Koledzy, koleżanki,
Mam problem z telewizorem Philips 37pf3321/10 - symbol odczytany z naklejki na TV.
Pacjent pochodzi z elektroodpadów, był do niego ORYGINALNY pilot, co jest rzadkością, wręcz okazją. Przygarnąłem go "w ciemno".
Jakież było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że działa, a przynajmniej tak w 90%... Matryca piękna i bez skaz, niespotykane w Philipsie! Wejścia sygnałowe sprawne. Powyższe zadecydowało, iż postanowiłem powalczyć o pozostałe 10% sprawności
Problem z TV jest następujący: telewizor nie reaguje na ORYGINALNEGO pilota. Bateria CR2032 sprawdzona: 3,02V - jest OK. Pilot wysyła sygnał - widać po miganiu diody z symbolem TV.
Zakładając mimo wszystko uszkodzenie pilota dorwałem się do znalezionego w rupieciach chińskiego pilota uniwersalnego (programowalnego) podłej jakości - takiego za 10zł. Postanowiłem podjąć próbę zgrania go z TV. Eksperyment początkowo przyniósł pewien sukces - po pierwszym programowaniu (gdy na TV pojawił się pasek głośności) telewizor reagował na wybrane przyciski z pilota. Reagował na przycisk zasilania, głośność i przyciski programów (z cyferkami). Nie byłem w stanie wejść w menu i nie działał przycisk wyboru wejść sygnału AV/TV. Eksperyment z programowaniem TV ponawiałem, trzymając przycisk programowania nieco dłużej. Opłaciło się - zaczęły działać kolejne funkcje, w tym MENU i AV/TV. Generalnie teraz przyciski wybranych funkcji sa pod nie tymi przyciskami co trzeba, ale coś działa, jest do nich dostęp. Sukcesem okazało się uruchomienie HDMI, bo przyckiskami Prog + i Prog - nie byłem w stanie się do niego dostać. Dekoder przepięty z EURO na HDMI. Różnica w jakości obrazu: przepaść, na PLUS oczywiście.
Jako logiczną konsekwencję w/w eksperymentu uznałem, iż oryginalny pilot jest wadliwy. Szukając oryginalnego pilota doszedłem do wniosku, że znalezienie go graniczy z cudem wobec czego kupiłem zamiennik chiński o symbolu RM-D631 UCT-027, który według mojej najlepszej wiedzy na podstawie poszukiwań w Internetach na 100% winien być właściwym. Efekt: pilot zamiennik również NIE DZIAŁA.
PILOT ORYGINAŁ:
PILOT ZAMIENNIK:
Próbowałem ominąć problem pilota korzystając z faktu, iż TV pracuje z dekoderem DVB-T. Chciałem zaprogramować pilota od dekodera (sekcja przycisków programowalnych) sygnałem z chińskiego pilota uniwersalnego, który, jakby nie patrzeć, zadziałał. Co się okazało? KILKADZIESIĄT prób zaprogramowania przycisku POWER, kilkanaście prób zaprogramowania przycisku AV/TV. Pilot chiński działa, pilot od dekodera po zaprogramowaniu nie działa. Programować próbowałem piloty od: VIVA MAXX (stara wersja z ethernetem), FUBA ODE8600, OPTICUM NYTROBOX NS. Żaden po zaprogramowaniu sygnałem z chińczyka nie zadziałał. Załamałem się.
Nie rozumiem: co robię nie tak? Czemu oryginalny pilot nie działa? Czemu zamiennik oryginału nie działa? Czy dobrze go dobrałem? Czemu żaden z pilotów od dekoderów po programowaniu sygnałem chińskiego pilota za 10zł nie chce działać? Gdyby chociaż pilot od dekodera zadziałał po zaprogramowaniu, uznam to za pełny sukces (na moje potrzeby). TV używany okazjonalnie, tylko, gdy akurat jedziemy do rodziców (weekend).
Nie wiem czy to ma związek, ale jeżeli będzie pomocne: przyciski sterowania na boku TV działają marnie. Przycisk POWER działa OK, przycisk sąsiadujący z nim mniej-więcej OK, reszta to już loteria i działa inaczej niż powinna, marnie styka. Nie rozbierałem tego jeszcze, ale spodziewam się zużytych mikroswitchy i pewnie drabinkę rezystorową, która jest do wymiany. Nie spieszyłem się z rozbieraniem licząc, że pilot będzie działał OK. No cóż, w chwili obecnej ani przyciski ani piloty nie funkcjonują idealnie. Gdzieś czytałem, że świrujące przyciski sterowania w Philipsach zwiastują awarię CPU ale mocny w temacie serwisowania TV nie jestem, opinię na ten temat pozostawiam fachowcom, bardzo licząc na Wasze wskazówki.
