logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Higrometr do mieszkań - jak wybrać szybki, pewny i niedrogi miernik wilgotności? Opcje terrarium?

05 Mar 2023 15:07 2748 31
REKLAMA
  • #1 20470887
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 20471193
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 11922
    Pomógł: 1343
    Ocena: 3834
    betmari napisał:
    Oglądam tylko lokale po remoncie, więc grzyba tam nie znajdę, zatęchłego zapachu też raczej nie będzie...
    Tego akurat nie byłbym pewien. Mogą się zdarzyć takie sytuacje, że właśnie pobieżnie wykonany remont jedynie przykrył problem grzyba. A tak w skrócie - na szybko zamalowano, ale problem i tak kiedyś wyjdzie. Niestety, to dość częsta praktyka.
    betmari napisał:
    ...no i w pustym mieszkaniu też ta wilgotność jest inna
    Dokładnie tak, szczególnie jeśli przed prezentacją mieszkanie zostało dokładnie wywietrzone, a szczególnie osuszone osuszone.
    betmari napisał:
    Nie wiem czy to prawda, ale ktoś mi wspomniał o higrometrach do terrarium, że takie powinny być pewniejsze...
    Wątpię w ich skuteczność. Pomiar ma wtedy sens, kiedy urządzenie będzie mogło analizować typowe warunki. W pustym, świeżo wywietrzonymi, i być może kilka dni przed oględzinami intensywnie osuszanym mieszkaniu, pomiar wykonywany podczas krótkich oględzin jest zawsze korzystny dla sprzedającego. Ale prawie zawsze niewiarygodny!
    betmari napisał:
    I trzecie pytanie - czy w ogóle można brać pod uwagę mieszkania w kamienicach? Czy zdarzają się w nich suche mieszkania, czy raczej jest to wielka rzadkość i nie ma co sobie głowy zawracać?
    Z założenia, mieszkania w kamienicach były budowane w tradycyjnej technologii. I tu akurat nie ma się czego obawiać. Jednak istotą problemu jest eksploatacja tych budynków przez kolejne dziesięciolecia, a szczególnie wszelkie prowadzone w nich modernizacje i modyfikacje. Przykłady? To stare budynki ocieplone w sposób nieprawidłowy (tani przypadkowy styropian zamiast drogiej i dobrze dobranej wełny). Albo zmodernizowana niezgodnie ze sztuką stolarka, gdzie drewniane okna zmieniono na plastikowe, ale bez zastosowania wymaganych nawiewników. Standardem jest także nieuwzględnianie zmian układu wentylacji po modernizacji układu ogrzewania (stare piece także "wietrzyły" domy!). I tak dalej... To wszystko powoduje, że pozornie dobrze wyremontowane lokale mogą okazać się kiedyś bardzo problematyczne.
    betmari napisał:
    Ew. polećcie aktywne i sensowne forum, na którym mogę o to spytać...
    Kolejne forum to chyba zły kierunek, bo nikt nie będzie w stanie zdalnie ocenić lokalu. Moim zdaniem, po wytypowaniu kilku mieszkań trzeba się zdecydować na bardzo szczegółowe oględziny. To spory wydatek, więc dobrym rozwiązaniem będzie skorzystanie z usług rzeczoznawcy czy eksperta, który będzie w stanie wyłapać przynajmniej najbardziej typowe nieprawidłowości. Na pewno jednak nie da się tego rozstrzygnąć prostym higrometrem podczas półgodzinnej prezentacji.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #3 20471206
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #4 20471213
    damian0072015
    Poziom 24  
    Posty: 653
    Pomógł: 71
    Ocena: 184
    betmari napisał:
    Oglądam tylko lokale po remoncie, więc grzyba tam nie znajdę, zatęchłego zapachu też raczej nie będzie, no i w pustym mieszkaniu też ta wilgotność jest inna.

    W mieszkaniach świeżo, po remoncie zawsze będzie podniesiony stopień wilgotności ze względu chociażby na to, że tynki, gipsy, gładzie itd... potrzebują wymieszania ich z wodą. I gdy wysychają to woda odparowywuje z nich, i naturalnym zjawiskiem będzie zwiększona wilgotność w pomieszczeniach. Po zamieszkaniu/wprowadzeniu wszystko wraca do normy, dzięki naturalnym wietrzeniu oraz ogrzewaniu mieszkania.
    betmari napisał:
    czy w ogóle można brać pod uwagę mieszkania w kamienicach? Czy zdarzają się w nich suche mieszkania, czy raczej jest to wielka rzadkość i nie ma co sobie głowy zawracać?

