Cześć Wszystkim,
Mam "majówkową misję"
- chcę na szybkości odświeżyć pokoje. Przy oknie i w różnych miejscach w mieszkaniu niedoskonałości zostały wyrównane, zakitowane silikonem. Ekipa, która to robiła dawno temu, najpierw malowała, a później równała wszystko białym silikonem.
Z moich doświadczeń silikon słabo się maluje, zresztą w pewnych miejscach już słabo trzyma, odchodzi. Są miejsca, że jest go na tyle dużo, że ciężko go wyciąć usunąć, nie mówiąc o rozpuszczaniu.
Jak zrobić to dobrze, czy mogę zostawić w pewnych miejscach silikon i na jego powierzchnię nanieść akryl i malować akryl? Czy jakoś to inaczej próbować rozwiązać?
Z góry dziękuję za sugestie
Mam "majówkową misję"
Z moich doświadczeń silikon słabo się maluje, zresztą w pewnych miejscach już słabo trzyma, odchodzi. Są miejsca, że jest go na tyle dużo, że ciężko go wyciąć usunąć, nie mówiąc o rozpuszczaniu.
Jak zrobić to dobrze, czy mogę zostawić w pewnych miejscach silikon i na jego powierzchnię nanieść akryl i malować akryl? Czy jakoś to inaczej próbować rozwiązać?
Z góry dziękuję za sugestie