Dzień dobry.
Wspomniana Makita, zakupiona w sierpniu 2022 (w zasadzie dwie, jedna w LM, a druga u sprzedawcy prywatnego) palą się regularnie.
Pali się łącznik. Siwy dym leci z otworów wentylacyjnych, słychać skwierczenie i czuć swąd palonego plastiku. Nie pali się jak nią pracuję, pali się w stanie spoczynku!
Pytanie czy znacie takie przypadki? Czy u Was, jako użytkowników zdarzają się takie?
Nadmienię, że nie robię cięzkich prac szlifierskich non stop 8 czy nawet kilka godzin. Szlifierka ta jest mała poręczna i służy mi do wygładzania szlifu spoin, które szlifuję inną szlifierką (zresztą Celmą, też 700 W, z LM, z którą się nic nie dzieje - taka dygresja) i używam do tego tarczy na rzep z papierem ściernym, dosłownie lizanie jakieś może 15 min i zmieniam sprzęt. Czasem przetnę profil o ściance 2mm.
Serwis, sklep "odpalantowują" mój problem twierdząc, że:
- muszę przeciążać;
- przedłużać pracę;
- nie dawać odpoczywać pomiędzy cyklami pracy i że będą naprawiać dopóki będzie się im opłacać (póki co wymieniają na gwarancji każdą z nich już trzy razy od sierpnia 2022).
Używałem Hitachi (czeka na remont) też najsłabsza, mam wspomnianą Celmę - nic się z nimi nie dzieje.
Nie zażynam sprzętu, nie cisnę do zatrzymania - nie szlifuję czołgu, czy spoin konstrukcji stalowych.
Trochę emocjonalnie ale mierzi mnie już ten temat, dlatego zdecydowałem się napisać i zapytać czy mieliści podobne przypadki.
Poniżej filmik z YT potwierdzający, że ta część ulega awarii.
https://youtu.be/uKhpmiX4tjU
Pozdrawiam
Leszek
P.S.
Dodałem filmik obrazujący to co opisuję. Widać tarczę na rzep z papierem ściernym. Aha, proponuję oglądać z dźwiękiem.