    A skąd w ogóle przekonanie, że mieszkania w kamienicy są "mokre"? Jeśli nie są po powodzi lub zalaniu np. podczas wymiany poszycia dachu(lub innych zdarzeń losowych) mają centralne ogrzewanie itd... to przecież uznajemy je normalnie za lokale suche. I co według Ciebie oznacza "suche" mieszkanie? Jaka wartość poziomu wilgotności według Ciebie określa lokal, mianem "suchego mieszkania"?
    Przecież, optymalna wilgotność powietrza w pomieszczeniu powinna liczyć od 40 do 60 proc i jest zależna od temperatury. Dla 19-20 stopni będzie wynosiła ok. 55-60%, natomiast dla 21-22 stopni to 40-45%. Zarówno zbyt wysoki jak i niski poziom nawilżenia powietrza jest szkodliwy dla naszego zdrowia.
  • #5 20471235
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • Pomocny post
    #6 20471242
    bratHanki
    Poziom 39  
    Posty: 5701
    Pomógł: 451
    Ocena: 1385
    Najdokładniejsza z tanich metod to metoda suchego i mokrego termometru czyli tzw. psychometr. Potrzebne są dwa termometry, może być PRECYZYJNY TERMOMETR ELEKTRONICZNY CYFROWY Z SONDĄ za 6,80 z Aledrogo , w jednym z nich sonda jest owinięta mokrym wacikiem . Potrzebna jest też tablica psychometryczna do odczytania wyników. Aby przyspieszyć pomiar przyda się mały wentylatorek na baterię AA.
    https://www.jumo.pl/web/services/faq/humidity
    Ps. Im bardziej suche mieszkanie tym więcej kurzu zawieszonego w powietrzu.
  • #7 20471256
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • Pomocny post
    #8 20471275
    damian0072015
    Poziom 24  
    Posty: 653
    Pomógł: 71
    Ocena: 184
    betmari napisał:
    Po prostu te profesjonalne do ścian, to są od 400zł wzwyż, a to już za wiele

    Zawsze taniej niż wizyta specjalisty, a jak będziesz robiła nim kilka pomiarów- kilku mieszkań, na miesiąc zanim znajdziesz to odpowiednie, to już dawno się zwróci. Jak nie będzie Ci już potrzebny po znalezieniu mieszkania, to zawsze możesz go sprzedać, albo świadczyć Dzięki niemu usługi pomiaru wilgotności. ;)👍 i jeszcze sam na siebie zarobi.
    Tylko, pod uwagę trzeba wziąść to, że poziom wilgotności w mieszkaniu zależy w największym stopniu od samego użytkowania mieszkania przez właściciela. Od jego ogrzewania, nawilżania itd... pomiary mieszkań świeżo po remoncie, będą miało wiarygodne i mogą rozbiegać się z rzeczywistym stanem faktycznym wilgotności lokalu.
  • #9 20471286
    TvWidget
    Poziom 39  
    Posty: 4402
    Pomógł: 472
    Ocena: 694
    betmari napisał:
    Do 100zł może to kosztować

    Możesz kupić popularny higrometr/termometr Xiaomi do pomiaru do pomiaru warunków środowiskowych. Jeśli włożysz go np. do słoika i całość przyłożysz do ściany na dłuższy czas zachowując minimalną szczelność to szacunkowo określisz wilgotność ściany.
  • REKLAMA
  • #10 20471308
    damian0072015
    Poziom 24  
    Posty: 653
    Pomógł: 71
    Ocena: 184
    TvWidget napisał:
    całość przyłożysz do ściany na dłuższy czas zachowując minimalną szczelność to szacunkowo określisz wilgotność ściany.

