Witam
Mam problem ze zużyciem energii za ostatnie półrocze.
Wg odczytu z faktury za ostatnie półrocze (od 10.2024 do 04.2025) zużyłem 2982 kWh, co w moim przypadku jest ponad dwukrotnie wyższe niż w analogicznym okresie rok wcześniej - 1456 kWh.
Do tej pory zawsze moje ROCZNE zużycie wynosiło ok. 2800 kWh.
Od tamtej pory NIC się nie zmieniło pod względem sprzętów w domu. Ogrzewanie CO i CWU na ekogroszek od dawna.
Domowników nie przybyło ani nie zmieniliśmy zwyczajów.
Dopiero wczoraj wieczorem zobaczyłem tę fakturę i zacząłem dochodzić, co się dzieje.
Wstępnie sprawdziłem zużycie chwilowe (odczyt z licznika z pozycji 15.7.0):
- przy wyłączonym zasilaniu na dom (w skrzynce w domu odcięty cały dom) - zużycie chwilowe - 0 W
- przy trybie "nocnym" (działa lodówka, sprzęt sieciowy oraz kilka drobnych urządzeń w trybie podtrzymania) - 130 W
- wieczorem (to co w trybie "nocnym" + telewizor + jakieś oświetlenie LED + sterownik pieca na ekogroszek) - 300-400 W
Nie zmierzyłem jeszcze przy indukcji i piekarniku, będę to robił w kolejnych dniach. Natomiast nie jest to jakoś bardzo intensywnie używane i na pewno nie zmieniło się to w ostatnich latach.
Jeśli dobrze policzyłem, to aby sumarycznie tyle wyszło za półrocze, to musiałbym codziennie 24 h/dobę zużywać 700 W.
Mało tego, dziś sprawdziłem stan licznika i od 08.04.2025 zużyłem 650 kWh, co w przeliczeniu na rok da ok. 7 MWh.
Na liczniku NORAX 3 świeci się trójkąt z wykrzyknikiem i ikona baterii.
Zakładam awarię licznika lub kradzież prądu. Ale jak to zweryfikować i udowodnić? Zamówiłem już licznik energii z WiFi (znajomy elektryk polecał - rzekomo sprawdzony i przyzwoity) i będę monitorował. Ale muszę pilnie wykryć, o co chodzi, bo przy takim zużyciu energii zbankrutuję.
Proszę o pomoc, sugestie.
Mam problem ze zużyciem energii za ostatnie półrocze.
Wg odczytu z faktury za ostatnie półrocze (od 10.2024 do 04.2025) zużyłem 2982 kWh, co w moim przypadku jest ponad dwukrotnie wyższe niż w analogicznym okresie rok wcześniej - 1456 kWh.
Do tej pory zawsze moje ROCZNE zużycie wynosiło ok. 2800 kWh.
Od tamtej pory NIC się nie zmieniło pod względem sprzętów w domu. Ogrzewanie CO i CWU na ekogroszek od dawna.
Domowników nie przybyło ani nie zmieniliśmy zwyczajów.
Dopiero wczoraj wieczorem zobaczyłem tę fakturę i zacząłem dochodzić, co się dzieje.
Wstępnie sprawdziłem zużycie chwilowe (odczyt z licznika z pozycji 15.7.0):
- przy wyłączonym zasilaniu na dom (w skrzynce w domu odcięty cały dom) - zużycie chwilowe - 0 W
- przy trybie "nocnym" (działa lodówka, sprzęt sieciowy oraz kilka drobnych urządzeń w trybie podtrzymania) - 130 W
- wieczorem (to co w trybie "nocnym" + telewizor + jakieś oświetlenie LED + sterownik pieca na ekogroszek) - 300-400 W
Nie zmierzyłem jeszcze przy indukcji i piekarniku, będę to robił w kolejnych dniach. Natomiast nie jest to jakoś bardzo intensywnie używane i na pewno nie zmieniło się to w ostatnich latach.
Jeśli dobrze policzyłem, to aby sumarycznie tyle wyszło za półrocze, to musiałbym codziennie 24 h/dobę zużywać 700 W.
Mało tego, dziś sprawdziłem stan licznika i od 08.04.2025 zużyłem 650 kWh, co w przeliczeniu na rok da ok. 7 MWh.
Na liczniku NORAX 3 świeci się trójkąt z wykrzyknikiem i ikona baterii.
Zakładam awarię licznika lub kradzież prądu. Ale jak to zweryfikować i udowodnić? Zamówiłem już licznik energii z WiFi (znajomy elektryk polecał - rzekomo sprawdzony i przyzwoity) i będę monitorował. Ale muszę pilnie wykryć, o co chodzi, bo przy takim zużyciu energii zbankrutuję.
Proszę o pomoc, sugestie.