Cześć moje pytanie do was polega na tym
Tak jak na załączonym filmiku widać
Hulajnoga włącza się i wyłącza najśmieszniejsze jest ze po wyłączeniu można dalej jechać ale nie widać licznika a po za trzymaniu się i po ponownym włączeniu włącza się licznik a jak skończymy przejazd i odstawiamy ja na miejsce to mimo wyłączenia dalej można jechać i nie wiem czemu tak się dzieje czy ktoś mógł by mi w tym pomóc może da się to zrobić bez wysyłania do motusu albo prywatnego serwisanta bo diagnoza trwa 3 tygodnie po diagnozie 2 tygodnie na naprawę i zamówienie części ewentualnej
Dodam jeszcze że :
Tego dnia co zaczęła szwankować padał deszcz jak wracalem do domu zalało mi się wejście do ładowarki lecz jak rozmawiałem z jednym serwisantem to nie jest powód do tego by robiło jakąś szkodę na liczniku bardziej by akumulator siadł.
A może da się zdziałać szybciej i jest to blachostka która da się naprawić samemu
Tak jak na załączonym filmiku widać
Hulajnoga włącza się i wyłącza najśmieszniejsze jest ze po wyłączeniu można dalej jechać ale nie widać licznika a po za trzymaniu się i po ponownym włączeniu włącza się licznik a jak skończymy przejazd i odstawiamy ja na miejsce to mimo wyłączenia dalej można jechać i nie wiem czemu tak się dzieje czy ktoś mógł by mi w tym pomóc może da się to zrobić bez wysyłania do motusu albo prywatnego serwisanta bo diagnoza trwa 3 tygodnie po diagnozie 2 tygodnie na naprawę i zamówienie części ewentualnej
Dodam jeszcze że :
Tego dnia co zaczęła szwankować padał deszcz jak wracalem do domu zalało mi się wejście do ładowarki lecz jak rozmawiałem z jednym serwisantem to nie jest powód do tego by robiło jakąś szkodę na liczniku bardziej by akumulator siadł.
A może da się zdziałać szybciej i jest to blachostka która da się naprawić samemu