Cześć,
piszę z nietypowym albo typowym problemem
,
dotyczy telewizora Philips 55pus7334.
Problem objawił się jakieś dwa miesiące temu. Telewizor zaczłął wyłączać podświetlenie matrycy po jakimś czasie. Pozostałe systemy oczywiscie działały a pod światłem było widać wyświetlany obraz.
Problem zaczął się nasilać i przykładowo ponowne uruchomienie już nie pomagało. Czasem trzeba było uruchomić tv kikla razy, a czasem trzeba było sobie odpuścić.
Stwierdziłem, że pójdę po najmniejszej lini oporu i wymienię płytki w TV'ku, wymieniłem płytę głowną, płytę zasilania - nie pomogło. Podjąłem decyzję, że kupie też TCON'a - bo może źle strzeliłem - nie pomogło.
Odłożyłem temat na dwa tygodnie.
Dzisiaj stwierdziłem, że sprawdzę czy się włącza. No i telewizor włączył się, podziałał minutę i pada podświetlenie. I tak w kółko.
Co myślicie, że jest pacjentowi
?
Czyżby ledy padły? Opłaca się to naprawiać?
Będę wdzięczny za info
.
Dzięki
piszę z nietypowym albo typowym problemem
dotyczy telewizora Philips 55pus7334.
Problem objawił się jakieś dwa miesiące temu. Telewizor zaczłął wyłączać podświetlenie matrycy po jakimś czasie. Pozostałe systemy oczywiscie działały a pod światłem było widać wyświetlany obraz.
Problem zaczął się nasilać i przykładowo ponowne uruchomienie już nie pomagało. Czasem trzeba było uruchomić tv kikla razy, a czasem trzeba było sobie odpuścić.
Stwierdziłem, że pójdę po najmniejszej lini oporu i wymienię płytki w TV'ku, wymieniłem płytę głowną, płytę zasilania - nie pomogło. Podjąłem decyzję, że kupie też TCON'a - bo może źle strzeliłem - nie pomogło.
Odłożyłem temat na dwa tygodnie.
Dzisiaj stwierdziłem, że sprawdzę czy się włącza. No i telewizor włączył się, podziałał minutę i pada podświetlenie. I tak w kółko.
Co myślicie, że jest pacjentowi
Czyżby ledy padły? Opłaca się to naprawiać?
Będę wdzięczny za info
Dzięki