logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] Paragraf 22 rozszerzonej gwaryncji Motoroli Edge w pewnej sieciówce

Tremolo 20 Maj 2023 00:14 546 13
REKLAMA
MediaMarkt Black Week
  • #1 20587479
    Tremolo
    Poziom 43  
    Kupilem w sieciówce telefon żonie. Kupilem go na raty bo za niewielką kwotę szło dokupić rozszerzoną gwarancje w formie ubezpieczenia przez firmę "kozaczek" z siedzibą zagranicą.


    //
    Jeśli to zły dział mozecie moderatorzy szanowni dać to do hyde parku. Opis jest długi i chaotyczny. Na dole skrót.

    ///

    Ja bylem kupującym żona posiadaczem. U żony w pracy dzieciak rzucil jej telefonem i rozwalił ekran. Więc skorzystaliśmy z ubezpieczenia, dali nam namiary co gdzie i jak załatwić., Odeslali nas z kwitkiem, że sami mamy sobie to ogarnąć i powiedzieli, że ubezpieczenie działa w przypadkach losowych lub przepięciach... opis się zrobiło z naciskiem na osoby trzecie. Bo tak było. To była idealna sytuacja książkowa.

    Firma wynajęta przez sklep i ubezpieczyciela naprawiła wymieniając matrycę i po około 2 miesiącach telefon byl z powrotem. Wrócił. Dodatkowo skasowali za super oslonkę na ekran.

    Po dwóch dniach telefon zaczął się przegrzewać. W koncu ekran przestal wyświetlać. Nie mialem czasu na wysylanie w tym czasie bo już wcześniej dużo energii mnie to kosztowało i papierologii.

    Więc poszedłem bardziej w formie żartu do sklepu celem złożenia gwarancji. Gwarancji po odrzuconej ze względu na przegrzebanie płyty głównej przez serwis ubezpieczyciela.

    Zakladając, że na naprawe ubezpieczeniową jest rok gwarancji odbilem się od ich odpowiadacza na mejle, bo jest podobno.. tylko 3 miesiące na naprawę. Oczywiscie minęły. Dostaliśmy jeszcze jakieś groźne pisemko napisane przez prawniczy bełkot.

    Więc poniwnie kazali przejść przez zgłoszenie. Napisaliśmy jak to wygladało i stwietdzono... Samoistne uszkodzenie płyty głównej.

    W skrócie... Trzeba było zostawić telefon z potrzaskanym ekranem, pewnie dalej by działał...

    ========
    1. Kupno telefonu
    2. Osoba trzecia trzaska ekran
    3. W sklepie przekierowano nas do firmy "kozaczek" regulujacej naprawy rozszerzonej gwarancji a w zasadzie ubezpieczenia
    4. .....
    5. Uszkodzenie idealnie pasuje pod naprawę ubezp.
    6. List kurierski do wydruku i podrzucenia kurierowi
    7. ....
    8. Firma wymienia matrycę
    9..Firma radzi dodatkową szybkę żelową na ekran i kasuję dużo pieniędzy za i odsyła.
    10. Telefon po jakimś czasie przegrzewa się w koncu ekran przestaje wyswietlać
    11. Idziemy z telefonem na gwarancje zwykłą
    12. Sklep sam wysyła do serwisu gwarancyjnego
    13. Gwarancja odrzucona, bo firma "kozaczek" przegrzebala wnętrze i uszkodzila jakąś naklejkę w środku. Na niewyraźnym zdjęciu jest porysowane. Podaje kosztorys naprawy większy niż cena lepszego smartfona.
    14. Atakujemy firmę kozaczek firma stwierdza, po wielu bojach, że to samoistne uszkodzenie płyty głównej. Odsyla zwłoki telefonu.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #2 20587670
    Mobali
    Poziom 43  
    Zamiast żalić się tutaj (co w niczym nie pomoże), całą sprawę przedstaw po prostu wraz z posiadaną dokumentacją w biurze Powiatowego Rzecznika Konsumenta. Zapewniam, że sprawa zostanie załatwiona sprawnie i niestety dość dotkliwie dla drugiej strony. A na przyszłość masz nauczkę, że wykupywanie dodatkowej "rozszerzonej gwarancji" to jednak wielka lipa. To tylko inna forma umowy ubezpieczeniowej, w której zawsze jesteś na przegranej pozycji. No bo inaczej chyba być się opłacało ;-)
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #3 20587680
    gesty71
    Poziom 11  
    @Mobali na elektrodzie jest wielu specjalistów, szczególnie w temacie o wymuszeniu i ucieczce. Temat na dwie strony, który normalnie można zamknąć w kilku zdaniach. Ale specjaliści w 8 godzinnej codziennej przerwie "w pracy" mają wtedy co klikać w komputer.
  • #4 20587696
    blahfff
    Poziom 41  
    Urzadzenie po upadku moze posiadac rowniez inne usterki niz tylko pekniety ekran, nie zawsze wyjda one przy, lub zaraz po naprawie. Zdarzaja sie wygiete plyty glowne, wgniecenia na ekranach ochronnych, elementy ktore wprost odpadna z plyty i zaczynajac latac luzem gdzies pod tymi ekranami. Nie wszystko da sie zawsze przewidziec. Oczywiscie mozliwe, ze przyczyna byl rowniez wadliwy czy kiepskiej jakosc ekran.

