logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

WINO MONTE SANTI 11% 750ml nie jest przeterminowane ?

dariusz2021 22 Lis 2022 11:24 3750 34
REKLAMA
  • REKLAMA
  • #4 20297456
    viayner
    Poziom 43  
    Posty: 10580
    Pomógł: 1557
    Ocena: 2012
    Witam,
    data na butelce nie ma nic wspolnego z data butelkowania to data zbioru winogron a nie ich "pakowania"
    Wracajac do daty przydatnosci, w przypadku dobrych win jest zasada im starsze tym lepsze - jak to mowia.
    Zauwaz ze "stare" wina osiagaja dosc zawrotne ceny i nikt nie panikuje z ich przydatnoscia do spozycia, dobrze zrobione i zabutelkowane wino nie psuje sie jak np. soki.
    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #5 20297488
    dariusz2021
    Poziom 9  
    Posty: 2990
    Ocena: 155
    viayner napisał:
    Witam,
    data na butelce nie ma nic wspolnego z data butelkowania to data zbioru winogron a nie ich "pakowania"
    Wracajac do daty przydatnosci, w przypadku dobrych win jest zasada im starsze tym lepsze - jak to mowia.
    Zauwaz ze "stare" wina osiagaja dosc zawrotne ceny i nikt nie panikuje z ich przydatnoscia do spozycia, dobrze zrobione i zabutelkowane wino nie psuje sie jak np. soki.
    Pozdrawiam


    Tak słyszałem, ale nie zaszkodzi zapytać :) Kto pyta, nie błądzi :) Pozdrawiam :)
  • REKLAMA
  • #6 20297719
    r103
    Poziom 37  
    Posty: 6168
    Pomógł: 280
    Ocena: 932
    viayner napisał:
    Witam,
    data na butelce nie ma nic wspolnego z data butelkowania to data zbioru winogron a nie ich "pakowania"
    Wracajac do daty przydatnosci, w przypadku dobrych win jest zasada im starsze tym lepsze - jak to mowia.
    Zauwaz ze "stare" wina osiagaja dosc zawrotne ceny i nikt nie panikuje z ich przydatnoscia do spozycia, dobrze zrobione i zabutelkowane wino nie psuje sie jak np. soki.
    Pozdrawiam


    Kolega Viayner chyba powinien z swoich wyżyn kulturowych zstąpić na ziemię i zauważyć że te zasady raczej nie dotyczą tego napoju z miejscowości Dobroń :D
  • #7 20297742
    dariusz2021
    Poziom 9  
    Posty: 2990
    Ocena: 155
    r103 napisał:
    viayner napisał:
    Witam,
    data na butelce nie ma nic wspolnego z data butelkowania to data zbioru winogron a nie ich "pakowania"
    Wracajac do daty przydatnosci, w przypadku dobrych win jest zasada im starsze tym lepsze - jak to mowia.
    Zauwaz ze "stare" wina osiagaja dosc zawrotne ceny i nikt nie panikuje z ich przydatnoscia do spozycia, dobrze zrobione i zabutelkowane wino nie psuje sie jak np. soki.
    Pozdrawiam


    Kolega Viayner chyba powinien z swoich wyżyn kulturowych zstąpić na ziemię i zauważyć że te zasady raczej nie dotyczą tego napoju z miejscowości Dobroń :D


