Witam.
Początek nie na temat...
Dziś w rozmowie z towarzystwem na firmowym warsztacie doszło do, hmm... Wymiany poglądów na temat stosowania jako zbiornika do kompresora starych butli po LPG, zresztą podobne teksty na Elektrodzie też się przewijają - że to lipa, niebezpieczne itd.
Otóż jakieś osiem-dziesięć lat temu zrobiłem sobie taki dodatkowy zbiornik do kompresora jako bufor ułatwiający malowanie z butli 60 L wyciągniętej ze złomu i po użyciu leżał ten baniak gdzieś zapomniany, z resztkami skroplin w środku, aż niedawno okazało się, że potrzebny mi niewielki walec do ziemi pod zasiew trawy.
Wygrzebałem złoma na światło dzienne, wyciąłem gniazdo wielozaworu, zaspawałem dziurę, dospawałem kawałek rurki z zaworem 1/2" i złączką do węża ogrodniczego z jednej a śrubę M12 z drugiej jako "półosie", wspawałem nakrętkę M12, która wraz z wkręconą śrubą robi za odpowietrznik przy napełnianiu, dorobiłem z kawałków rurek 1/2" uchwyt do manewrowania i "hydrauliczny" walec jak znalazł.
Wystarczy napełnić wodą i turlać radośnie po areałach, co zostało solidnie przetestowane aż do bólu w łapach.
Skąd nawiązanie do zbiornika kompresora - ano na jednym ze zdjęć widać otwór po wycięciu gniazda wielozaworu, a w otworze grubość ścianki baniaka- 3,5 mm. Który popularny marketowy kompresor ma baniak o takiej grubości ścianki?
Na innych zdjęciach wnętrze - jakoś specjalnie korozja go nie przeżarła przez kupę lat, mimo obecności resztek wody w środku.
Na kolejnym zdjęciu odcięta tabliczka znamionowa, rok produkcji chyba 1999 - prawda?
Oczywiście nikomu niczego nie sugeruję. :P
Tak czy inaczej powstał kolejny niezbędny przyrząd ogrodniczy zajmujący miejsce w szopie. :P
Pozdrowienia, V.
Początek nie na temat...
Dziś w rozmowie z towarzystwem na firmowym warsztacie doszło do, hmm... Wymiany poglądów na temat stosowania jako zbiornika do kompresora starych butli po LPG, zresztą podobne teksty na Elektrodzie też się przewijają - że to lipa, niebezpieczne itd.
Otóż jakieś osiem-dziesięć lat temu zrobiłem sobie taki dodatkowy zbiornik do kompresora jako bufor ułatwiający malowanie z butli 60 L wyciągniętej ze złomu i po użyciu leżał ten baniak gdzieś zapomniany, z resztkami skroplin w środku, aż niedawno okazało się, że potrzebny mi niewielki walec do ziemi pod zasiew trawy.
Wygrzebałem złoma na światło dzienne, wyciąłem gniazdo wielozaworu, zaspawałem dziurę, dospawałem kawałek rurki z zaworem 1/2" i złączką do węża ogrodniczego z jednej a śrubę M12 z drugiej jako "półosie", wspawałem nakrętkę M12, która wraz z wkręconą śrubą robi za odpowietrznik przy napełnianiu, dorobiłem z kawałków rurek 1/2" uchwyt do manewrowania i "hydrauliczny" walec jak znalazł.
Skąd nawiązanie do zbiornika kompresora - ano na jednym ze zdjęć widać otwór po wycięciu gniazda wielozaworu, a w otworze grubość ścianki baniaka- 3,5 mm. Który popularny marketowy kompresor ma baniak o takiej grubości ścianki?
Na innych zdjęciach wnętrze - jakoś specjalnie korozja go nie przeżarła przez kupę lat, mimo obecności resztek wody w środku.
Na kolejnym zdjęciu odcięta tabliczka znamionowa, rok produkcji chyba 1999 - prawda?
Oczywiście nikomu niczego nie sugeruję. :P
Tak czy inaczej powstał kolejny niezbędny przyrząd ogrodniczy zajmujący miejsce w szopie. :P
Pozdrowienia, V.
Fajne? Ranking DIY