Pewnego wieczora grałem w klocki i rozmawiałem ze znajomym, na chwilę odszedłem od komputera, przychodzę i ukazuje się moim oczom ekran gdy włączamy komputer. Piękna grafika z godzina po lewej, nie zwlekając uruchomiłem co trzeba i chciałem grać dalej jak gdyby nigdy nic, no ale bo kilku minutach wywaliło mi blue screena, nie poddawałem się i włączyłem komputer z powrotem, natomiast gdy przydarzyło mi się to 7 raz pod rząd wiedziałem że cos jest nie tak. Dziś czyli 17 lutego próbowałem to jakoś naprawić wyjąłem kość ram i włożyłem do drugiego myślałem że to coś da uruchamiając komputer ekran się nie pokazywał a coś zapukało 3 krotnie. Przełożyłem kość do wcześniejszego slotu w którym się znajdowała, nic to nie dało i ponownie komputer zapukał 3 krotnie. Pragnę dodać, że od dłuższego czasu napotykało mnie częste jakby spadanie wydajności komputera, grałem w grę czy też oglądałem film na YouTube'ie i myszka powolnie się ruszała, a w grach spadki fps'ów do 1 czy też 2, mijało kilka sekund i wszystko było w porządku. I mam pytanie czy to może być ze sobą powiązane. Proszę o odpowiedź.
Dodano po 1 [minuty]:
Przepraszam za auto korektę miałem na myśli zapikało
Dodano po 1 [minuty]:
Przepraszam za auto korektę miałem na myśli zapikało