Mateusz kawa napisał: OK, wszystko fajnie, tylko co, wystarczy do tego podpiąć 12 V i działa?
Robisz zwarcie akumulatora samochodowego, ten akumulator jest przystosowany do oddawania bardzo dużych prądów. Wartości CCA, podawane przez producentów, są dużo niższe niż prąd zwarciowy.
Przekaźnik daje ci tyle, że łuk nie zapala się w punkcie przyłożenia elektrod do ogniwa i prawdopodobnie pozwoli ci przerwać prąd (ale jak styki się skleją będziesz miał problem).
To nadal jest bardzo prymitywne, niebezpieczne i słabo kontrolowanlne "urządzenie". A odnośnie działania, warto pytać nie tylko czy działa, ale na ile dobrze/źle to działa. Choć pewnie nikt kto nie zrobił nie odpowie.