    Tylko, że autorka tematu potrzebuje czegoś o natychmiastowym/stosunkowo szybkim działaniu.
  • Pomocny post
    #11 20471352
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 11922
    Pomógł: 1343
    Ocena: 3834
    TvWidget napisał:
    i całość przyłożysz do ściany na dłuższy czas zachowując minimalną szczelność to szacunkowo określisz wilgotność ściany.
    Z tego co zrozumiałem, pomiar ma być szybki, realizowany w czasie krótkich i szybkich oględzin. Twój pomysł więc na pewno nie zadziała.
    betmari napisał:
    Nie stać mnie na zatrudnienie go do oceny kilku. Zresztą tego nie dałoby się raczej zrobić w 1 dzień. Sam szukanie zapewne zajmie mi ze 2-4 mies. W tym czasie będę oglądać dziesiątki mieszkań. Eksperta zamierzam zatrudnić, ale już do tej ostatecznie wybranej oferty.
    Dokładnie to napisałem. Wytypować dosłownie kilka mieszkań, które należy ostatecznie dokładnie ocenić z fachowcem. A koszt tej usługi jest właściwie pomijalny w porównaniu z realną ceną nieruchomości i konsekwencjami ewentualnych błędów w podejmowaniu tej decyzji.
    betmari napisał:
    W każdym razie zdaję sobie sprawę, że to nie będzie rzetelny pomiar, ale może jednak pozwoli się jakoś zorientować, gdy porównam wyniki z kilku różnych mieszkań.
    Nie sądzę. Takie przypadkowe i krótkotrwałe pomiary nie będą miarodajne, a więc analiza i zestawie wyników doprowadzi do błędnych wniosków. Chyba dokładniejsze dane uzyskasz dokładnie analizując lokalizację, otoczenie i stan budynku (nie mieszkania!). A także sposób dotychczasowej eksploatacji lokalu. Na przykład ciemne mieszkanie w którym ktoś prowadził działalność gospodarczą i dogrzewał się z butli LPG będzie na pewno silnie zawilgocone, a jego osuszenie potrwa ze dwa sezony. Z kolei wysokie i jasne mieszkanie w starym budownictwie z klasycznymi piecami będzie prawdopodobnie "suche", czyli z optymalnym poziomem wilgotności. I tu też przesadzać nie należy, bo zbyt suche mieszkania nie są zdrowe. Odpowiedź na pytanie co bardziej szkodzi (zbyt sucho czy zbyt wilgotno) to chyba dobry temat na kolejną dyskusję ;-)
    betmari napisał:
    Wietrzenie tu nic nie daje, bo za oknem jest tak samo wilgotno. Po prostu budynek jest w takim wilgotnym miejscu, jeszcze w jakiejś niecce i zasłonięty całkowicie przez drugi, wyższy stojący dość blisko naprzeciwko. Trawa przed blokiem nawet w największe susze była tutaj ciemnozielona.
    Najbardziej istotne czynniki dla wilgotności to miejsce w którym stoi budynek oraz sposób jego eksploatowania. A zastosowana technologia budowy jedynie ułatwia lub utrudnia utrzymanie optymalnych warunków. Czyli jeśli zilmne mieszkanie jest "na bagnie", to bez względu na technologię będzie tam wilgoć. Z kolei budynek w terenie suchym, w dobrze nasłonecznionym kanale powietrznym będzie po prostu miał suche mieszkania. Tak samo jak mieszkanie na parterze, a szczególnie w oficynie, będzie zawsze bardziej wilgotne od tego drugim piętrze. Sama więc sobie odpowiedziałaś, na co przede wszystkim zwracać uwagę. Reszta to błędy w eksploatacji oraz problemy wynikające ze złej modernizacji.
    betmari napisał:
    ...takie mieszkanie, w którym przy minimalnym ogrzewaniu wilgotność nie przekroczy 55%, kiedy temperatura wynosi ok. 16'C.
    Wskazana temperatura to jest dolna granica wskazana w Prawie Budowlanym. A jej utrzymywanie przez dłuższy okres jest zwyczajnie szkodliwe dla lokalu. Przyjęło się, że optymalną temperaturą w lokalach mieszkalnych jest 20 stopni. Jeśli ma być bardziej oszczędnie, to akceptowalną niższą temperaturą jest około 18 stopni. Ale jeszcze niżej w mieszkaniu nie należy już schodzić, przy czym w łazienkach należy utrzymywać znacznie wyższy poziom temperatury (wymogi poprawnej wentylacji). O tym dlaczego tak jest dowiesz się dokładnie śledząc zależność pomiędzy temperaturą a wilgotnością właśnie.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • Pomocny post
    #12 20471400
    r103
    Poziom 37  
    Posty: 6222
    Pomógł: 280
    Ocena: 942
    betmari napisał:
    Szukam mieszkania i bardzo zależy mi na tym, aby było suche.
    I trzecie pytanie - czy w ogóle można brać pod uwagę mieszkania w kamienicach? Czy zdarzają się w nich suche mieszkania, czy raczej jest to wielka rzadkość i nie ma co sobie głowy zawracać?


