Witam! Krótka historia telewizora przedstawia się tak. Telewizor od jakiegoś czasu stał u dziadków bo niby nie działa i miał iść na śmieci, więc stwierdziłem, że wcześniej do niego zerknę. O dziwo włączył się od razu i działał tak może z tydzień, po tym czasie przy włączaniu pojawiało się tylko logo i ekran znikał po sekundzie. Stwierdziłem, ze podświetlenie siadło (w sumie słusznie bo jeden LED był spalony), wymieniłem paski i teraz włącza się normalnie. Jednak od tego czasu w prawym górnym rogu ekran rytmicznie miga, a przed zmianą pasków tak nie robił. Teraz nie wiem czy dalej jest cos nie tak z podświetleniem, czy uszkodziłem matryce przy rozbiórce, czy jeszcze coś innego. Z góry dziękuję za pomoc.