    TZN. ? Widziałem 2 inne wina, które też nie mają przydatności, tylko rok produkcji, a Dobroń nie podaje, jak większość. Nie nam się na winach :)
  • #8 20297815
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12482
    Pomógł: 622
    Ocena: 1164
    Ja bym nie ryzykował. Otwórz i sprawdź czy nie zepsute.
    Jak masz wątpliwości, spróbuj raz jeszcze... i raz jeszcze... Jak rano będziesz mieć kaca, to pewnie się nie zepsuło. A jak się zepsuło, to oprócz kaca może być coś jeszcze. :)
  • #9 20297862
    dariusz2021
    Poziom 9  
    Posty: 2990
    Ocena: 155
    Madrik napisał:
    Ja bym nie ryzykował. Otwórz i sprawdź czy nie zepsute.
    Jak masz wątpliwości, spróbuj raz jeszcze... i raz jeszcze... Jak rano będziesz mieć kaca, to pewnie się nie zepsuło. A jak się zepsuło, to oprócz kaca może być coś jeszcze. :)
    Jeżeli kupują i nie potruli się:) Dzwoniłem do nich i powiedziano mi, że nie ma przydatności, a to co jest na butelce, to rok produkcji. Słyszałem, że im starsze tym lepsze:) Ma Pan wino z nową seria przydatności? Wodka tez nue ma terminu.
  • #10 20298330
    puchalak
    Poziom 19  
    Posty: 1303
    Pomógł: 11
    Ocena: 207
    Zacznijmy od tego że produkt ze zdjęcia z wyraźną informacją na etykiecie "aromatyzowane wino z soku winogronowego" ma z winem tyle wspólnego co "aromatyzowany produkt tłuszczowy na bazie masła" z masłem. Jeśli więc planujesz podarować go komuś , kto o winach ma pojęcie - raczej odpuść, co nie oznacza że nie jest smaczne i możesz go sam spożyć, żeby się nie zmarnowało. :D Zgodnie z definicją: "aromatyzowane wino z soku winogronowego – będące napojem o rzeczywistej zawartości alkoholu od 6,5% do 18% objętościowych, poddanym aromatyzowaniu, zawierającym co najmniej 75% wina z soku winogronowego, z możliwością dodania alkoholu rektyfikowanego lub destylatu winogronowego, słodzenia jedną lub wieloma substancjami, o których mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4, lub barwienia"
    Data będąca numerem partii jest pewnie datą produkcji, bo to coś się przemysłowo produkuje. Do starzenia się nie nadaje, być może nie ma daty ważności, bo podlane spirytem psuć się nie będzie.
  • #11 20298439
    dariusz2021
    Poziom 9  
    Posty: 2990
    Ocena: 155
    puchalak napisał:
    Zacznijmy od tego że produkt ze zdjęcia z wyraźną informacją na etykiecie "aromatyzowane wino z soku winogronowego" ma z winem tyle wspólnego co "aromatyzowany produkt tłuszczowy na bazie masła" z masłem. Jeśli więc planujesz podarować go komuś , kto o winach ma pojęcie - raczej odpuść, co nie oznacza że nie jest smaczne i możesz go sam spożyć, żeby się nie zmarnowało. :D Zgodnie z definicją: "aromatyzowane wino z soku winogronowego – będące napojem o rzeczywistej zawartości alkoholu od 6,5% do 18% objętościowych, poddanym aromatyzowaniu, zawierającym co najmniej 75% wina z soku winogronowego, z możliwością dodania alkoholu rektyfikowanego lub destylatu winogronowego, słodzenia jedną lub wieloma substancjami, o których mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4, lub barwienia"
    Data będąca numerem partii jest pewnie datą produkcji, bo to coś się przemysłowo produkuje. Do starzenia się nie nadaje, być może nie ma daty ważności, bo podlane spirytem psuć się nie będzie.
    Dla Mamy na imieniny. Moi rodzice nie kupują drogich win :) Ja nie pije, bo cierpię ba bezsenność, której nie da się zdiagnozować, a leki utrzymują mnie przy życiu, ale dziękuję za radę i nie sądzę by byli znawcami win na dużą skalę i nie chodziło o jakość, tylko ważność:)
  • #12 20298481
    zetdeel
    Poziom 39  
    Posty: 3459
    Pomógł: 717
    Ocena: 877
    dariusz2021 napisał:
    Dla Mamy na imieniny...
    No, to na Twoim miejscu bym się zastanowił, poniważ na etykiecie "stoi":
    Cytat:
    Zawiera siarczyny

    W związku z tym oczekuj wina z ekskluzywnym smakiem "jabola".
  • #13 20298509
    dariusz2021
    Poziom 9  
    Posty: 2990
    Ocena: 155
    zetdeel napisał:
    dariusz2021 napisał:
    Dla Mamy na imieniny...
    No, to na Twoim miejscu bym się zastanowił, poniważ na etykiecie "stoi":
    Cytat:
    Zawiera siarczyny

    W związku z tym oczekuj wina z ekskluzywnym smakiem "jabola".
    We wszystkim mamy syf, chemię nawet w szczepionkach :)
  • #14 20298685
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12482
    Pomógł: 622
    Ocena: 1164
    dariusz2021 napisał:
    Dzwoniłem do nich i powiedziano mi, że nie ma przydatności, a to co jest na butelce, to rok produkcji. Słyszałem, że im starsze tym lepsze:) Ma Pan wino z nową seria przydatności? Wodka tez nue ma terminu.