    W przypadku ubezpieczenia - swiadczenie nie zawsze realizuje producent urzadzenia, i nie musi nawet serwis autoryzowany. Firma moze miec podpisana umowe z serwisami nieautoryzowanymi, badz mozna tez czasami samemu zlecic naprawe w serwisie ktory sie sam wybierze po akceptacji ekspertyzy i kosztorysu.

    Ubezpieczenie wiec potrafi sie wykluczac z gwarancja producenta, ktora zreszta i tak juz nie obowiazywala z racji uszkodzenia mechanicznego. Naprawa moze by wyknana zarowno na czesciach oryginalnych, badz zamiennikach, wszystko w zaleznosci od tego do jakiej kwoty tel jest ubezpieczony, i wedle zyczenia klienta.

    Niestety, trzeba tez czytac dokladnie warunki ubezpieczenia bo sporo tam kwiatkow, czesto wykluczajacych naprawe jesli np telefon zostal uszkodzony w wyniku braku uwagi - pozostawiony na krawedzi stolu z wlaczonymi wibracjami itp.

    Nie jestes pierwszy ani ostatni z takimi problemamami, a telefony Motoroli tez wybitne jakosciowo, pod wzgledem konstrukcji i projektu nie sa, i wrecz potrafia same z siebie sprawiac problemy.
  • Pomocny post
    #5 20588122
    tino2003
    Admin grupy GSM
    Tremolo napisał:
    dzieciak rzucil jej telefonem i rozwalił ekran.


    Dla wielu firm sama forma uszkodzenia z automatu już wyłączyła by naprawę z ubezpieczenia. Jak koledzy wyżej pisali, upadek mógł spowodować inne usterki niż rozbicie ekranu, nawet jak telefon działał do chwili wymiany to samo rozkręcenie go mogło spowodować mikropęknięcia. Masz czas i pieniądze to walcz o swoje, ale jesteś na przegranej pozycji.
  • Pomocny post
    #6 20588364
    Mobali
    Poziom 43  
    tino2003 napisał:
    Masz czas i pieniądze to walcz o swoje, ale jesteś na przegranej pozycji.
    Z pierwszą częścią się zgodzę - tak, trzeba mieć czas, trochę samozaparcia i przeliczyć, czy przedmiot sporu wart jest włożonej w reklamację energii. Ale jeśli chodzi o przegraną pozycję to już niekoniecznie. Bez względu na to czy naprawa została wykonana z mocy gwarancji, rękojmi czy też dodatkowego ubezpieczenia jest w sensie prawnym zwykłą usługą. A skoro usługi te świadczone są przez podmiot prowadzący działalność gospodarczą na rzecz osoby fizycznej, to działają tu prawa konsumenta. To oznacza, że usługobiorca ma święte prawo do reklamacji, która nie może być ograniczona czasowo inaczej niż wskazuje to ustawa. Reklamacja usługi przysługuje konsumentowi zawsze, gdy zamówiona przez niego usługa nie została wykonana wcale lub została wykonana w sposób nienależyty. Skoro po wymianie ekranu telefon nie działa prawidłowo, można przyjąć że usługa nie została wykonana w sposób należyty (uszkodzenie płyty czy też naklejki-plomby). Należy więc reklamować po prostu wadliwą usługę. I najlepiej zrobić to za pośrednictwem rzecznika konsumenta lub przy pomocy innej dużej organizacji konsumenckiej. Po wybraniu tej formy, firmy zwykle nie mają ochoty na starcie z rzecznikiem i starają się załatwić sprawę polubownie. Może warto spróbować? Zapewniam, że rzecznika nie tak łatwo spławić.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • Pomocny post
    #7 20588368
    DiZMar
    Poziom 43  
    Mobali napisał:
    Zapewniam, że rzecznika nie tak łatwo spławić

