Witam. Mam problem z lewym kierunkowskazem z przodu. Nie pali się w ogóle. Bok działa bez zarzutów, natomiast tył ledwo. Raz się pali mocniej i normalnie, czasami jakby "przygasał", taki ledwo żywy. Prawa strona cała działa bez zarzutu.
Jak włączam kierunek, czy to w prawo, czy lewo to kierunki są przyspieszone w środku i na zewnątrz światła.
Wymieniłem bezpieczniki niemalże całe, głównie od świateł, chociaż takich typowo od kierunków nie ma (jeżeli dobrze przeszukałem internet), kupiłem przekaźnik kierunkowskazów ale jeszcze nie wymieniłem ale wątpię żeby to był problem. Wymieniałem żarówkę. Poprzednia się nie spaliła. Kabelki sprawdzałem i dociskałem ale mogłem coś pominąć, jakiś styk. Nie znam się za bardzo na mechanice, staram się wszystko coś samemu kminić więc bardzo możliwe, że coś przeoczyłem.
Nie wiem, czy to normalne ale jak zaparkowałem wczoraj i właśnie zabrałem się do roboty to po przekręcaniu kluczyka żeby włączyć światła i wyłączeniu gdzieś w środku silnika jakby słyszałem jakiś pisk, czasami przerywany. Pomyślałem, że może tam jest jakieś zwarcie ale nie mam zupełnie pojęcia gdzie tam jaki kabel, ani czego mam szukać
A propos dźwięku, jak włączam lewy kierunek to też dziwnie brzęczy, taki "wycieraczkowy" dźwięk jest.
Nie chce go oddawać do mechanika jeżeli jestem w stanie sam to zrobić i się nauczyć. Z góry dzięki za pomoc i odpowiedzi.
Jak włączam kierunek, czy to w prawo, czy lewo to kierunki są przyspieszone w środku i na zewnątrz światła.
Wymieniłem bezpieczniki niemalże całe, głównie od świateł, chociaż takich typowo od kierunków nie ma (jeżeli dobrze przeszukałem internet), kupiłem przekaźnik kierunkowskazów ale jeszcze nie wymieniłem ale wątpię żeby to był problem. Wymieniałem żarówkę. Poprzednia się nie spaliła. Kabelki sprawdzałem i dociskałem ale mogłem coś pominąć, jakiś styk. Nie znam się za bardzo na mechanice, staram się wszystko coś samemu kminić więc bardzo możliwe, że coś przeoczyłem.
Nie wiem, czy to normalne ale jak zaparkowałem wczoraj i właśnie zabrałem się do roboty to po przekręcaniu kluczyka żeby włączyć światła i wyłączeniu gdzieś w środku silnika jakby słyszałem jakiś pisk, czasami przerywany. Pomyślałem, że może tam jest jakieś zwarcie ale nie mam zupełnie pojęcia gdzie tam jaki kabel, ani czego mam szukać
A propos dźwięku, jak włączam lewy kierunek to też dziwnie brzęczy, taki "wycieraczkowy" dźwięk jest.
Nie chce go oddawać do mechanika jeżeli jestem w stanie sam to zrobić i się nauczyć. Z góry dzięki za pomoc i odpowiedzi.