    Oszukują cię. :P

    W przypadku produktów o nieograniczonej ważności (albo bardzo, bardzo długiej, też podaje się datę ważności... ale opakowania.
    Po jakim czasie może utracić swoje własności, lub zareagować z produktem.
    O ile butelka szklana wytrzyma kilkaset lat, tak korek... już nie koniecznie.
    Ten na wódce przerdzewieje i alkohol odparuje.
    W przypadku wina, kontakt z powietrzem może być dla niego nader szkodliwy.
    Dlatego też, w przypadku starych butelek wina, nawet się nie próbuje wyjmować korka, który tej procedury może nie przetrzymać, a wtedy jego resztki zanieczyszczą wino.
    Takie butelki otwiera się odcinając szyjkę butelki poniżej korka. Czy to za pomocą sabrage, czy za pomocą gorącego drutu i zimnej wody.
    Ale tu mówimy raczej o winach co najmniej kilkudziesięcioletnich.
  • #15 20298760
    viayner
    Poziom 43  
    Posty: 10580
    Pomógł: 1557
    Ocena: 2012
    Witam,
    r103 napisał:
    ...Kolega Viayner chyba powinien z swoich wyżyn kulturowych zstąpić na ziemię i zauważyć że te zasady raczej nie dotyczą tego napoju z miejscowości Dobroń :D

    ta uwaga chyba nie do konca jest na miejscu.
    Zgoda moja wina ze nie zauwazylem ze to produkt wino podobny, zasugerowalem sie naglowkiem i do tego odnosi sie moja uwaga.
    Pozdrawiam
  • #16 20298767
    puchalak
    Poziom 19  
    Posty: 1303
    Pomógł: 11
    Ocena: 207
    dariusz2021 napisał:
    zetdeel napisał:
    dariusz2021 napisał:
    Dla Mamy na imieniny...
    No, to na Twoim miejscu bym się zastanowił, poniważ na etykiecie "stoi":
    Cytat:
    Zawiera siarczyny

    W związku z tym oczekuj wina z ekskluzywnym smakiem "jabola".
    We wszystkim mamy syf, chemię nawet w szczepionkach :)

    Paradoksalnie "prawdziwe" wina z chemicznego punktu widzenia są "syfem". I co gorsza czym znamienitsze, tym bardziej.
    Jabole produkowane w Polsce, zwłaszcza jakoś po roku 80-tym, były w zasadzie sokiem owocowym z dodatkiem spirytusu. Wynikało to z tego, że przy kolejnym kryzysie z powodu deficytu na rynku cukru, zaniechano potrzebnego w nim procesu fermentacji. Było to niemal "samo zdrowie". A prawdziwe wina muszą zawierać siarczany, tianiny, garbniki i inne śmieci, które wynikają z procesu produkcji i decydują o "bukiecie" danego wina. I czym lepsze wino, tym zwykle gorzej. Z resztą "robiąc" samemu butelkę (0,7) ciężkiego, czerwonego wina, można się spodziewać napier...ącego baniaka następnego dnia. Pijąc powoli, tak jak wino przez parę godzin, alkoholowy ekwiwalent w zwykłej wódce, czyli ok 200ml, nawet tego specjalnie nie poczujemy.
  • #17 20299022
    dariusz2021
    Poziom 9  
    Posty: 2990
    Ocena: 155
    puchalak napisał:
    dariusz2021 napisał:
    zetdeel napisał:
    dariusz2021 napisał:
    Dla Mamy na imieniny...
    No, to na Twoim miejscu bym się zastanowił, poniważ na etykiecie "stoi":
    Cytat:
    Zawiera siarczyny

    W związku z tym oczekuj wina z ekskluzywnym smakiem "jabola".
    We wszystkim mamy syf, chemię nawet w szczepionkach :)

