Witam,
problem w nowym budynku, kable kat. 6 (marka 3M) puszczone pod posadzką razem z innymi kablami elektrycznymi do gniazd ściennych kat. 6 (Legrand, ale raczej bez znaczenia). Od początku miałem problem z gniazdami w dwóch pomieszczeniach, w tym w salonie gdzie są dwa gniazda, z czego tylko jedno działa. Po kilku miesiącach straciłem połączenie w sypialni, nagle przestało działać, bez żadnej ingerencji, testowane kilkoma przewodami z PC i laptopami. Niedawno zmieniłem pakiet z 100/100 Mb/s na 300/300 Mb/s i zauważyłem, że w działających gniazdkach mam maks. 100/100 Mb/s, również testowałem kilka przewodów, zmieniałem ustawienia karty, lecz nic nie pomogło. Czy problemem mogą być jakieś zakłócenia powodowane przez kable elektryczne położone obok lanowych? Elektryk nie przewidział, że wszystko się nie zmieści w jednym punkcie, przez co ethernety i satelity zostały przedłużone i puszczone na strych, długość przewodów to maks. 25/30m, może beczki są problemem? W szafie rackowej mam połączone kable przez patch panel (kat. 6) do switcha 1000 Mb/s.
Już nie mam pomysłów, kable sprawdzałem kilka razy, wszystko wydaje się być ok, myślę że właśnie te łączenia beczkami są nieprawidłowe, albo umieszczenie wszystkich kabli razem, tj. elektryczne z sieciowymi (również w rozdzielni -.-).
Czy zostaje mi ciągnięcie ich od nowa, czy mogę coś jeszcze z tym zrobić?
problem w nowym budynku, kable kat. 6 (marka 3M) puszczone pod posadzką razem z innymi kablami elektrycznymi do gniazd ściennych kat. 6 (Legrand, ale raczej bez znaczenia). Od początku miałem problem z gniazdami w dwóch pomieszczeniach, w tym w salonie gdzie są dwa gniazda, z czego tylko jedno działa. Po kilku miesiącach straciłem połączenie w sypialni, nagle przestało działać, bez żadnej ingerencji, testowane kilkoma przewodami z PC i laptopami. Niedawno zmieniłem pakiet z 100/100 Mb/s na 300/300 Mb/s i zauważyłem, że w działających gniazdkach mam maks. 100/100 Mb/s, również testowałem kilka przewodów, zmieniałem ustawienia karty, lecz nic nie pomogło. Czy problemem mogą być jakieś zakłócenia powodowane przez kable elektryczne położone obok lanowych? Elektryk nie przewidział, że wszystko się nie zmieści w jednym punkcie, przez co ethernety i satelity zostały przedłużone i puszczone na strych, długość przewodów to maks. 25/30m, może beczki są problemem? W szafie rackowej mam połączone kable przez patch panel (kat. 6) do switcha 1000 Mb/s.
Już nie mam pomysłów, kable sprawdzałem kilka razy, wszystko wydaje się być ok, myślę że właśnie te łączenia beczkami są nieprawidłowe, albo umieszczenie wszystkich kabli razem, tj. elektryczne z sieciowymi (również w rozdzielni -.-).
Czy zostaje mi ciągnięcie ich od nowa, czy mogę coś jeszcze z tym zrobić?