Problem:
Telefon rozładował się całkowicie, czyli przy 3% pojawia się informacja że za 30sekund telefon się wyłączy. Telefon się wyłączył. Koniec życia telefonu.
Po podłączeniu do ładowarki ukazuje się ikonka ładowania i tak pozostaje już, po godzinach nawet nic się nie zmienia, telefonu nie można uruchomić.
Testowałem na oryginalnej ładowarce 5V/9V/12V Xiaomi M10t Lite 5G, oryginalnej 5V/9V/10V Huawei Mate 20 Pro oraz na około 10ciu innych zwykłych ładowarkach 5V od 355mA w górę oraz portach USB PC/Laptop. Niestety zero pozytywnych rezultatów.
Sposób:
1. Potrzebny PC/Laptop i przewód USB-C
2. Wciśnij przycisk ściszania na telefonie i podepnij przewód do PC/Laptopa, trzymaj przycisk do momentu pojawienia się "FASTBOOT" na ekranie.
3. Zostaw na 10-30minut i nie ruszaj nic, sterowniki itp nie ważne.
4. NIE ODŁĄCZAJ. Wciśnij przycisk włącznika i trzymaj aż napis zniknie i tel zacznie się włączać, wtedy puść przycisk.
5. Po włączeniu telefonu i zweryfikowaniu że jest nie mniej niż 4% naładowania, możesz bezpiecznie odłączyć przewód i przełączyć się do swojej ładowarki.
Wnioski:
Nie ograniczajmy się paniką typu "mało baterii, trzeba ładować", bo urządzenia są dla nas a nie odwrotnie.
Ten telefon to dla mnie nowość, nie rozbierałem. Kupiłem używany raptem kilka dni temu i jest nowością w moim prywatnym nabytku z taką dodatkową technologią ładowania. Jestem przeciwnikiem wszelkich szybkich ładowań i nie zdziwiłbym się jakby się okazało że rezystancja ogniw baterii jest już tak duża że przy maksymalnym rozładowaniu "program" nie zezwala na żadne ładowanie. Mniemam że efekt ten nie jest zamierzony i powstał z przypadku/nie dopracowania. Jest generalnie popyt na szybkie ładowanie a technologia jak widać nie jest w pełni sprawna na dzień dzisiejszy.
Przypomniało mi się kilka metod z lat 2000 odnośnie ogólnie elektroniki i wymuszeń pewnych rzeczy nad "nową technologią". Wymyślony powyżej sposób zadziałał. Warto spróbować przed rozbieraniem. Może to działać również na innych modelach Xiaomi.
Życie mi dziś zweryfikowało że muszę sobie wyprodukować malutką przejściówkę USB-C/USB-C (wej./wyj.) do telefonu jako emulator portu PC by wymusić ten tor przepływu prądu gdy będzie taka potrzeba i trzymać w portfelu w podróżach z plecakiem po świecie. Gdzieś na wyprawie mało komfortowo byłoby myśleć o baterii lub pytać ludzi o laptopa i pomoc.
Telefon rozładował się całkowicie, czyli przy 3% pojawia się informacja że za 30sekund telefon się wyłączy. Telefon się wyłączył. Koniec życia telefonu.
Po podłączeniu do ładowarki ukazuje się ikonka ładowania i tak pozostaje już, po godzinach nawet nic się nie zmienia, telefonu nie można uruchomić.
Testowałem na oryginalnej ładowarce 5V/9V/12V Xiaomi M10t Lite 5G, oryginalnej 5V/9V/10V Huawei Mate 20 Pro oraz na około 10ciu innych zwykłych ładowarkach 5V od 355mA w górę oraz portach USB PC/Laptop. Niestety zero pozytywnych rezultatów.
Sposób:
1. Potrzebny PC/Laptop i przewód USB-C
2. Wciśnij przycisk ściszania na telefonie i podepnij przewód do PC/Laptopa, trzymaj przycisk do momentu pojawienia się "FASTBOOT" na ekranie.
3. Zostaw na 10-30minut i nie ruszaj nic, sterowniki itp nie ważne.
4. NIE ODŁĄCZAJ. Wciśnij przycisk włącznika i trzymaj aż napis zniknie i tel zacznie się włączać, wtedy puść przycisk.
5. Po włączeniu telefonu i zweryfikowaniu że jest nie mniej niż 4% naładowania, możesz bezpiecznie odłączyć przewód i przełączyć się do swojej ładowarki.
Wnioski:
Nie ograniczajmy się paniką typu "mało baterii, trzeba ładować", bo urządzenia są dla nas a nie odwrotnie.
Ten telefon to dla mnie nowość, nie rozbierałem. Kupiłem używany raptem kilka dni temu i jest nowością w moim prywatnym nabytku z taką dodatkową technologią ładowania. Jestem przeciwnikiem wszelkich szybkich ładowań i nie zdziwiłbym się jakby się okazało że rezystancja ogniw baterii jest już tak duża że przy maksymalnym rozładowaniu "program" nie zezwala na żadne ładowanie. Mniemam że efekt ten nie jest zamierzony i powstał z przypadku/nie dopracowania. Jest generalnie popyt na szybkie ładowanie a technologia jak widać nie jest w pełni sprawna na dzień dzisiejszy.
Przypomniało mi się kilka metod z lat 2000 odnośnie ogólnie elektroniki i wymuszeń pewnych rzeczy nad "nową technologią". Wymyślony powyżej sposób zadziałał. Warto spróbować przed rozbieraniem. Może to działać również na innych modelach Xiaomi.
Życie mi dziś zweryfikowało że muszę sobie wyprodukować malutką przejściówkę USB-C/USB-C (wej./wyj.) do telefonu jako emulator portu PC by wymusić ten tor przepływu prądu gdy będzie taka potrzeba i trzymać w portfelu w podróżach z plecakiem po świecie. Gdzieś na wyprawie mało komfortowo byłoby myśleć o baterii lub pytać ludzi o laptopa i pomoc.