    Paradoksalnie "prawdziwe" wina z chemicznego punktu widzenia są "syfem". I co gorsza czym znamienitsze, tym bardziej.
    Jabole produkowane w Polsce, zwłaszcza jakoś po roku 80-tym, były w zasadzie sokiem owocowym z dodatkiem spirytusu. Wynikało to z tego, że przy kolejnym kryzysie z powodu deficytu na rynku cukru, zaniechano potrzebnego w nim procesu fermentacji. Było to niemal "samo zdrowie". A prawdziwe wina muszą zawierać siarczany, tianiny, garbniki i inne śmieci, które wynikają z procesu produkcji i decydują o "bukiecie" danego wina. I czym lepsze wino, tym zwykle gorzej. Z resztą "robiąc" samemu butelkę (0,7) ciężkiego, czerwonego wina, można się spodziewać napier...ącego baniaka następnego dnia. Pijąc powoli, tak jak wino przez parę godzin, alkoholowy ekwiwalent w zwykłej wódce, czyli ok 200ml, nawet tego specjalnie nie poczujemy.
    Jakie poleca Pan wina?
  • #18 20299079
    viayner
    Poziom 43  
    Posty: 10580
    Pomógł: 1557
    Ocena: 2012
    Witam,
    dobre wino to takie jak ci smakuje, nie ulegaj sugestiom cenowym czy firmowym. Jednemu smakuje to co drogie innemu to co dobre. Sprawdz wiele roznych marek i rodzajow szczepow winogron i wybierz sobie ten ulubiony, ja mam kilka ulubionych i jak wybiore wino z danego szczepu i regionu wiem czego oczekiwac.
    Pozdrawiam
  • #19 20299098
    dariusz2021
    Poziom 9  
    Posty: 2990
    Ocena: 155
    viayner napisał:
    Witam,
    dobre wino to takie jak ci smakuje, nie ulegaj sugestiom cenowym czy firmowym. Jednemu smakuje to co drogie innemu to co dobre. Sprawdz wiele roznych marek i rodzajow szczepow winogron i wybierz sobie ten ulubiony, ja mam kilka ulubionych i jak wybiore wino z danego szczepu i regionu wiem czego oczekiwac.
    Pozdrawiam


    Rodzice piją takie i im smakuje :) O gustach się nie dyskutuje :) Pozdrawiam.
  • REKLAMA
  • #20 20299122
    Phaeton
    Poziom 19  
    Posty: 411
    Pomógł: 15
    Ocena: 165
    zetdeel napisał:
    dariusz2021 napisał:
    Dla Mamy na imieniny...
    No, to na Twoim miejscu bym się zastanowił, poniważ na etykiecie "stoi":
    Cytat:
    Zawiera siarczyny

    W związku z tym oczekuj wina z ekskluzywnym smakiem "jabola".

    Znajdź mi wino w sklepie, które nie zawiera siarczynów. Nie wiem czy ktoś ryzykuje sprzedawanie wina bez tego. Nawet te reklamowane jako bio i organiczne zawierają, tyle, że na ogół mniej.
  • #21 20299169
    puchalak
    Poziom 19  
    Posty: 1303
    Pomógł: 11
    Ocena: 207
    dariusz2021 napisał:
    Jakie poleca Pan wina?


    Dokładnie jak napisał Viayner

    Cytat:
    Witam,
    dobre wino to takie jak ci smakuje, nie ulegaj sugestiom cenowym czy firmowym. Jednemu smakuje to co drogie innemu to co dobre. Sprawdz wiele roznych marek i rodzajow szczepow winogron i wybierz sobie ten ulubiony, ja mam kilka ulubionych i jak wybiore wino z danego szczepu i regionu wiem czego oczekiwac.
    Pozdrawiam