    Kamienice - czyli rozumiem budynki sprzed wojny - mogą mieć problemy /lub całkowity brak/ z izolacją przeciwwilgociową pomiędzy ścianami fundamentowymi a ścianami parteru, szczególnie te sprzed I wojny światowej co powoduje zawilgocenie tych drugich czy podłogi i "wilgoć" - do piętra już raczej ceglane ściany nie dają rady podciągnąć wody i są tam ściany suche. I to jest nie do pokonania lub bardzo trudne

    Inne przyczyny zawilgocenia czyli zła wentylacja czy przemarzanie nie-grzanie, lejąca się po ścianie 20 lat woda z dziurawej rynny cz tam co - są do pokonania wietrzeniem w lecie i solidnym ogrzewaniem w zimie...
  • REKLAMA
  • #13 20471410
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #14 20471455
    damian0072015
    Poziom 24  
    Posty: 653
    Pomógł: 71
    Ocena: 184
    betmari napisał:
    Właśnie chodzi o to, aby ogrzewać możliwie oszczędnie. Nie stać mnie na solidne ogrzewanie

    Jeżeli szukasz, też mieszkania w bloku to większości z nich prowadzone są na zasadzie wspólnoty mieszkaniowej. A tam nie ma indywidualnego ogrzewania i nie ma przez to za bardzo możliwości na "oszczędzanie". Ponieważ, tam opłaty są ryczałtowe- czyli od metrażu mieszkania albo przez podzielniki ciepła- od których lepiej trzymać się z daleka... (o wadach, i oszustwach na temat podzielników ciepła, trzeba by założyć oddzielny temat żeby to opisać)
  • Pomocny post
    #15 20471491
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 11922
    Pomógł: 1343
    Ocena: 3834
    r103 napisał:
    Kamienice - czyli rozumiem budynki sprzed wojny - mogą mieć problemy /lub całkowity brak/ z izolacją przeciwwilgociową pomiędzy ścianami fundamentowymi a ścianami parteru, szczególnie te sprzed I wojny światowej co powoduje zawilgocenie tych drugich czy podłogi i "wilgoć" - do piętra już raczej ceglane ściany nie dają rady podciągnąć wody i są tam ściany suche.
    Masz rację, jednak problem zupełnie nie dotyczy mieszkań w starym budownictwie zlokalizowanych na pierwszym czy drugim piętrze. Tu znacznie bardziej obawiałbym się współczesnych materiałów, które jak już "się napiją", to ciągną wodę jak dobra pompa. Na przykład... Błędy wykonawcze przy ścianie z betonu komórkowego mogą mieć naprawdę poważne konsekwencje. Tu otwarte okna mogą już nie wystarczyć ;-)

    A skoro już jesteśmy powyżej parteru... Dawniej ludzie na pewnym poziomie materialnym mieszkali zawsze "na środku elewacji", czyli od słonecznej strony, wyłącznie na pierwszym i drugim piętrze. Tradycyjnie partery nigdy nie cieszyły się dobrą opinią, oficyny były dla biedoty albo dla "ciecia", a mieszkania na poddaszach zajmowali lokatorzy bardzo ubodzy oraz studenci - jak dach cały to sucho, ale za to latem bywało gorąco ;-)
    betmari napisał:
    Właśnie chodzi o to, aby ogrzewać możliwie oszczędnie. Nie stać mnie na solidne ogrzewanie
    Także z tego powodu, trzymałbym się zdecydowanie przedwojennych zasad, unikając zarówno parterów jak i ostatnich kondygnacji oraz mieszkań skrajnych. Środkowe lokale są w budynku najbardziej wyrównane nie tylko pod względem wilgotności, ale także temperatur. Po prostu tam straty są relatywnie najniższe. Bardzo istotnym czynnikiem jest także ekspozycja. Widna wystawa południowa czy południowo-zachodnia w połączeniu ze sporą powierzchnią przeszklenia pozwala na "nałapanie" naprawdę istotnych ilości darmowej energii ze słońca. To ekonomicznie wymierne nawet w zimowe dni, gdyż silny mróz najbardziej lubi przychodzić razem z ostrym, choć tylko kilkugodzinnym słońcem.

