Witam.
Magnetowid SHARP VC-A30BP. Bardzo długi czas nie używany, leżący w piwnicy. Po uruchomieniu problem z pobieraniem kasety - standardowa wymiana pasków i wyczyszczenie przełącznika funkcji rozwiązało problem.
Po pewnym czasie prawidłowego działania, zaczęły pojawiać się świecące dodatkowe segmenty wyświetlacza.
Padło na zużyte pojemności w zasilaczu. Diagnoza okazała się poprawna, ponieważ jeden po wylutowaniu okazał się rozlany i delikatnie podżarł ścieżkę, na szczęście nie uszkadzając połączenia.
Zostały wymienione wszystkie o takich samych parametrach pojemnościowych i wyższych napięciach z powodu braku takich samych. Niestety nic to nie zmieniło.
Postanowiłem wyjąć płytkę z wyświetlaczem i znów, rozlany jeden elektrolit 220uF 6,3V. Wylutowałem go, wyczyściłem płytkę i postanowiłem wlutować 220uF na 35V bo taki posiadam i mieści się gabarytowo. Niestety nie spojrzałem przy wylutowaniu na polaryzację, ponieważ myślałem że będzie jak zawsze oznaczona po drugiej stronie płytki. Owszem jest oznaczenie, ale dość dziwnie opisane, a co najdziwniejsze kondensator obok wg oznaczenia jest jakby wlutowany odwrotnie fabrycznie.
Na razie nie wlutowałem nic i po uruchomieniu bez tego jednego kondensatora usterka nadal występuje.
Pytanie, czy wymiana tej pojemności może rozwiązać problem, czy uszkodziło się coś więcej, w sensie wyświetlacz lub układ zarządzający pracą LCD?
W załączeniu zdjęcie pól po wylutowanym kondensatorze - wydaje mi się że minus to pole B, ale pewności nie mam - natomiast te pola obok plus i minus maja właśnie odwrotnie fabrycznie wlutowany kondensator, pokazany na drugim zdjęciu.
Pozdrawiam.
Magnetowid SHARP VC-A30BP. Bardzo długi czas nie używany, leżący w piwnicy. Po uruchomieniu problem z pobieraniem kasety - standardowa wymiana pasków i wyczyszczenie przełącznika funkcji rozwiązało problem.
Po pewnym czasie prawidłowego działania, zaczęły pojawiać się świecące dodatkowe segmenty wyświetlacza.
Padło na zużyte pojemności w zasilaczu. Diagnoza okazała się poprawna, ponieważ jeden po wylutowaniu okazał się rozlany i delikatnie podżarł ścieżkę, na szczęście nie uszkadzając połączenia.
Zostały wymienione wszystkie o takich samych parametrach pojemnościowych i wyższych napięciach z powodu braku takich samych. Niestety nic to nie zmieniło.
Postanowiłem wyjąć płytkę z wyświetlaczem i znów, rozlany jeden elektrolit 220uF 6,3V. Wylutowałem go, wyczyściłem płytkę i postanowiłem wlutować 220uF na 35V bo taki posiadam i mieści się gabarytowo. Niestety nie spojrzałem przy wylutowaniu na polaryzację, ponieważ myślałem że będzie jak zawsze oznaczona po drugiej stronie płytki. Owszem jest oznaczenie, ale dość dziwnie opisane, a co najdziwniejsze kondensator obok wg oznaczenia jest jakby wlutowany odwrotnie fabrycznie.
Na razie nie wlutowałem nic i po uruchomieniu bez tego jednego kondensatora usterka nadal występuje.
Pytanie, czy wymiana tej pojemności może rozwiązać problem, czy uszkodziło się coś więcej, w sensie wyświetlacz lub układ zarządzający pracą LCD?
W załączeniu zdjęcie pól po wylutowanym kondensatorze - wydaje mi się że minus to pole B, ale pewności nie mam - natomiast te pola obok plus i minus maja właśnie odwrotnie fabrycznie wlutowany kondensator, pokazany na drugim zdjęciu.
Pozdrawiam.