Mam problem z telewizorem Philips 37pf3321/10 - symbol odczytany z naklejki na TV.
Pacjent pochodzi z elektroodpadów, był do niego ORYGINALNY pilot, co jest rzadkością, wręcz okazją. Przygarnąłem go "w ciemno".
Jakież było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że działa, a przynajmniej tak w 90%... Matryca piękna i bez skaz, niespotykane w Philipsie! Wejścia sygnałowe sprawne. Powyższe zadecydowało, iż postanowiłem powalczyć o pozostałe 10% sprawności
Problem z TV jest następujący: telewizor nie reaguje na ORYGINALNEGO pilota. Bateria CR2032 sprawdzona: 3,02V - jest OK. Pilot wysyła sygnał - widać po miganiu diody z symbolem TV.
Zakładając mimo wszystko uszkodzenie pilota dorwałem się do znalezionego w rupieciach chińskiego pilota uniwersalnego (programowalnego) podłej jakości - takiego za 10zł. Postanowiłem podjąć próbę zgrania go z TV. Eksperyment początkowo przyniósł pewien sukces - po pierwszym programowaniu (gdy na TV pojawił się pasek głośności) telewizor reagował na wybrane przyciski z pilota. Reagował na przycisk zasilania, głośność i przyciski programów (z cyferkami). Nie byłem w stanie wejść w menu i nie działał przycisk wyboru wejść sygnału AV/TV. Eksperyment z programowaniem TV ponawiałem, trzymając przycisk programowania nieco dłużej. Opłaciło się - zaczęły działać kolejne funkcje, w tym MENU i AV/TV. Generalnie teraz przyciski wybranych funkcji sa pod nie tymi przyciskami co trzeba, ale coś działa, jest do nich dostęp. Sukcesem okazało się uruchomienie HDMI, bo przyckiskami Prog + i Prog - nie byłem w stanie się do niego dostać. Dekoder przepięty z EURO na HDMI. Różnica w jakości obrazu: przepaść, na PLUS oczywiście.
Jako logiczną konsekwencję w/w eksperymentu uznałem, iż oryginalny pilot jest wadliwy. Szukając oryginalnego pilota doszedłem do wniosku, że znalezienie go graniczy z cudem wobec czego kupiłem zamiennik chiński o symbolu RM-D631 UCT-027, który według mojej najlepszej wiedzy na podstawie poszukiwań w Internetach na 100% winien być właściwym. Efekt: pilot zamiennik również NIE DZIAŁA.
PILOT ORYGINAŁ:
PILOT ZAMIENNIK:
Próbowałem ominąć problem pilota korzystając z faktu, iż TV pracuje z dekoderem DVB-T. Chciałem zaprogramować pilota od dekodera (sekcja przycisków programowalnych) sygnałem z chińskiego pilota uniwersalnego, który, jakby nie patrzeć, zadziałał. Co się okazało? KILKADZIESIĄT prób zaprogramowania przycisku POWER, kilkanaście prób zaprogramowania przycisku AV/TV. Pilot chiński działa, pilot od dekodera po zaprogramowaniu nie działa. Programować próbowałem piloty od: VIVA MAXX (stara wersja z ethernetem), FUBA ODE8600, OPTICUM NYTROBOX NS. Żaden po zaprogramowaniu sygnałem z chińczyka nie zadziałał. Załamałem się.
Nie rozumiem: co robię nie tak? Czemu oryginalny pilot nie działa? Czemu zamiennik oryginału nie działa? Czy dobrze go dobrałem? Czemu żaden z pilotów od dekoderów po programowaniu sygnałem chińskiego pilota za 10zł nie chce działać? Gdyby chociaż pilot od dekodera zadziałał po zaprogramowaniu, uznam to za pełny sukces (na moje potrzeby). TV używany okazjonalnie, tylko, gdy akurat jedziemy do rodziców (weekend).
Nie wiem czy to ma związek, ale jeżeli będzie pomocne: przyciski sterowania na boku TV działają marnie. Przycisk POWER działa OK, przycisk sąsiadujący z nim mniej-więcej OK, reszta to już loteria i działa inaczej niż powinna, marnie styka. Nie rozbierałem tego jeszcze, ale spodziewam się zużytych mikroswitchy i pewnie drabinkę rezystorową, która jest do wymiany. Nie spieszyłem się z rozbieraniem licząc, że pilot będzie działał OK. No cóż, w chwili obecnej ani przyciski ani piloty nie funkcjonują idealnie. Gdzieś czytałem, że świrujące przyciski sterowania w Philipsach zwiastują awarię CPU ale mocny w temacie serwisowania TV nie jestem, opinię na ten temat pozostawiam fachowcom, bardzo licząc na Wasze wskazówki.