    Co jeszcze? Stare mieszkania mogą okazać się pułapką także ze względu na sposób budowania w tamtym okresie. Są piękne i ustawne, ale zwykle znacznie większe, z bardzo wysokimi pomieszczeniami. Wiele osób "kupuje oczami" zupełnie nie zdając sobie sprawy z faktu, że właściwie nie ogrzewa się powierzchni, ale kubaturę. A ta w starym budownictwie może być dwukrotnie, a czasem nawet jeszcze większa od tej z ciasnego mieszkania w blokowisku z "gierkowskim" standardem 2,25m. Równie często pomija się przy kalkulacjach wielkie korytarze, spiżarki, służbówki czy inne pomieszczenia gospodarcze, które nawet jeśli nie są stale używane, to też musza otrzymać swoją solidną porcję energii.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #16 20471515
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • Pomocny post
    #17 20471549
    bratHanki
    Poziom 39  
    Posty: 5701
    Pomógł: 451
    Ocena: 1385
    U kolegi w bloku z lat '50 też zrobili nowy dach i po pierwszej większej ulewie zalało całe mieszkanie bo położyli blachy na styk, nie na zakład. :shii: Dopóki po drugiej stronie drogi rosły stare topole też miał wilgoć w mieszkaniu mimo południowo zachodniej wystawy bo ściany były w ciągłym cieniu .
    Jeżeli ma być mieszkanie na niższych kondygnacjach to trzeba wejść do piwnic bo tam najlepiej wyczuć czy jest wilgoć.
  • #18 20471584
    damian0072015
    Poziom 24  
    Posty: 653
    Pomógł: 71
    Ocena: 184
    bratHanki napisał:
    U kolegi w bloku z lat '50 też zrobili nowy dach i po pierwszej większej ulewie zalało całe mieszkanie bo położyli blachy na styk, nie na zakład.

    Aż nie za bardzo chce się wierzyć w to, żeby firma zajmującą się pokryciem dachu zrobiła tak podstawowy błąd. Na połacie dachowe nie wpuszcza się pierwszych lepszych pracowników z ulicznej "łapanki", a już na pewno nie całych brygad w której nie znalazł by się chociaż jeden człowiek który wie co robi, i co z czym się je... Cieśla czy dekarz to zawód wymagający już jakiegoś, a nawet powiedział bym- że bardzo dużego doświadczenia przed podjęciem samodzielnej pracy, więc nie ma mowy o tak banalnym błędzie...
  • #19 20471627
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 11922
    Pomógł: 1343
    Ocena: 3834
    betmari napisał:
    Co do upałów latem, to akurat mi zupełnie nie przeszkadza, 40'C mi nie straszne, w upały czuję się najlepiej
    Jeśli upał Tobie nie straszny i nie boisz się schodów, to czemu nie. Ostatnia kondygnacja tez ma kilka zalet. Przede wszystkim nikt nie tupie nad głową, nikt Ciebie nie zaleje. Także odgłosy od ulicy są zwykle znacznie mniej uciążliwe. A pod względem wilgotności, te mieszkania będą na pewno najbardziej suche. Zagadką jest dla mnie to ogrzewanie elektryczne... Jak je zrealizowano? Jak kształtują się koszty energii dzisiaj, a jak będzie za lat kilka? Bo mimo zapowiadanej normalizacji, w obniżki cen nośników energii raczej trudno mi uwierzyć.
    damian0072015 napisał:
    Aż nie za bardzo chce się wierzyć w to, żeby firma zajmującą się pokryciem dachu zrobiła tak podstawowy błąd.
    Ta historia też wydaje mi się dość nieprawdopodobna. Przecież firma ma właściciela, który kilka dachów już zrobił i ma jakieś pojęcie. I pewnie zatrudnia ludzi, którzy też czasem myślą. Ewentualne niedoróbki ktoś będzie musiał pokryć z własnej kieszeni. W praktyce to się zwyczajnie nie opłaca, więc przynajmniej w okresie gwarancji dach zwykle nie przecieka. Firmy partaczą roboty na potęgę, to się zgadza. Tyle tylko, że oszczędza się zupełnie gdzieś indziej, ale nie rezygnuje się z zakładki ;-)
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #20 20471917
    bratHanki
    Poziom 39  
    Posty: 5701
    Pomógł: 451
    Ocena: 1385
    Byłem w tym mieszkaniu i robiłem fotograficzną dokumentację. W kuchni jeszcze woda z sufitu kapała. To mieszkanie po rodzicach i kolega bywa tam raz-2x w miesiącu. Na drugi dzień zorganizował klucz i poszedł na strych , kilku miejscach w połaci były prześwity.
    Cytat:
    Ta historia też wydaje mi się dość nieprawdopodobna

