Hej,
mam pewien problem. Otóż od około tygodnia zaobserwowałem, że komputer lubi losowo wygasić ekran, tzn. nagle gaśnie obraz, pracuje niestabilnie, ale wciąż jest włączony. Po prostu gaśnie obraz, raz w ciągu godziny od włączenia, raz w ciągu całego dnia potrafi się nic nie wydarzyć. (nie ma znaczenia czy gram, czy przeglądam internet). Pomagało tylko wyłączenie zasilania i włączenie ponownie.
No i w związku z tym zacząłem szukać, problem znalazłem, temperatura PCH w HWMonitorze oscylowała na poziomie 80-81st., nic mniej, nic więcej, stale trzymała taką temperaturę, nawet kiedy byłem na pulpicie i nic nie miałem włączone. Nie mogłem nic znaleźć na necie w związku z tym, więc stwierdziłem, że zrobię format. Po formacie na HWMonitorze ukazała się temperatura 30-35st. No i myślałem, że problem z głowy, jednak dziś przypadkowo puknąłem delikatnie w komputer, zadziało się to samo, czyli zgasł ekran, w komputerze zaczął świrować jakiś pojedynczy wiatrak, ale wciąż chodził. Wyłączyłem zasilanie, włączyłem i znów moim oczom ukazała się temperatura 80-81st. Wkurzyłem się, wyłączyłem komputer, ściągnąłem obudowę i zacząłem po kolei sprawdzać czy nic nie jest luźne, nic nie było, jednak po ponownym włączeniu komputera, temperatura znów wróciła do 30-35st. Od 6h jest w porządku, nawet podczas Cyberpunka 2077 na Ultra z RT ON doszło max do 50st.
Nie mam zatem pojęcia o co chodzi, ale dużo pracuje i kilka razy wysypało mi przez to efekt pracy w najgorszym momencie. Ma ktoś jakiś pomysł?
Temperatura karty graficznej dochodzi max do 63st, temperatura procesora dochodzi max do 83st(przy 100% obciążeniu przez dłuższy czas- bez związku z temp. PCH), wszystkie inne temperatury są w porządku, oprócz oczywiście wyżej wspomnianej diody PCH. Potrafi mieć Ono 80st, podczas kiedy procek, MOS i SYS są na poziomie 35st.
Setup:
Ryzen 7 7800x3d (4 miesięczny)
MSI B650 Gaming Plus Wifi (4 miesięczna)
RTX 4070Ti (6 miesięczny)
Dorzucam screeny z HWMonitora w chwili obecnej.
mam pewien problem. Otóż od około tygodnia zaobserwowałem, że komputer lubi losowo wygasić ekran, tzn. nagle gaśnie obraz, pracuje niestabilnie, ale wciąż jest włączony. Po prostu gaśnie obraz, raz w ciągu godziny od włączenia, raz w ciągu całego dnia potrafi się nic nie wydarzyć. (nie ma znaczenia czy gram, czy przeglądam internet). Pomagało tylko wyłączenie zasilania i włączenie ponownie.
No i w związku z tym zacząłem szukać, problem znalazłem, temperatura PCH w HWMonitorze oscylowała na poziomie 80-81st., nic mniej, nic więcej, stale trzymała taką temperaturę, nawet kiedy byłem na pulpicie i nic nie miałem włączone. Nie mogłem nic znaleźć na necie w związku z tym, więc stwierdziłem, że zrobię format. Po formacie na HWMonitorze ukazała się temperatura 30-35st. No i myślałem, że problem z głowy, jednak dziś przypadkowo puknąłem delikatnie w komputer, zadziało się to samo, czyli zgasł ekran, w komputerze zaczął świrować jakiś pojedynczy wiatrak, ale wciąż chodził. Wyłączyłem zasilanie, włączyłem i znów moim oczom ukazała się temperatura 80-81st. Wkurzyłem się, wyłączyłem komputer, ściągnąłem obudowę i zacząłem po kolei sprawdzać czy nic nie jest luźne, nic nie było, jednak po ponownym włączeniu komputera, temperatura znów wróciła do 30-35st. Od 6h jest w porządku, nawet podczas Cyberpunka 2077 na Ultra z RT ON doszło max do 50st.
Nie mam zatem pojęcia o co chodzi, ale dużo pracuje i kilka razy wysypało mi przez to efekt pracy w najgorszym momencie. Ma ktoś jakiś pomysł?
Temperatura karty graficznej dochodzi max do 63st, temperatura procesora dochodzi max do 83st(przy 100% obciążeniu przez dłuższy czas- bez związku z temp. PCH), wszystkie inne temperatury są w porządku, oprócz oczywiście wyżej wspomnianej diody PCH. Potrafi mieć Ono 80st, podczas kiedy procek, MOS i SYS są na poziomie 35st.
Setup:
Ryzen 7 7800x3d (4 miesięczny)
MSI B650 Gaming Plus Wifi (4 miesięczna)
RTX 4070Ti (6 miesięczny)
Dorzucam screeny z HWMonitora w chwili obecnej.