Wydarzyło się coś dziwnego z moją pralko - suszarką. Urządzenie mam od roku. Tydzień temu wstawiłam pranie, wszystko cacy, pięknie też wysuszyło. Po tygodniu chce zrobić nowe pranie, wyciągam brudy z pralki, a moje ciuchy położone najniżej są całe mokre. Po wyjęciu ciuchów patrzę, a tam stoi woda. Pomyślałam, że może rura odpływowa zatkana, ale jakim cudem skoro pranie się wysuszyło ostatnim razem?
Odpięłam rurę odpływową od syfonu, zrobiłam wypust wody z rurą włożoną do brodzika. Wyczyściłam filtr. Małżonek dmuchał w rurę odpływową to jakby jeszcze bulgotała woda w bębnie. Wstawiłam pranie, ładnie wypuściło wodę, ładnie wy wirowało i idealnie wysuszyło. Jednak tak było i poprzednim razem, a jednak po tygodniu sporo wody jakby „napłynęło” skądś do pralki.
Zastanawia mnie jedna rzecz: wąż odpływowy pralki jest podłączony do odpływu głównego do którego spływa też woda z umywalki. Odpływ z kulką w środku jest zamontowany do jakby rozgałęźnika tego głównego odpływu. Ale odpływ pralki położony jest wyżej, a poniżej niego jest odpływ główny już do ściany. Czy możliwe jest że woda, która spływa z umywalki przez swój syfon i do ściany mogła wpływać do syfonu z kulką pralki i tym samym przez wąż odpływowy wprost do pralki? Nie wiem jak mam to wyjaśnić. Nie widzę innego wytłumaczenia tej sytuacji. Gdyby pompa odpływowa szwankowała to po suszeniu miałabym jednak ciuchy mokre i wodę w bębnie. Jakieś propozycje?
Odpięłam rurę odpływową od syfonu, zrobiłam wypust wody z rurą włożoną do brodzika. Wyczyściłam filtr. Małżonek dmuchał w rurę odpływową to jakby jeszcze bulgotała woda w bębnie. Wstawiłam pranie, ładnie wypuściło wodę, ładnie wy wirowało i idealnie wysuszyło. Jednak tak było i poprzednim razem, a jednak po tygodniu sporo wody jakby „napłynęło” skądś do pralki.
Zastanawia mnie jedna rzecz: wąż odpływowy pralki jest podłączony do odpływu głównego do którego spływa też woda z umywalki. Odpływ z kulką w środku jest zamontowany do jakby rozgałęźnika tego głównego odpływu. Ale odpływ pralki położony jest wyżej, a poniżej niego jest odpływ główny już do ściany. Czy możliwe jest że woda, która spływa z umywalki przez swój syfon i do ściany mogła wpływać do syfonu z kulką pralki i tym samym przez wąż odpływowy wprost do pralki? Nie wiem jak mam to wyjaśnić. Nie widzę innego wytłumaczenia tej sytuacji. Gdyby pompa odpływowa szwankowała to po suszeniu miałabym jednak ciuchy mokre i wodę w bębnie. Jakieś propozycje?