Witam. Jak w temacie auto zapali na chwilę zakopci nie rowno chodzi po czy zgasnie. Cisnienie paliwa na listwie skacze z 220bar na 170bar po czy gasnie a przy tym kopci. Podpiąłem manometr przed filtrem paliwa i 0 bar. W zbiorniku są 2 pompy, lewą która zasila prawa w paliwo i prawa z której wychodzą 3 króćce zasilanie,powrót i trzeci cienki to nie wiem. Dobrałem się do tej pompy i okazuje się że tam makaron przewodow! Po ferworze walki wyjąłem pompę( dodam że wcześniej sprawdziłem czy pompy są zasilane elektrycznie i było ok. Nawet je słychać jak chodzą lecz cisnienie praktycznie 0) I teraz pytanie do was. Z samej pompy wychodzą 3 przewody paliwowe i wiązka zasilająca 2 przewodami koloru czerwony/czarny. Gdy zaleje kosz pompy na stole i podłącze zasilacz prądem + do przewodu pompy koloru czerwonego i biegunem - do przewodu czarnego to pompa pracuje ale nie tłoczy paliwa. Kiedy zaś zamienię bieguny i dam + na czarny przewod pompy to z dwóch przewodow leci paliwo ale gdy zaslepie jeden przewod paliwowy a do drugiego podłącze manometr to w koszu pompy bombelkuje, ciśnienia dalej nie ma a w koszu banki. Stwierdziłem że pompa nie domaga. Wiec zakupiłem druga używana i niestety to samo przy drugiej pompie po testach na stole! Czy ktoś już miał do czynienia z takim tematem? Czy to możliwe że te 2 pompy są padnięte? A może ja się mylę i złe sprawdzam? Autodata podaję że pompa wstępna w zbiorniku powinna generować cisnienie 4-5 bar. Ktoś pomoże z tym tematem?