Witam.
Problem wygląda następująco:
Najpierw co kilka minut zaczęły dochodzić odgłosy z okolic sprężarki, coś w rodzaju pyknięć.
Lodówka w ten sposób chodziła ze dwa tygodnie bez problemu.
Po tym czasie zaczęła świecić "lampka alarmowa przekroczenia temperatury w zamrażarce" (wg instrukcji).
Problem w tym, że alarm ten dotyczył chyba chłodziarki, a nie zamrażarki, bo po wyłączeniu i rozmrożeniu i ponownym uruchomieniu zamrażarka zaczęła chłodzić, a w chłodziarce panowała temperatura pokojowa.
Skoro sprężarka pracuje to pierwsze, co przyszło mi do głowy to to, że termostat padł.
Tylko, że nie ma tu nic co wygląda jak termostat - ani z tyłu, ani pod panelem sterowania.
Proszę mi wskazać, gdzie on jest.
Z góry dziękuję za pomoc.
Problem wygląda następująco:
Najpierw co kilka minut zaczęły dochodzić odgłosy z okolic sprężarki, coś w rodzaju pyknięć.
Lodówka w ten sposób chodziła ze dwa tygodnie bez problemu.
Po tym czasie zaczęła świecić "lampka alarmowa przekroczenia temperatury w zamrażarce" (wg instrukcji).
Problem w tym, że alarm ten dotyczył chyba chłodziarki, a nie zamrażarki, bo po wyłączeniu i rozmrożeniu i ponownym uruchomieniu zamrażarka zaczęła chłodzić, a w chłodziarce panowała temperatura pokojowa.
Skoro sprężarka pracuje to pierwsze, co przyszło mi do głowy to to, że termostat padł.
Tylko, że nie ma tu nic co wygląda jak termostat - ani z tyłu, ani pod panelem sterowania.
Proszę mi wskazać, gdzie on jest.
Z góry dziękuję za pomoc.