    Kupuję niedrogie wina (zwykle do 25pln) głównie w Lidlu i Biedronce. Staram się eksperymentować i znaleźć takie które mi smakują. Widząc wina których nie znam, zwykle wybieram hiszpańskie - one prawie zawsze są pijalne, a unikam francuskich (tych niekiedy nie da się spożyć na trzeźwo :-)). Niezły jest biały "Don Simon" w trzylitrowych kartonach z kranikiem w biedrze za ok 30 pln (za 3 litry!). Wyjeżdżając na narty staram się przywieść trochę win, bo we Włoszech za 4 euro można kupić naprawdę niezłe. Paradoksalnie zwyczajne lekkie wina obiadowe pakowane często w kartony kosztujące do 2 euro za litr, są świetne. Oczywiście "koneserzy" by zabili za takie twierdzenie. W zasadzie nie znam się na winach (mimo że innych alkoholi w zasadzie nie pijam) i dzielę je na takie które mi smakują, są akceptowalne i nie smakują.
    Oczywiście mogę wymienić wina drogie, ale uważam je za objaw ostentacji, chyba że w ramach jakiejś superekstra okazji.
  • #22 20299282
    viayner
    Poziom 43  
    Posty: 10580
    Pomógł: 1557
    Ocena: 2012
    Witam,
    dokladnie jak napisales, to ma tobie smakowac i ty masz z tego czerpac radosc.
    Kazdy ma inne preferencje, koneserzy to "odrebna nacja" raczej pozostanmy normalnymi konsumentami.
    osobiscie takze dziele wina na ulubione, akceptowalne i pozostale czyli raczej takie na ktore bym nie spojzal bez przymusu.
    Wracajac do win "super", proponuje abys kiedys sie skusil na drogie wino ale nie wg. preferencji sprzedajacego a po typie i rodzaju winogron jakie lubisz, powinienes poczuc roznice, a czy jest tego warta tylko ty mozesz ocenic. Oczywiscie nie mowimy to o winach w cenach >1000euro za butelke.
    Pozdrawiam
  • #23 20300624
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #25 21731715
    Marcin125
    Poziom 29  
    Posty: 4063
    Pomógł: 48
    Ocena: 272
    Co to znaczy "niechemiczne". Wino w handlu musi zawierać "siarczyny" a piwo musi być pasteryzowane.
  • #26 21731733
    r103
    Poziom 37  
    Posty: 6168
    Pomógł: 280
    Ocena: 932
    dariusz2021 napisał:
    Witam. Wracam do tematu Win. Polećcie mi niechemiczne wino półsłodkie, aby dobre do 100 zl ? Co powiecie o Piper-Heidsieck Champagne Demi-Sec, Cuvée Sublime ?


    Tak od serca - szczerze - o ile masz taką możliwość udaj się do najbliższego Lidla i kup - nie jakieś z "Winnicy Lidla" tylko z normalnego regału ich "firmowe" no może nie oznakowane znaczkiem Lidla - ale jest w każdym ich sklepie - wino musujące z Trier /Trewir/ - tak tak - tego miasta gdzie urodził się Marks..

    . Będziesz Pan zadowolniony :-) a i za 100 zł będziesz właścicielem 6 butelek...
  • #27 21731825
    dariusz2021
    Poziom 9  
    Posty: 2990
    Ocena: 155
    r103 napisał:
    dariusz2021 napisał:
    Witam. Wracam do tematu Win. Polećcie mi niechemiczne wino półsłodkie, aby dobre do 100 zl ? Co powiecie o Piper-Heidsieck Champagne Demi-Sec, Cuvée Sublime ?


    Tak od serca - szczerze - o ile masz taką możliwość udaj się do najbliższego Lidla i kup - nie jakieś z "Winnicy Lidla" tylko z normalnego regału ich "firmowe" no może nie oznakowane znaczkiem Lidla - ale jest w każdym ich sklepie - wino musujące z Trier /Trewir/ - tak tak - tego miasta gdzie urodził się Marks..

    . Będziesz Pan zadowolniony :-) a i za 100 zł będziesz właścicielem 6 butelek...


    Nie mam możliwości ze względu niepełnosprawności. Chcę zamówić przez internet dla Mamy :) Mogę prosić o nazwę wina lub link ? Bylbym bardzo wdzięczny :)
  • #28 21732132
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12482
    Pomógł: 622
    Ocena: 1164
    Marcin125 napisał:
    Co to znaczy "niechemiczne". Wino w handlu musi zawierać "siarczyny" a piwo musi być pasteryzowane.


    To znaczy, że polska edukacja uważa chemię za przedmiot mało ważny.
    Internetowe trolle przekonały wszystkich, że jak "chemia" to zło.
    Tymczasem, "samo zdrowie" w postaci jabłka z drzewa, zawiera z 6 kwasów, mangan, żelazo, cyjanek, co najmniej 4 substancje z listy "E-składników", puryny, przeciwutleniacze i całą masę chemicznego koktajlu.

