Mam taki problem.
Do Opla Astry mam kluczyki rezerwowe bez transpondera (oryginalny kluczyk został zagubiony). Auto jeździło i nic się nie działo. Zostało odstawione na jakiś czas tak, że akumulator rozładował się do zera. Po naładowaniu auto odpala, ale zaraz gaśnie. Kontrolka silnika mruga. Na różnych forach przeczytałem, że problem związany jest z immobilizerem.
Czy jest jakaś możliwość uruchomienia auta?
Edit:
Nie jestem tak biegły jak wy, drodzy forumowicze, w kwestiach samochodowych i jestem żywotnie zainteresowany rozwiązaniem problemu. Aby móc uzupełnić informacje, musiałem mieć dostęp do danych auta. Oto one:
Opel Astra CARAVAN 1.4
Silnik benzynowy 1398 cm3 o mocy 44 kW. Auto było na gaz, ale instalację zdemontowano.
Szósty znak VIN to G
Do Opla Astry mam kluczyki rezerwowe bez transpondera (oryginalny kluczyk został zagubiony). Auto jeździło i nic się nie działo. Zostało odstawione na jakiś czas tak, że akumulator rozładował się do zera. Po naładowaniu auto odpala, ale zaraz gaśnie. Kontrolka silnika mruga. Na różnych forach przeczytałem, że problem związany jest z immobilizerem.
Czy jest jakaś możliwość uruchomienia auta?
Edit:
Nie jestem tak biegły jak wy, drodzy forumowicze, w kwestiach samochodowych i jestem żywotnie zainteresowany rozwiązaniem problemu. Aby móc uzupełnić informacje, musiałem mieć dostęp do danych auta. Oto one:
Opel Astra CARAVAN 1.4
Silnik benzynowy 1398 cm3 o mocy 44 kW. Auto było na gaz, ale instalację zdemontowano.
Szósty znak VIN to G