Dorzuć do tego jeszcze płaszczyznę masy.
Ja mam tak:
- Dwie płaszczyzny masy - analogowa i cyfrowa połączone w jednym punkcie (no właściwie to poiedzmy w dwóch, bo w środku proca też jest połączenie, ale kiepskie ~2ohm
- Zasilanie części analogowej przez filtr LC.
- Zewnętrzne źródło napięcia odniesienia 2.5V (TL431) BEZ kondensatora blokującego (bo z kondenstaorem się wzbudza - vide nota katalogowa).
- źródło sygnału o małej impedancji wewnętrznej.
- ekranowany kabel.
Efekt - pomiar nie zmienia się ani o jeden bit, nawet pomimo "przetaktowania" ADC do 250kHz (próbkowanie 16kHz)
Upewnij się, że wykorzystujesz wejścia ADC0-ADC3 (albo dodatkowo ADC6-ADC7 w wersji SMD). Pomiary z wejść ADC4-ADC5 mogą być zakłócane przez "śmieci" z części cyfrowej, bo ich obwody wejściowe zasilane są "cyfrowym" napięciem, a nie odfiltrowanym napięciem AVcc
A to, że miernik pokazuje stabilne napięcie, nie znaczy wcale, że ATmega też musi.
Miernik uśrednia sygnał w całym okresie próbkowania, ponadto okres ten jest tak dobrany, aby wartość średnia indukowanych zakłóceń z sieci wynosiła 0. przetwornik w ATmega8 i wszystkie przetworniki A/C działające podobnie do niego pobierają próbkę napięcia przez bardzo krótki moment i "przechowują" ją w ukłądzie próbkująco-pamiętającym (sample & hold). No i przez to są znacznie bardziej podatne na zakłócenia.