    Tak samo siarczany w winie...
    "Panie, to ma siarczany, musieli siarkę dodawać...
    No to jak sobie sam zerwiesz winogronek z ogródka, niesypanych, zdrowych i zrobisz z nich winko... No patrz pan co za niespodzianka... Dalej te siarczany... Musiał sąsiad dosypać do gąsiorka, co za menda..."

    Tak naprawdę nie ma znaczenia, czy coś jest "naturalne" czy "sztuczne" z chemicznego punktu widzenia. Zmieszanie w odpowiednich proporcjach i z zachowaniem porządku reakcji, kilku takich samych składników, da zawsze dokładnie tę samą substancję wyjściową. Teoretycznie, moglibyśmy produkować jabłka na linii produkcyjnej i były by takie same jak naturalne.
    Tylko droższe, bo energię i wodę musielibyśmy dostarczyć, a drzewo ją pobiera samo.

    A przy okazji... Jeżeli coś ma w składzie "E-cośtam", to znaczy tylko tyle, że nikt z urzędników nie był w stanie ustalić, z jakiego powodu nie wolno by było tego jeść. Dlatego z niechęcią, uznali za bezpieczne, nadali numerek E-kolejny i włączyli do tabelki "Dozwolonych dodatków do żywności".
    Przykładowo, wszyscy weganie zajadają się żywnością z dodatkiem E140... Bo nikt nie umiał wskazać, że chlorofil z liści jest szkodliwy.
    E150a - robisz sobie sam na patelni jako deser... Bo to po prostu karmel, czyli rozpuszczony cukier.
    Marchewka jest składnicą E160a, a ostra papryczka ocieka wręcz E160c.
    Uważaj przy robieniu jajecznicy, żeby ci E170 nie wpadło do środka, bo chrupie w zęby.
    Mielarzom spodoba się E153, choć górnicy już będą rozczarowani.
    Metalurgom spodoba się E173. E174 i E175.
    Co ciekawe, na liście jest też E513... Może rozpuści kości, ale nie ma najwyraźniej wpływu na zdrowie.
    Za to E948 i E949 znajdziemy WSZĘDZIE i to w gargantuicznych ilościach.
    Dranie maskują to jako "woda" i często przekracza 50% składu żywności...
    Tyle chemii zjadamy... Tyle chemii...
    "No trujom nas panie, mówiem, że trujom nas...".
  • #29 21732527
    dariusz2021
    Poziom 9  
    Posty: 2990
    Ocena: 155
    Madrik napisał:
    Marcin125 napisał:
    Co to znaczy "niechemiczne". Wino w handlu musi zawierać "siarczyny" a piwo musi być pasteryzowane.


    To znaczy, że polska edukacja uważa chemię za przedmiot mało ważny.
    Internetowe trolle przekonały wszystkich, że jak "chemia" to zło.
    Tymczasem, "samo zdrowie" w postaci jabłka z drzewa, zawiera z 6 kwasów, mangan, żelazo, cyjanek, co najmniej 4 substancje z listy "E-składników", puryny, przeciwutleniacze i całą masę chemicznego koktajlu.

    Tak samo siarczany w winie...
    "Panie, to ma siarczany, musieli siarkę dodawać...
    No to jak sobie sam zerwiesz winogronek z ogródka, niesypanych, zdrowych i zrobisz z nich winko... No patrz pan co za niespodzianka... Dalej te siarczany... Musiał sąsiad dosypać do gąsiorka, co za menda..."

    Tak naprawdę nie ma znaczenia, czy coś jest "naturalne" czy "sztuczne" z chemicznego punktu widzenia. Zmieszanie w odpowiednich proporcjach i z zachowaniem porządku reakcji, kilku takich samych składników, da zawsze dokładnie tę samą substancję wyjściową. Teoretycznie, moglibyśmy produkować jabłka na linii produkcyjnej i były by takie same jak naturalne.
    Tylko droższe, bo energię i wodę musielibyśmy dostarczyć, a drzewo ją pobiera samo.

