Witam, od początku miałem problemy z odtwarzaniem nagrań z rejestratora NVR4216-4KS2/L na aplikacji Dahua DMSS (playback i filmiki z powiadomień). Ciagłe przycięcia, zwiechy i przeskoki obrazu.
Ponieważ lokalnie na komputerze nie było z tym żadnego problemu, to wykluczyłem sam rejestrator i dysk. Moje łącze internetowe w domu też wykluczyłem podłączając drugi modem z kartą innego operatora. Potem wykluczyłem telefon - testowałem na trzech smartfonach, wszędzie objaw ten sam.
Może się komuś przyda - przyczyną okazało się P2P.
Wykupiłem publiczne IP i zestawiłem połączenie VPN bezpośrednio na mój router, odinstalowałem aplikacje DMSS na telefonie i zainstalowałem jeszcze raz, ale bez zakładania konta i logowania się do niej, podłączyłem się bezpośrednio przez VPN do mojego routera, dodałem ręcznie rejestrator po IP z mojej sieci lokalnej i teraz wszystko hula że hej! Żadnych zacięć i przeskoków, płynny obraz cały czas. Zapewne też większe bezpieczeństwo. Jedyna niedogodnośc, że na czas korzystania z DMSS na telefonie trzeba dodatkowo zestawiać tunel, czyli uruchomić inna aplikacje.
Nie potrafię zrozumieć tylko jednego: wyłączyłem P2P na wszystkich kamerach i rejestratorze, nie zalogowałem się w aplikacji DMSS, a przy działającym serwerze VPN na moim routerze w domu, ale wyłączonym kliencie VPN na telefonie - dostaję cały czas powiadominia z rejestratora na telefon (np. z SMD). Jakim cudem rejestrator wie gdzie wysłac powiadomienie?
Oczywiście aby obejrzeć filmik z powiadomienia trzeba zestawić tunel i się podłączyć, ale same powiadomienia cały czas przychodzą na telefon. Niby fajnie, że działają, ale mam przez to wrażenie, że to P2P nie do końca jest jakby off
Ponieważ lokalnie na komputerze nie było z tym żadnego problemu, to wykluczyłem sam rejestrator i dysk. Moje łącze internetowe w domu też wykluczyłem podłączając drugi modem z kartą innego operatora. Potem wykluczyłem telefon - testowałem na trzech smartfonach, wszędzie objaw ten sam.
Może się komuś przyda - przyczyną okazało się P2P.
Wykupiłem publiczne IP i zestawiłem połączenie VPN bezpośrednio na mój router, odinstalowałem aplikacje DMSS na telefonie i zainstalowałem jeszcze raz, ale bez zakładania konta i logowania się do niej, podłączyłem się bezpośrednio przez VPN do mojego routera, dodałem ręcznie rejestrator po IP z mojej sieci lokalnej i teraz wszystko hula że hej! Żadnych zacięć i przeskoków, płynny obraz cały czas. Zapewne też większe bezpieczeństwo. Jedyna niedogodnośc, że na czas korzystania z DMSS na telefonie trzeba dodatkowo zestawiać tunel, czyli uruchomić inna aplikacje.
Nie potrafię zrozumieć tylko jednego: wyłączyłem P2P na wszystkich kamerach i rejestratorze, nie zalogowałem się w aplikacji DMSS, a przy działającym serwerze VPN na moim routerze w domu, ale wyłączonym kliencie VPN na telefonie - dostaję cały czas powiadominia z rejestratora na telefon (np. z SMD). Jakim cudem rejestrator wie gdzie wysłac powiadomienie?
Oczywiście aby obejrzeć filmik z powiadomienia trzeba zestawić tunel i się podłączyć, ale same powiadomienia cały czas przychodzą na telefon. Niby fajnie, że działają, ale mam przez to wrażenie, że to P2P nie do końca jest jakby off