Dobry. Od paru lat jestem abonentem sieci działającej w moim regionie, światłowód, prędkości zgodnie z fakturą, wszystko śmiga... ALE...
Router który mi dostarczono - Dasan H640GW nie spełnia moich wymagań; badziewna jakość wykonania, brak 5GHz (prędkości po 2Mbps na WiFi), okropny soft - to da się jeszcze przeżyć gdyby nie fakt, że dostawca kompletnie zablokował możliwość konfiguracji routera na własną ręke; należy zadzwonić do niełapiącego się w temacie konsultanta i powiedzieć mu co zmienić. Nie ma mowy o jakimś port-forwardingu, bo to przecież zbyt zaawansowana nomenklatura.
Czy da się obejść ten cały syf zapewniany przez dostawce, lub odzyskać chociaż część władzy nad routerem?
Do domu wchodzi GPON wpięty bezpośrednio w wspomnianego Dasana, stamtąd wychodzi RJ45 na komputer i inne urządzenia.
Konfigurować przez http się nie da, jedynym otwartym portem jest Telnet do którego hasła nie znam, defaultowe credki nie działają.
Przycisku RESET nie klikałem - z relacji znajomych kończy się na otwartej WiFi bez hasła i nadal zablokowanym http.
Były plany na wymiane tego syfu na wkładkę SFP, bądź media konwerter z GPON na RJ45 i stamtąd do routera, ale to też wyimaginowane marzenia - wielu próbowało, nikomu się nie udało, wkładka nie reagowała.
Wpięcie drugiego routera w aktualny to też nie rozwiązanie bo nie o to chodzi.
Słyszałem o sposobach z przechwytywaniem PCHAP czy klonowania adresu MAC na wkładkę SFP, ale pytanie kolejne - skąd wiedzieć co tu zadziała? Co próbować w jakiej kolejności? Czy to w praktyce legalne, aby ot tak wymienić abonencki sprzęt na własny?
Dostawca dość specyficzny, monopol w rejonie, ale brzmi podobnie jak wielu innych małych lokalnych dostawców - ktoś miał z tym doświadczenie?
Router który mi dostarczono - Dasan H640GW nie spełnia moich wymagań; badziewna jakość wykonania, brak 5GHz (prędkości po 2Mbps na WiFi), okropny soft - to da się jeszcze przeżyć gdyby nie fakt, że dostawca kompletnie zablokował możliwość konfiguracji routera na własną ręke; należy zadzwonić do niełapiącego się w temacie konsultanta i powiedzieć mu co zmienić. Nie ma mowy o jakimś port-forwardingu, bo to przecież zbyt zaawansowana nomenklatura.
Czy da się obejść ten cały syf zapewniany przez dostawce, lub odzyskać chociaż część władzy nad routerem?
Do domu wchodzi GPON wpięty bezpośrednio w wspomnianego Dasana, stamtąd wychodzi RJ45 na komputer i inne urządzenia.
Konfigurować przez http się nie da, jedynym otwartym portem jest Telnet do którego hasła nie znam, defaultowe credki nie działają.
Przycisku RESET nie klikałem - z relacji znajomych kończy się na otwartej WiFi bez hasła i nadal zablokowanym http.
Były plany na wymiane tego syfu na wkładkę SFP, bądź media konwerter z GPON na RJ45 i stamtąd do routera, ale to też wyimaginowane marzenia - wielu próbowało, nikomu się nie udało, wkładka nie reagowała.
Wpięcie drugiego routera w aktualny to też nie rozwiązanie bo nie o to chodzi.
Słyszałem o sposobach z przechwytywaniem PCHAP czy klonowania adresu MAC na wkładkę SFP, ale pytanie kolejne - skąd wiedzieć co tu zadziała? Co próbować w jakiej kolejności? Czy to w praktyce legalne, aby ot tak wymienić abonencki sprzęt na własny?
Dostawca dość specyficzny, monopol w rejonie, ale brzmi podobnie jak wielu innych małych lokalnych dostawców - ktoś miał z tym doświadczenie?