No cóż producenci swoje, artykuły swoje, nowoczesne szkolenia swoje a życie oraz czas użytkowania poddasza bez zrobionej szczeliny dylatacyjnej, czy też tak zwanej poduszki powietrznej i tak to wszystko zweryfikuje.
Pamiętaj tylko, że membrana z biegiem czasu traci swoje 100% właściwości przepuszczalność pary wodnej, przez kurz oraz inne czynniki, które zatykają pory membrany, - wiecznie nowa ona nie będzie... czytając artykuły, dobrze jest też zwrócić uwagę czy są pisane czysto teoretycznie, czy poparte badaniami po kilku latach użytkowania.
Cytat: Brak szczeliny jest uwarunkowana wieloma zmiennymi, a to producent zakłada, że wentylacja nad membraną działa pełną parą (najczęściej działa słabo albo wcale), membrana jest nowa (z czasem paroprzepuszczalność membrany spada - zatykają się pory), izolacja jest ułożona prawidłowo (najczęściej jest za mocna upchana i wybrzusza membranę nawet dotykając łaty), itp. Wniosek: zostaw 2cm szczelinę nie żałuj sznurka, pamiętaj artykuły często są pisane przez teoretyków utrzymywanych przez producentów chcących zwiększyć sprzedaż niby ułatwiając robotę.
Zrobisz co uważasz za słuszne, ale po czasie może okazać się, że brak przerwy między wełną a membraną nie był najlepszym rozwiązaniem. Wtedy będzie za późno na zmiany.
Cytat: Witam, pomocy, jak zrobić dylatację, w momencie kiedy już położyłem wełnę i szyny pod kartongips?
Widziałem, już efekty braku tejże przerwy przy rozbiórkach dachu gdzie wełna była mokra i pokryta nalotem pleśni. (ale o tym już się nie mówi, czy też nie pisze no bo po co...)
Skoro podjąłeś już decyzję, aby owej dylatacji nie robić to nie będę Cię dłużej przekonywać do "swoich racji".
W każdym razie serdecznie pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszych działaniach.
Pozdrawiam 👍