem, ma podobne spostrzeżenia lub zupełnie inne, albo jakieś cenne wskazówki co do ustawień to chętnie poczytam w odpowiedziach. Konstruktywna krytyka, czyli co robię źle, też mile widziana
Obejrzałem wszystkie filmiki na YT pana Domowa Fotowoltaika Magazyn energii ale potrzebuję więcej opinii, podpowiedzi etc.