Cześć. Może podobne już było, ale przedstawię problem. Chcę zrobić przyłącze do garażu w zabudowie szeregowo-garażowej, ze złącza kablowego 15m dalej, które nie jest na mojej działce. Wybaczcie uproszczenia i skróty. Jest par. 7 prawa energetycznego. W oparciu o to, Tauron ma swoje OWU - ogólne warunki umowy. W nich piszą tak:
Z kolei w warunkach technicznych dla mnie napisali tak:
Sądziłem, że po zmianach sprzed lat, płacę za każdy kW mocy, a nie wg kosztorysu przyłącza. Okazuje się, że wszystko mam zrobić na własny koszt. Byłem w BOK, zadałem pani w okienku pytanie, dlaczego Tauron nie chce wykonać odcinka od ZK do układu pomiarowego. Pani mówi, że z garażami już tak jest... Docisnąłem i pani zadzwoniła do gościa, który robi te warunki techniczne żeby uzasadnił dlaczego nie zrobią mi tego do granicy działki. A on odpowiedział mniej więcej tak: "bo nie".
Ceregiele, które by mnie czekały, jak dobrze zebrałem dane: ustalenie właściciela działki tranzytowej, zgoda na wykop, mapki, projekt, geodeta. Inwestycja w prąd robi się nieuzasadniona ekonomicznie.
Kto ma rację? Prawo, Tauron, czy ja? Czy można negocjować?
Z kolei w warunkach technicznych dla mnie napisali tak:
Sądziłem, że po zmianach sprzed lat, płacę za każdy kW mocy, a nie wg kosztorysu przyłącza. Okazuje się, że wszystko mam zrobić na własny koszt. Byłem w BOK, zadałem pani w okienku pytanie, dlaczego Tauron nie chce wykonać odcinka od ZK do układu pomiarowego. Pani mówi, że z garażami już tak jest... Docisnąłem i pani zadzwoniła do gościa, który robi te warunki techniczne żeby uzasadnił dlaczego nie zrobią mi tego do granicy działki. A on odpowiedział mniej więcej tak: "bo nie".
Ceregiele, które by mnie czekały, jak dobrze zebrałem dane: ustalenie właściciela działki tranzytowej, zgoda na wykop, mapki, projekt, geodeta. Inwestycja w prąd robi się nieuzasadniona ekonomicznie.
Kto ma rację? Prawo, Tauron, czy ja? Czy można negocjować?