Dzień dobry. Jestem tu nowy i potrzebuję pomocy.
Już od kilku dni walczę z agregatem prądotwórczym z silnikiem Honda GC160. Silnik delikatnie falował na obrotach więc zrobiłem mu serwis olejowy, nowa świeca, filtry paliwa i powietrza, czyszczenie gaźnika. Po odpaleniu wszystko było ok silnik pracował poprawnie. Kolejnego dnia zaraz po odpaleniu strasznie dymił na biało i tak za każdym razem po dłuższym postoju, dodam że silnik nie był przechylany ani transportowany więc olej nie powinien się dostać do komory spalania. Rozebrałem cały silnik w drobny mak. Już tam ktoś zaglądał bo nie było uszczelek tylko silikon na pokrywie zaworów i głowicy. Brakowało uszczelniacza za zaworze ssącym na szczęście miałem w zanadrzu. Komora wydechowa i zawór były oblepione nagarem. Wszystko wyczyszczone, poskładane, zawory ustawione. Odpala od strzała troszkę białego dymu zaraz po odpaleniu, ale zaraz znika. Pracuje bardzo dobrze i równo, ale za to kolejnego dnia rano jak by produkował mgłę dla całego miasta, dymi niesamowicie przez jakieś 30s po czym dym znika i znowu pracuje ok. Po kolejnym odpaleniu już na ciepłym silniku nie ma dymu, a kolejnego dnia rano znowu to samo, czyli mnóstwo dymu.
Jest tu może ktoś kto już coś podobnego przerabiał, lub wie co by tu zrobić?
Już od kilku dni walczę z agregatem prądotwórczym z silnikiem Honda GC160. Silnik delikatnie falował na obrotach więc zrobiłem mu serwis olejowy, nowa świeca, filtry paliwa i powietrza, czyszczenie gaźnika. Po odpaleniu wszystko było ok silnik pracował poprawnie. Kolejnego dnia zaraz po odpaleniu strasznie dymił na biało i tak za każdym razem po dłuższym postoju, dodam że silnik nie był przechylany ani transportowany więc olej nie powinien się dostać do komory spalania. Rozebrałem cały silnik w drobny mak. Już tam ktoś zaglądał bo nie było uszczelek tylko silikon na pokrywie zaworów i głowicy. Brakowało uszczelniacza za zaworze ssącym na szczęście miałem w zanadrzu. Komora wydechowa i zawór były oblepione nagarem. Wszystko wyczyszczone, poskładane, zawory ustawione. Odpala od strzała troszkę białego dymu zaraz po odpaleniu, ale zaraz znika. Pracuje bardzo dobrze i równo, ale za to kolejnego dnia rano jak by produkował mgłę dla całego miasta, dymi niesamowicie przez jakieś 30s po czym dym znika i znowu pracuje ok. Po kolejnym odpaleniu już na ciepłym silniku nie ma dymu, a kolejnego dnia rano znowu to samo, czyli mnóstwo dymu.
Jest tu może ktoś kto już coś podobnego przerabiał, lub wie co by tu zrobić?