komputer po spaleniu - zamienione bieguny +/- od zasilacza. Znajomy "magik" uruchomił go i "dorobił" inny zasilacz. Po tej operacji komputer działa, ale tylko na zasilaczu sieciowym. Byłem przekonany że spaliła się też bateria, więc kupiłem nową, ale komp jej nie ładuje (tzn probuje ją ladowac - miga pomarańczowa dioda 3-4 razy i gaśnie). Komp chodził na baterii dopóki była naładowana. Wymieniłem też wewnętrzny moduł ładowania (dc-dc adaptor) i też nic. Na oryginalnym zasilaczu (18,5V) w ogóle nie startuje - zero reakcji, choc napięcie dochodzi. komp startuje tylko na nieoryginalnym zasilaczu, który daje napięcie ok 15V, oraz bezpośrednio z zapalniczki samochodowej (12V) I w jednym i w drugim przypadku nie ładuje baterii. Ostatnio zauważyłem tez dziwne zjawisko - po odłączeniu zasilacza z sieci po kilku sekundach komp zaczyna ładowac baterię przez chwilę (tak jakby ładowanie baterii działało na niższym napięciu niż znamionowe oraz "resztkach prądu" z zasilacza.