Proszę o pomoc w następującej sprawie. Mam dysk Transcend 2 TB TS2TMTE220S. Po instalacji było ok ale po kilku dniach przestał działać. Po wyjęciu, podłączeniu do urządzenia czytającego dyski ożył i z powrotem wylądował w laptopie. Smart mówił że jest ok.
Wczoraj dysk znowu wysiadł w tym sensie, że od wczoraj jest BSOD albo z 0xc000025 albo 0xc0000001 (jak próbuję naprawiać Bootrec albo bodajże scandiskiem nadaję literę ukrytej partycji boot) ale jak jeszcze raz wciskam enter to jest drugi reboot i system startuje bez problemu.
Smart mowi, że jest ok tylko 8175 nienaprawialnych błędów, Ease US mówi, że nie ma potrzeby naprawiać boota, Bootrec mówi że nie widzi ani jednego systemu operacyjnego.
Nic nie da wysyłka do naprawy, podobne przygody powodował dysk Adata X8000 i odesłali z gwarancji chyba po 2 tygodniach mówiąc, że wszystko jest w porządku. To było na innym komputerze, więc to nie kwestia wadliwego laptopa.
Co mam zrobić żeby nie było tego BSOD w końcu?
Wczoraj dysk znowu wysiadł w tym sensie, że od wczoraj jest BSOD albo z 0xc000025 albo 0xc0000001 (jak próbuję naprawiać Bootrec albo bodajże scandiskiem nadaję literę ukrytej partycji boot) ale jak jeszcze raz wciskam enter to jest drugi reboot i system startuje bez problemu.
Smart mowi, że jest ok tylko 8175 nienaprawialnych błędów, Ease US mówi, że nie ma potrzeby naprawiać boota, Bootrec mówi że nie widzi ani jednego systemu operacyjnego.
Nic nie da wysyłka do naprawy, podobne przygody powodował dysk Adata X8000 i odesłali z gwarancji chyba po 2 tygodniach mówiąc, że wszystko jest w porządku. To było na innym komputerze, więc to nie kwestia wadliwego laptopa.
Co mam zrobić żeby nie było tego BSOD w końcu?