logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] Zasilacz laboratoryjny - SIGLENT SPD1305X czy Rigol DP711/DP712? Czy warto dopłacić za OVP i OCP

rke76 07 Paź 2023 18:08 969 5
REKLAMA
  • #1 20761936
    rke76
    Poziom 2  
    Posty: 4
    Cześć,

    Szukam swojego pierwszego zasilacza laboratoryjnego.
    W oko wpadły mi dwa tzw. markowe modele (zdecydowałem, że będzie to model jednokanałowy, budżet do ok. 2000 zł):
    - Siglent SPD1305X,
    - Rigol DP711/Rigol DP712.

    Oba mają przyjazny i funkcjonalny interface (UI), dobre/bardzo dobre parametry, prezentują wysoką kulturę i jakość wykonania. Obie firmy mają pozytywne opinie użytkowników.

    Z jednej strony bardziej odpowiada mi model Siglenta, ponieważ jest tańszy i podoba mi się graficzny interfejs z funkcją rysowania przebiegów. Po stronie Rigola są zabezpieczenia OVP i OCP.

    No i teraz kluczowe pytanie brzmi, czy wyżej wymienione zabezpieczenia (OVP i OCP - a w zasadzie to w jakich sytuacjach one zabezpieczają?) odgrywają kluczową rolę w wyborze zasilacza? Czy powinienem się nimi kierować i wybrać model Rigola?

    Proszę o radę, na który model postawić.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 20762302
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Posty: 22604
    Pomógł: 4177
    Ocena: 6054
    rke76 napisał:
    Szukam swojego pierwszego zasilacza laboratoryjnego.
    A resztę sprzętu już masz? Żeby nie było że wszystko wydał na zasilacz, a zabrakło na ...

    Pracowałem na różnych zasilaczach od amatorskich po markowe za kilka kPLN i zasilacz jest to sprzęt, w którym najmniej widać, czy jest markowy czy nie. Nie licząc najtańszych, które są badziewiem impulsowym, mają marne parametry dynamiczne i generują zakłócenia, to w pozostałych od przyzwoitych do topowych, podstawowa funkcjonalność (jak dobrze reguluje prąd i napięcie) praktycznie nie zależy od tego czy wydamy 300zł czy 3000zł, i czy zasilacz pochodzi z 2023r czy 1983r
    Co innego w multimetrze, generatorze, oscyloskopie, tu jak zapłacisz więcej, to dostaniesz większe możliwości, więcej mierzonych parametrów, większą dokładność, więcej zakresów, wyższą częstotliwość maksymalną, większą rozdzielczość, szersze pasmo.

    Kupując "lepszy" zasilacz kupujesz lepszy wyświetlacz, lepszy wbudowany pomiar, możliwość zdalnego starowania, ustawienia przez menu, zamiast dwóch potencjometrów, możliwość programowania sekwencji napięć (raz chciałem z tego skorzystać w markowym sprzęcie ale okazało się że nie można uzyskać szybkich zmian, sam stabilizator by dał radę, ale producent nie przewidział że ktoś będzie chciał zmieścić całą sekwencję w 100ms)


    Ja bym wolał Siglenta bo ma czterozaciskowe wyjscie, czyli jak podłaczysz czterema przewodami, możesz mieć dokładną stabilizację napięcia na obciażeniu bez spadków napięcia na przewodach. Miałem takie rozwiązanie w zasilaczu DIY, wraz z wbudowanym dokładnym miernikiem, jest to dosyć wygodne.

    Co do OCP OVP albo używasz ich po to żeby się nie zapomnieć i zasilacz wyłączył wyjście, kiedy za daleko pokręcisz.
    Albo żeby zasilacz się wyłączył kiedy napięcie/prąd wzrosną z powodu że obciążenie wytwarza zakłócenia (w dobrym zasilaczu to nie powinno mieć miejsca)

    Mam zasilacz z analogowym OVP czasem wyzwala się od zakłóceń, typu że zaiskrzyło przy podłączaniu.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #3 20762763
    CYRUS2
    Poziom 43  
    Posty: 17776
    Pomógł: 1228
    Ocena: 3482
    rke76 napisał:
    Szukam swojego pierwszego zasilacza laboratoryjnego.
    Zastanów się co zamierzasz robić.
    Do czego ma być ten zasilacz używany.
    rke76 napisał:
    Szukam swojego pierwszego zasilacza laboratoryjnego.
    W oko wpadły mi dwa tzw. markowe modele (zdecydowałem, że będzie to model jednokanałowy, budżet do ok 2000 zł)
    Za taką kwotę Rigol proponuje osyloskop 4-kanałowy.
    jarek_lnx napisał:
    podstawowa funkcjonalność (jak dobrze reguluje prąd i napięcie) praktycznie nie zależy od tego czy wydamy 300zł czy 3000zł, i czy zasilacz pochodzi z 2023r czy 1983r
    Zgadzam się kolegą.
    Wybrałbym zasilacz za ~300 zł, a za resztę kupiłbym inne mierniki.
  • REKLAMA
  • #4 20762840
    rke76
    Poziom 2  
    Posty: 4
    Dzięki za opinie.

    Zastanawia mnie tylko co z parametrami i kulturą pracy tanich zasilaczy ?
    Chodzi mi o czas reakcji ograniczenia prądowego, poziom tętnień i szumów, jakość wykonania (cicha praca)
    co przekłada się na bezpieczeństwo zasilania układów elektronicznych.
    Rozumiem, że w zastosowaniach amatorskich nie ma potrzeby stosowania rozwiązań takich marek jak Aim TTi, Keithley czy Keysight
    ale chyba jakość ma znaczenie.

    Jak widzę pewnym kompromisem są zasilacze marki Korad (np. KA3005P) bardzo popularne i funkcjonalne (pamieć, OVP, OCP) i atrakcyjnej cenie. Ale jak rozumiem jest to kompromis jakość vs możliwości / cena.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #5 20762962
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Posty: 22604
    Pomógł: 4177
    Ocena: 6054
    rke76 napisał:
    Zastanawia mnie tylko co z parametrami i kulturą pracy tanich zasilaczy ?
    Chodzi mi o czas reakcji ograniczenia prądowego, poziom tętnień i szumów, jakość wykonania (cicha praca)
    Mamy na rynku dwa rozwiązania:
    1. Proste konstrukcje liniowe, oparte na dopracowanych projektach z lat siedemdziesiątych, nawet użycie najtańszych elementów jak 2N3055, LM358, LM741 nie pogorszyło parametrów, ponieważ na takich elementach je budowano na samym początku. Dla producenta taka konstrukcja ma tylko trzy wady wszystkie dotyczą kosztu produkcji, ciężki i zużywający dużo materiałów transformator, radiator i powiększona przez to obudowa. Dlatego powstała konstrukcja 2.
    2.Zasilacze impulsowe, eliminujące powyżej wymienione kosztowne elementy, ale wymagające wysokiej jakość elementów i dobrego projektu, tutaj możliwości stworzenia badziewia są nieograniczone. Stąd znane problemy o których wspominasz (czas reakcji ograniczenia prądowego, poziom tętnień i szumów). Impulsowego zasilacza laboratoryjnego z dolnej półki należy się wystrzegać, a i taki ze średniej jest ryzykowny. W Hamegu za 7kPLN wydziałem połączenie impulsowego z liniowym jako sposób na dostarczenie dużej mocy przy akceptowalnych tętnieniach.

    rke76 napisał:
    jakość wykonania (cicha praca)
    Producent taniego zasilacza może ci zrobić coś głupiego nie związanego z samym stabilizatorem, jak wentylator załączony na stałe, przerobiłem jeden taki w pracy, inny miał kiepską przetwornicę do zasilania mierników, która generowała zakłócenia, też przerobiłem.

    rke76 napisał:
    Jak widzę pewnym kompromisem są zasilacze marki Korad (np. KA3005P) bardzo popularne i funkcjonalne (pamieć, OVP, OCP) i atrakcyjnej cenie. Ale jak rozumiem jest to kompromis jakość vs możliwości / cena.
    Ta konstrukcja podobnie jak dwie wymienione w temacie to klasyczny zasilacz liniowy, ze skomputeryzowanym interfejsem użytkownika. Tak jak pisałem OCP, OVP nie jest jakąś super użyteczną funkcją. Pamięć? komputery rozwiązują problemy których by nie było gdyby nie one. W zasilaczu analogowym regulacja potencjometrem jest dużo szybsza niż skomputeryzowanym, więc przywracanie wcześniej zapisanych wartości nie jest aż tak potrzebne, a pozycja potencjometru sama sie nie zmieni po wyłączeniu zasilania.

    Podsumowując jeśli masz już oscyloskop, generator, multimetr dobrej klasy i zostały ci pieniądze to kupuj, jeśli masz ograniczone fundusze to przemyśl na co możesz je wydać bardziej efektywnie.
  • #6 20762998
    rke76
    Poziom 2  
    Posty: 4
    Ostatecznie zakupiłem świadomie :) zasilacz Siglent spd1305x.
    Dzięki za pomoc.
REKLAMA