    To jeszcze zależy od rzecznika. Brat udał się do rzecznika a rzecznik powiedział, że załatwili brata prawidłowo (nie uznali reklamacji) czyli nic nie pomógł tylko poparł sklep. Ja pomogłem bratu i oddali gotówkę za TV gdy on bujał się kilka miesięcy bez efektu pozytywnego
  • #8 20588548
    Tremolo
    Poziom 43  
    Walka z wiatrakami. Który powiatowy rzecznik ds. konsumenta jest właściwy? Telefon kupiony w Katowicach, mój adres zameldowania jest w Chorzowie. To są jest wraz ze mną i rzecznikiem ze 7 podmiotów. Już dawno bym sam to wymienił, ale chcialem nie dziadować i nie pchać się bo są fachowcy od tego mający przestrzeń czasową na to. Podmioty: Jest sklep, serwis gwarancyjny sklepu, ubezpieczyciel, firma będąca przedstawicielem sklepu i ubezpieczyciela, firma naprawy ubezpieczonej. Dodam, że telefon mocno się zgrzał, jeszcze troche a na drewnie blatu łóżka paletowego zostałyby ślady, to jeszcze straż by tam była?
    W przypadku lodówki i firmy Hestia oferujacej rozszerzoną gwarancje od wszystkiego na 6 lat wszystko było OK. Rozszerzona gwarancja zadziałała sprawnie.
    Zalatwialem bardzo nieciekawe sprawy w różnych urzędach, ekspertyzy dla smutnych panów po wypadkach na suwnicach. Pracowalem w serwisie i wiem, że nie zauważony "babol" albo uszkodzenie na serwisie lub podczas serwisu jest brany w koszta serwisu... Bierze się nową płytkę z magazynu do roku po naprawie. Do uplynięcia gwarancji na część.

    Dodano po 59 [minuty]:

    Walka z wiatrakami. Który powiatowy rzecznik ds. konsumenta jest właściwy? Telefon kupiony w Katowicach, mój adres zameldowania jest w Chorzowie. To są jest wraz ze mną i rzecznikiem ze 7 podmiotów. Już dawno bym sam to wymienił, ale chcialem nie dziadować i nie pchać się bo są fachowcy od tego mający przestrzeń czasową na to. Podmioty: Jest sklep, serwis gwarancyjny sklepu, ubezpieczyciel, firma będąca przedstawicielem sklepu i ubezpieczyciela, firma naprawy ubezpieczonej. Dodam, że telefon mocno się zgrzał, jeszcze troche a na drewnie blatu łóżka paletowego zostałyby ślady, to jeszcze straż by tam była?
    W przypadku lodówki i firmy Hestia oferujacej rozszerzoną gwarancje od wszystkiego na 6 lat wszystko było OK. Rozszerzona gwarancja zadziałała sprawnie.
    Zalatwialem bardzo nieciekawe sprawy w różnych urzędach, ekspertyzy dla smutnych panów po wypadkach na suwnicach. Pracowalem w serwisie i wiem, że nie zauważony "babol" albo uszkodzenie na serwisie lub podczas serwisu jest brany w koszta serwisu... Bierze się nową płytkę z magazynu do roku po naprawie. Do uplynięcia gwarancji na część. A tu jakieś kombinacje.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #9 20588678
    staś pytalski
    Poziom 41  
    Z całym szacunkiem, jakoś dziwnie podchodzisz teraz do tematu i niepotrzebnie sobie komplikujesz sprawę, pisząc, że nie wiesz do którego rzecznika masz iść.
    Zadzwoń na infolinię dla konsumentów, tam Cię naprowadza, zadzwoń do nablizszego miejskiego czy powiatowego rzecznika i powiedzą Ci, czy mogą Cię reperezentowac.

