Witam serdecznie i proszę o pomoc. Posiadam piec gazowy de Dietrich mpx24 połączony z czujnikiem pokojowym modulującym Isense. Problem polega na tym, że: mam ustawioną temperaturę na sterowniku aby w pokoju było 22 stopnie. Kiedy temperatura w pokoju spadnie o jeden stopień kocioł zaczyna grzać. Z racji tego ,że jest to sterownik modulujący to sam przyporządkowuje temperaturę z jaką ma grzać kocioł. Kiedy zaczyna grzać przyporządkowuje sobie temperaturę maksymalną ( w moim przypadku jest to 40)kiedy zbliża się do zadanej temperatury w pokoju kocioł pracuje na mniejszych temperaturach i kiedy w pokoju jest około 21.7 stopnia sterownik żąda od pieca 25 stopni. Kocioł potem pracuje cały czas na tej minimalnej temperaturze próbując dogrzac pomieszczenie. Kiedy już wskoczy na tą minimalna temperaturę zauważyłem,że sterownik pokazuje świeczkę i kaloryfer ( znak ,że kocioł pracuje) po czym wyłącza się świeczka i pokazuje sam znaczek kaloryfera , po jakiś 10 min znów wskakuje znaczek świeczki. Cały ten problem zachodzi przy tej minimalnej temperaturze, która nie jest w stanie dogrzać pomieszczenia, a tym bardziej ,że jest tam kaloryfer. Pomimo,że pokazuje pracę kotła temperatura w pomieszczeniu spada. Zaznaczę ,że raz dogrzeje pomieszczenie i się wszystko normalnie wyłączy ale częściej zachodzi to co opisałem i sam muszę zmniejszyć temperaturę na sterowniku żeby wyłączyć palnik. Jest to mój pierwszy sezon z kotłem gazowym i takim sterownikiem . Wydaje mi się,że nie powinno to tak wyglądać. Bardzo proszę o radę jak z tym powalczyć. Pozdrawiam.