Dzień dobry, posiadam amplituner Yamaha RX-V457. Usterka jest taka, że amplituner nie włącza się. Wstawiam schemat:
Czytałem wiele tematów na temat takich usterek w tym i podobnych amplitunerach, ale żaden z nich mi nie pomógł. Wymieniłem słynny kondensator C405, bo miał pojemność 8 nF zamiast 22 nF. Niestety to nie pomogło. Mam miernik z funkcją mierzenia pojemności i nowy kondensator na pewno ma 22 nF - mierzyłem.
Tryb diag nie działa. Przekaźnik nie klika. Na włączniku nie ma napięcia. Nie ma też napięć na pinach S10, PRY, E itp., - na wszystkich są jakieś małe wartości typu 400 mV lub 0V. Na wejściu transformatora T401 też jest 50 mV. Między 7, a 14 nogą układu IC402 jest bodajże 1.8 V. Bezpieczniki są sprawne, przewód zasilający też - obecne 240V. Rezystor R419 też jest sprawny tak jak i D408.
Nic nie jest osmolone, ani nie wygląda na uszkodzone fizycznie. Nie widzę zimnych lutów.
Co powinienem dalej sprawdzić?
Pozdrawiam
Czytałem wiele tematów na temat takich usterek w tym i podobnych amplitunerach, ale żaden z nich mi nie pomógł. Wymieniłem słynny kondensator C405, bo miał pojemność 8 nF zamiast 22 nF. Niestety to nie pomogło. Mam miernik z funkcją mierzenia pojemności i nowy kondensator na pewno ma 22 nF - mierzyłem.
Tryb diag nie działa. Przekaźnik nie klika. Na włączniku nie ma napięcia. Nie ma też napięć na pinach S10, PRY, E itp., - na wszystkich są jakieś małe wartości typu 400 mV lub 0V. Na wejściu transformatora T401 też jest 50 mV. Między 7, a 14 nogą układu IC402 jest bodajże 1.8 V. Bezpieczniki są sprawne, przewód zasilający też - obecne 240V. Rezystor R419 też jest sprawny tak jak i D408.
Nic nie jest osmolone, ani nie wygląda na uszkodzone fizycznie. Nie widzę zimnych lutów.
Co powinienem dalej sprawdzić?
Pozdrawiam