    Sprawa trudna, ale może być ciekawa dla rzecznika. Należałoby sprawdzić co jest na temat naprawy w OWU tego ubezpieczenia/gwarancji.
    Osobiście miałem ubezpieczenie u normalnego znanego ubezpieczyciela, z normalnego elektromarketu.
    Telefon kupiony przeze mnie z drugiej ręki z tymże ubezpieczeniem. Dane w dokumentach nie moje. Telefon tak niefortunnie mi wypadł z ręki, że się pobił a płyta główna nie działała... Zdarza się...
    Wysłałem telefon do autoryzowanego centrum serwisowego, gdzie wstawiono oryginalny moduł LCD z baterią i wymienił płytę główną - za nic nie płaciłem wszystko rozliczał ubezpieczyciel.
    Nie było opcji wymiany na jakiś zamiennik itd, wszystko zgodnie ze sztuka.
    Niestety przez takie jakieś firmy "krzaczek - kozaczek" ludzie nie mają zaufania do ubezpieczeń.
    Można by spróbować się pokusić o ekspertyzę z autoryzowanego serwisu, czy LCD jest oryginalny. Może to przy naprawie płyta główna została uszkodzona, żeby rzecznik mógł się odnieść, bo co to za naprawa, która nie pozwala Ci przystać z gwarancji itd.
  • #10 20588810
    Mobali
    Poziom 43  
    Tremolo napisał:
    Walka z wiatrakami.
    Skoro tak uważasz, to po co drążyć temat?
    Tremolo napisał:
    Który powiatowy rzecznik ds. konsumenta jest właściwy? Telefon kupiony w Katowicach, mój adres zameldowania jest w Chorzowie
    Podobno masz doświadczenie w urzędach... Właściwy jest rzecznik dla Twojego miejsca zamieszkania. Wszelkie informacje na ten temat otrzymasz w UM w Chorzowie lub w dowolnej organizacji broniącej praw konsumenta.
    Tremolo napisał:
    Bierze się nową płytkę z magazynu do roku po naprawie. Do uplynięcia gwarancji na część. A tu jakieś kombinacje.
    No właśnie, tak to się robi i warto wyjaśnić dlaczego w tym przypadku telefon nie został naprawiony. Oczywiście jeśli masz ochotę na próbę rozwiązania problemu ;-)
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #11 20589949
    tino2003
    Admin grupy GSM
    Mobali napisał:
    Bez względu na to czy naprawa została wykonana z mocy gwarancji, rękojmi czy też dodatkowego ubezpieczenia jest w sensie prawnym zwykłą usługą. A skoro usługi te świadczone są przez podmiot prowadzący działalność gospodarczą na rzecz osoby fizycznej, to działają tu prawa konsumenta. To oznacza, że usługobiorca ma święte prawo do reklamacji, która nie może być ograniczona czasowo inaczej niż wskazuje to ustawa. Reklamacja usługi przysługuje konsumentowi zawsze, gdy zamówiona przez niego usługa nie została wykonana wcale lub została wykonana w sposób nienależyty. Skoro po wymianie ekranu telefon nie działa prawidłowo, można przyjąć że usługa nie została wykonana w sposób należyty


    Się kolega rozpędził nie biorąc pod uwagę, że uderzenie mogło spowodować uszkodzenie płyty głównej o czym już pisano wyżej i wystarczy aby w serwisie wpisali to w kartę, że uszkodzenia powstałe na skutek uderzenia urządzenia i to zakończy temat.
  • #12 20590561
    Mobali
    Poziom 43  
    tino2003 napisał:
    Się kolega rozpędził nie biorąc pod uwagę, że uderzenie mogło spowodować uszkodzenie płyty głównej
    Mogło być tak, ale równie dobrze mogło być inaczej. Nie rozstrzygam co się stało, bo nie mam takiej wiedzy. Proponowałem jedynie przynajmniej spróbować reklamacji tą drogą, którą uważam za najbardziej skuteczną:
    Mobali napisał:
    Po wybraniu tej formy, firmy zwykle nie mają ochoty na starcie z rzecznikiem i starają się załatwić sprawę polubownie. Może warto spróbować?
    Usługi świadczone przez rzecznika na rzecz konsumentów są bezpłatne więc jakie jest ryzyko dla autora?
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #13 20613669
    Tremolo
    Poziom 43  
    Sprawa sama się załatwiła. Trwało ze dwa tygodnie od odebrania uszkodzonego i nienaprawionego telefonu, ze względu na problem z listonoszem nie dostarczającym aviz (z sądowymi też ma problem). Źle też doczytałem to co napisano do mnie, bo na jednym z kilku posm chcieli jeszcze zbadać ładowarkę, ale już tego nie dosylałem. W kazdym bądź razie dostałem całą pozostałą część polisy w formie bonu. Przyszły w sumie 3 listy polecone na kazdy emajl jaki wysłałem im. Ostatni był z bonem do sieciówki. Bon, który był wystawiony na 0zł, dopiero trzeba było wykonać telefoniadę, aby zaktywować go....i już po roku od potrzaskania sprawa się skończyła. Tak czy inaczej skomplikowana sprawa nie warta gonienia, ubezpieczenia bo z uszkodzonym delikatnie ekranem telefon pewnie dalej by działał, albo sam bym kupił ekran i go wymienił.
    Pomogłem? Kup mi kawę.

Podsumowanie tematu

Użytkownik zakupił telefon Motorola Edge dla żony z rozszerzoną gwarancją oferowaną przez firmę "kozaczek". Po uszkodzeniu ekranu przez dziecko, skorzystali z ubezpieczenia, jednak naprawa okazała się problematyczna. Po wymianie ekranu telefon zaczął się przegrzewać i przestał działać. Użytkownicy forum sugerowali, aby zgłosić sprawę do Powiatowego Rzecznika Konsumenta, podkreślając, że ubezpieczenia często wykluczają naprawy w przypadku uszkodzeń mechanicznych. Po długim procesie reklamacyjnym, użytkownik otrzymał bon na zakupy w sieciówce, co zakończyło sprawę. W dyskusji poruszono również kwestie związane z odpowiedzialnością serwisów oraz jakością części zamiennych.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA