Pan.Kropa napisał: Jak ktoś ma licznik z taryfami i ma jakieś urządzenie ( typu bojler itp) sterowane zegarem to sprawa jest prosta. Na zegarze ustawia czas taki jest na liczniku i po sprawie. Ja tak mam .Licznik się spieszy już 12 minut od czasu rzeczywistego. Ja od czasu do czasu to kontroluje zmieniając czas na zegarze.
Problem nie w samym przesunięciu, ale w tym, że się zmienia. Owszem, można ustawić odpowiednio zegar sterujący, ale jak tych zegarów jest np. sześć (duży dom jednorodzinny)? Nie mam żadnej instalacji pozwalającej sterować wszystkie takie odbiorniki z jednego centralnego zegara. Część pomieszczeń ogrzewam elektrycznie, mam też pompę ciepła, bojlery (3). Okno czasowe (to popołudniowe) jest ciasne (2h) trudno więc ustawiać zegary "z zapasem".
A poza wszystkim - obowiązkiem sprzedawcy jest trzymać się taryfy. Jak stosuje zegary, które "płyną" to niech sobie je zaprogramuje "z zapasem" tak, żeby w godzinach taniej energii zawsze była ona tania. O swoich bojach z PGE napiszę osobno.
Dodano po 22 [minuty]:
Miałem podobny problem z PGE (Rejon Konstancin Jeziorna). Jak go rozwiązałem?
Cóż, po dobroci nie pomogło. Zgłoszenia różnicy czasu (ok, 1,5 h - stary zegar mechaniczny) traktowali per noga. Udokumentowałem to zdjęciami i złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa - PGE sprzedawał mi energię po zawyżonych cenach i to świadomie. Policja nie chciała przyjąć takiego zawiadomienia, ale nie mają wyboru, mogą co najwyżej odmówić wszczęcia postępowania, a to już nie takie proste. Chciał nie chciał wszczęli postępowanie. Oczywiście PGE nie mogło zostać pociągnięte do odpowiedzialności, ale i tak same czynności sprawdzające sprawiły cud - wadliwy zegar został natychmiast wymieniony. W zasadzie wymienili zestaw licznik + zegar (mechaniczne) na licznik elektroniczny.
Tu zaczęły się kolejne schody, bo mimo iż zegar był dobrze ustawiony, to licznik wciąż naliczał mi duże zużycie w taryfie dziennej, choć akurat w tej lokalizacji mam sterowanie ustawione tak, że przy zgodnych zegarach w wysokiej taryfie zużywam mniej niż 1% energii (tylko zegar, automatyka, jakieś kontrolki).
Zgłosiłem to i natychmiast wymienili licznik na inny. Ale problem pozostał. Co się okazało? Okazało się, że liczniki są Ok, ale w tej lokalizacji PGE zmienia popołudniowe godziny taniej energii, zimą są to normalne 13 - 15, ale latem 15 - 17. Przy czym ani w umowie, ani w taryfie nie ma podanych godzin, mogą więc zgodnie ze swoją zafajdaną umową zmieniać to kiedy chcą, jak chcą, byle były to 2 godziny. Co ciekawe stary zegar przełączał zawsze 13 - 15 (wg. jego czasu oczywiście).
Udokumentowałem więc tylko, że przy poprawnym ustawieniu czasu mam proporcje zużycia 1% - 99% i zażądałem wystawienia faktur korygujących. Najpierw zapadła cisza, ale po wysłaniu drugiego pisma i wyznaczeniu 7-dniowego terminu pod rygorem wytoczenia pozwu przed sądem wystawili faktury korygujące.
Jak widać nawet państwowi monopoliści nie byli bezkarni, ale trzeba nie tylko kontrolować co się dzieje, ale jeszcze wykazać sporo stanowczości, żeby wyegzekwować swoje.