    Rzeczywiście trudno w to uwierzyć ale widziałem efekty.
  • REKLAMA
  • #21 20471969
    viayner
    Poziom 43  
    Posty: 10627
    Pomógł: 1563
    Ocena: 2047
    Witam,
    Czy tak naprawde wilgotnosc jest tu wyznacznikiem "jakosci" mieszkania?
    W mieszkaniach z problemami wentylacyjnymi a takie moga byc zarowno w starych jak i nowych konstrukcjach. W starszych mieszkanie mogla byc projektowane na wykozystanie "naturalnych otworow" np. nie szczelnych okien i ich zamiana na "lepsze" nie jest sluszna. Mieszkanie "nowe czy odnowione" moze miec na celu "przykrycie" problemu.
    Wracajac do tematu, u mnie robi sie tak ze przed zakupem wzywa sie fachowca, ktory dokonuje pomiarow zwlaszcza pod wzgledem obecnosci plesni (a te sa wyznacznikiem wilgotnosci). Nie chec sprzedajacego przed badaniem jest juz sygnalem alarmowym.
    Otrzymuje sie certyfikat a za badanie przewaznie koszty dzieli sie na polowe miedzy obie strony. Z takim dokumentem masz prawo do odstapienia/zwrotu czy odszkodowania/naprawy. Dodatkowo kazdy ma ubezpieczenie ktore w sytuacji nie moznoci mieszkania w danym miejscu oferuje ci pokrycie kosztow zamieszkania gdzies indziej.
    Pozdrawiam
  • #22 20472133
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #23 20472156
    bratHanki
    Poziom 39  
    Posty: 5701
    Pomógł: 451
    Ocena: 1385
    betmari napisał:

    viayner napisał:
    Dodatkowo kazdy ma ubezpieczenie ktore w sytuacji nie moznoci mieszkania w danym miejscu oferuje ci pokrycie kosztow zamieszkania gdzies indziej
    Tego nie rozumiem i pierwszy raz słyszę...

    W Finlandii to pewnie standard.
  • #25 20472200
    damian0072015
    Poziom 24  
    Posty: 653
    Pomógł: 71
    Ocena: 184
    Ubezpieczenia są popularne, ale na wypadek szkody lecz o ubezpieczeniu mieszkania od:
    viayner napisał:
    sytuacji nie moznoci mieszkania w danym miejscu oferuje ci pokrycie kosztow zamieszkania gdzies indziej.