    A przy okazji... Jeżeli coś ma w składzie "E-cośtam", to znaczy tylko tyle, że nikt z urzędników nie był w stanie ustalić, z jakiego powodu nie wolno by było tego jeść. Dlatego z niechęcią, uznali za bezpieczne, nadali numerek E-kolejny i włączyli do tabelki "Dozwolonych dodatków do żywności".
    Przykładowo, wszyscy weganie zajadają się żywnością z dodatkiem E140... Bo nikt nie umiał wskazać, że chlorofil z liści jest szkodliwy.
    E150a - robisz sobie sam na patelni jako deser... Bo to po prostu karmel, czyli rozpuszczony cukier.
    Marchewka jest składnicą E160a, a ostra papryczka ocieka wręcz E160c.
    Uważaj przy robieniu jajecznicy, żeby ci E170 nie wpadło do środka, bo chrupie w zęby.
    Mielarzom spodoba się E153, choć górnicy już będą rozczarowani.
    Metalurgom spodoba się E173. E174 i E175.
    Co ciekawe, na liście jest też E513... Może rozpuści kości, ale nie ma najwyraźniej wpływu na zdrowie.
    Za to E948 i E949 znajdziemy WSZĘDZIE i to w gargantuicznych ilościach.
    Dranie maskują to jako "woda" i często przekracza 50% składu żywności...
    Tyle chemii zjadamy... Tyle chemii...
    "No trujom nas panie, mówiem, że trujom nas...".


    Wiem o tym o fałszywej pandemii, syfjastych szczepionkach itd, staram się wytwarzać właaną żywność, by nie kupować syfu z marketów itd. Proszę wymienić nazwę dobrego wina ? :)
  • #30 21732729
    Marcin125
    Poziom 29  
    Posty: 4063
    Pomógł: 48
    Ocena: 272
    Siarczyny to konserwant który dają ze zwykłej chęci zysku, wino można wtedy przechowywać byle gdzie i byle jak, reszta to marketing.
    Podobnie z cukrem - to wielkie zło ale coca-cola - zero jakimś cudem jest słodka - bo kto czyta etykiety wydrukowane drobnym maczkiem?
    Bo lepsze są: maltitol, mannitol, sorbitol i ksylitol, syrop glukozowo fruktozowy - kto wie co to jest? ważne że nie ma cukru! :)
    Wspólny mianownik - w/w powodują sraczkę.

    Wracając do wina.
    Normalne wino zawiera pożyteczne bakterie które wspomagają np. trawienie. Przemysłowe wino - siarkę która w winie zabija wszystko tak samo bakterie w jelitach które wtedy mają naturalną reakcję obronną czyli sraczkę zwaną biegunką.

    Dodano po 1 [minuty]:

    dariusz2021 napisał:
    Proszę wymienić nazwę dobrego wina ?

    Najdroższe.

Podsumowanie tematu

✨ Data umieszczona na butelce wina WINO MONTE SANTI 11% 750ml to najprawdopodobniej data produkcji lub numer partii, a nie termin przydatności do spożycia. W przypadku win, zwłaszcza aromatyzowanych win z soku winogronowego, które zawierają dodatek alkoholu i aromatów, nie stosuje się standardowego terminu ważności, gdyż alkohol działa konserwująco i zapobiega psuciu się produktu. Jednak takie wina nie nadają się do długiego starzenia i nie są porównywalne z tradycyjnymi winami fermentowanymi. Wino tego typu jest produktem przemysłowym, często określanym jako napój winopodobny, zawierającym co najmniej 75% wina z soku winogronowego, z dodatkiem alkoholu rektyfikowanego lub destylatu winogronowego oraz substancji słodzących i barwiących. Wina dobrej jakości zwykle nie mają określonego terminu przydatności, a ich wartość rośnie z wiekiem, jednak w przypadku win aromatyzowanych i przemysłowych nie dotyczy to starzenia. Siarczyny są powszechnie stosowanym konserwantem w winach, nawet w organicznych i bio, pełniącym funkcję stabilizatora i środka przerywającego fermentację. Alternatywnie, wina o wyższej zawartości alkoholu (16-18%) mogą być stabilizowane przez alkohol, co jednak wpływa na smak i wymaga dodania cukru i aromatów. W dyskusji pojawiły się także rekomendacje dotyczące wyboru win według indywidualnych preferencji smakowych, a nie ceny czy marki. Wskazano na popularne miejsca zakupu niedrogich win, takie jak Lidl i Biedronka, oraz na przykład wina musujące z regionu Trier. Wątpliwości dotyczące jakości i autentyczności win przemysłowych podkreślono, zwracając uwagę na ich skład i proces produkcji.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA