Dzień dobry,
Model auta: Opel Astra H, rocznik 2007, silnik 1,6 benzyna, trzydrzwiowa
Problem: prawe światło mijania gaśnie
Około tygodnia temu wyświetlił mi się komunikat o braku prawego światła mijania (od strony pasażera), wymieniłem żarówkę i światło świeciło. Wieczorem przestawiając samochód znów wyświetlił się komunikat i światło nie świeciło. Sprawdziłem obie żarówki (starą i nową) i obie są sprawne. Ponownie wpiąłem żarówkę i świeciła, pomyślałem, że to problem z kabelkami lub zaśniedziałymi stykami jednak nic z tym nie robiłem. W ciągu tygodnia problem wystąpił ponownie dwa razy i znów metoda na wyciągnięcie i włożenie żarówki zadziała. W weekend problem wystąpił trzeci raz, tym razem wyciągniecie i ponowne włożenie żarówki nic nie dało. Zdemontowałem zderzak itd. by odkręcić cały reflektor i sprawdzić stan kabli oraz oczyścić styki. Podłączyłem próbówkę do akumulatora oraz pinu na kostce reflektora i minus ma przejście (próbówka świeci). Po podłączeniu próbówki do plusa oraz pinu na kostce reflektora dzieje się coś czego nie do końca rozumiem, po włączeniu świateł próbówka na chwilę się zapala po czym gaśnie (gdy już skończyłem sprawdzanie i ponownie podpiąłem reflektor sprawdziłem czy tak samo dzieje się gdy zapalę światła i tak, po włączeniu świateł prawe światło na chwilę zapala się po czym gaśnie). Wywnioskowałem, że kable są dobre, ponieważ jest przejście, czy może być to wina komputera? czy jednak kabli?
Zaznaczę, że nie jestem mechanikiem i nie posiadam wielkiego doświadczenia jeżeli chodzi o 'dłubanie' przy aucie dlatego będę wdzięczny za wyrozumiałość.
Dorzucam filmik, na którym widać jak próbówka po zapaleniu świateł (prawy dolny róg) zapala się i po chwili gaśnie.
Pozdrawiam
Model auta: Opel Astra H, rocznik 2007, silnik 1,6 benzyna, trzydrzwiowa
Problem: prawe światło mijania gaśnie
Około tygodnia temu wyświetlił mi się komunikat o braku prawego światła mijania (od strony pasażera), wymieniłem żarówkę i światło świeciło. Wieczorem przestawiając samochód znów wyświetlił się komunikat i światło nie świeciło. Sprawdziłem obie żarówki (starą i nową) i obie są sprawne. Ponownie wpiąłem żarówkę i świeciła, pomyślałem, że to problem z kabelkami lub zaśniedziałymi stykami jednak nic z tym nie robiłem. W ciągu tygodnia problem wystąpił ponownie dwa razy i znów metoda na wyciągnięcie i włożenie żarówki zadziała. W weekend problem wystąpił trzeci raz, tym razem wyciągniecie i ponowne włożenie żarówki nic nie dało. Zdemontowałem zderzak itd. by odkręcić cały reflektor i sprawdzić stan kabli oraz oczyścić styki. Podłączyłem próbówkę do akumulatora oraz pinu na kostce reflektora i minus ma przejście (próbówka świeci). Po podłączeniu próbówki do plusa oraz pinu na kostce reflektora dzieje się coś czego nie do końca rozumiem, po włączeniu świateł próbówka na chwilę się zapala po czym gaśnie (gdy już skończyłem sprawdzanie i ponownie podpiąłem reflektor sprawdziłem czy tak samo dzieje się gdy zapalę światła i tak, po włączeniu świateł prawe światło na chwilę zapala się po czym gaśnie). Wywnioskowałem, że kable są dobre, ponieważ jest przejście, czy może być to wina komputera? czy jednak kabli?
Zaznaczę, że nie jestem mechanikiem i nie posiadam wielkiego doświadczenia jeżeli chodzi o 'dłubanie' przy aucie dlatego będę wdzięczny za wyrozumiałość.
Dorzucam filmik, na którym widać jak próbówka po zapaleniu świateł (prawy dolny róg) zapala się i po chwili gaśnie.
Pozdrawiam