    To też pierwsze słyszę🤯
  • #26 20472205
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #27 20472217
    bratHanki
    Poziom 39  
    Posty: 5701
    Pomógł: 451
    Ocena: 1385
    Wszystko da się naprawić.Pani Kasia Dowbor wraz z ekipą w tydzień zrobią pałac z rozwalonej obórki :lol:
  • #28 20472220
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 11922
    Pomógł: 1343
    Ocena: 3834
    betmari napisał:
    Przecież to nie jest tak, że jakieś mieszkanie będzie na mnie czekać te 2-3 miesiące, aż sobie wytypuję jeszcze kilka innych i wtedy porównam wszystkie wytypowane, żeby wybrać najlepsze.
    Pewnie masz rację. Ale skoro masz ofertę, która spełnia Twoje wymagania, to po prostu rezerwujesz ją i... wzywasz rzeczoznawcę. Skoro nie masz wystarczającej wiedzy w tym zakresie, to w jaki inny sposób można się przekonać, że to będzie dobry zakup? Wyżej kilkakrotnie wskazano, że opieranie się na kilkuminutowych pomiarach prostym higrometrem prowadzi jedynie na manowce.
    betmari napisał:
    Tzw. okazje schodzą praktycznie na pniu.
    W tej sytuacji nie masz więc żadnych szans na jakiekolwiek dokładne oględziny czy weryfikację stanu technicznego. Więc to po prostu zakup na zasadzie "jest ryzyko, jest zabawa". A swoją drogą, szczególnie w tym sektorze, raczej nie wierzę w we wszelkie "superokazje". Z reguły są to raczej oferty, które mają mniej lub bardziej oczywiste mankamenty, decydujące o owej niższej cenie. Jednym te wady mogą przeszkadzać, a innym nie. Ot i cała zagadka. Coś jak słynna motoryzacyjna okazja, czyli "funkelnówka nieśmigana od dziadka niemca, co nim wcale nie jeździł i jeszcze płakał jak mu zabierałem auto spod domu". Potem w kraju okazuje się, że auto zostało poskładane z trzech innych szrotów. Nierealne? Oj, bywało! ;-)
    betmari napisał:
    ...koszt za jedno wynosi ok. 400zł, więc 3 lokale to już 1200zł
    Znowu masz rację. Ale w dalszym ciągu to jest ułamek wartości mieszkania. I bardzo niewielka kwota w porównaniu z kosztami złego zakupu. Szukając dobrej oferty czasem kilkukrotny dojazd do oddalonej oferty kosztuje te kilkaset złotych. No cóż... Nieruchomości to po prostu duże pieniądze i spore koszty dodatkowe (np. notariusz, kredyt, ubezpieczenie). I czasem warto nieco więcej zainwestować, żeby zwyczajnie nie wdepnąć na minę ;-)
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #29 20472250
    bratHanki
    Poziom 39  
    Posty: 5701
    Pomógł: 451
    Ocena: 1385
    Bywają prawdziwe okazje ale niezmiernie rzadko. 30 lat temu ogłaszane było chyba przez ponad miesiąc umeblowane mieszkanie z telefonem, satelitą i całym wyposażeniem w niewiarygodnie niskiej cenie, tak niskiej jakby zera na końcu zabrakło ale z tym zerem było by ze 30% droższe niż na rynku. Nawet miałem tam pójść ale stwierdziłem, że to pomyłka a nie miałem tyle kasy aby przepłacić. Po latach dowiedziałem się przypadkiem, że cena podana w ogłoszeniu była prawdziwa a mieszkanie sprzedawała starsza pani wyjeżdżająca do córki w USA i potrzebowała pieniędzy na bilet i prezenty bo w kraju nie miała komu zostawić.
  • #30 20472542
    r103
    Poziom 37  
    Posty: 6222
    Pomógł: 280
    Ocena: 942
    bratHanki napisał:
    betmari napisał:

    viayner napisał:
    Dodatkowo kazdy ma ubezpieczenie ktore w sytuacji nie moznoci mieszkania w danym miejscu oferuje ci pokrycie kosztow zamieszkania gdzies indziej
    Tego nie rozumiem i pierwszy raz słyszę...

    W Finlandii to pewnie standard.


    W Finlandii - a to wszystko jasne - "fińskie domki" czyli drewniane - tam gnicie i grzyb to chyba największe zagrożenie nie to co w naszych murowanych - pewnie mają dlatego takie ubezpieczenie :D

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik poszukuje niedrogiego, szybkiego i wiarygodnego higrometru do pomiaru wilgotności w mieszkaniach, aby uniknąć lokali z problemami wilgotnościowymi. Wskazano, że mieszkania po remoncie mogą mieć podwyższoną wilgotność z powodu użycia mokrych materiałów budowlanych. Użytkownicy podkreślają, że pomiary w świeżo wywietrzonych lokalach mogą być niewiarygodne. Proponowane są różne metody pomiaru, w tym psychrometr oraz popularne higrometry, takie jak modele Xiaomi. Wskazano również na znaczenie analizy stanu budynku i jego otoczenia, a także na konieczność zatrudnienia specjalisty do dokładnej oceny wilgotności przed zakupem.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA