Witam. Mam problem z odpaleniem kosiarki Husqvarna LC348VI.
Od jakiegoś czasu były problemy z odpalaniem, bo raz rozrusznik kręcił, a drugim razem jakby nie mógł ruszyć.
Pomyślałem że może akumulator Lion zbyt szybko już pada, ale wskaźnik pokazywał jeszcze sporo baterii.
Mimo to zakupiłem nowy, ale nic się nie zmieniło, a jest jeszcze gorzej bo teraz już w ogóle rozrusznik nie chce zakręcić.
Tym razem postawiłem na uszkodzenie właśnie rozrusznika, lecz po wykręceniu świecy rozrusznik kręci jak szalony (..zgłupiałem )
Czy zapłon mógł sam się przestawić ? A może to jednak rozrusznik, który przy obciążeniu nie ma siły kręcić.
Proszę o jakąś radę.
Od jakiegoś czasu były problemy z odpalaniem, bo raz rozrusznik kręcił, a drugim razem jakby nie mógł ruszyć.
Pomyślałem że może akumulator Lion zbyt szybko już pada, ale wskaźnik pokazywał jeszcze sporo baterii.
Mimo to zakupiłem nowy, ale nic się nie zmieniło, a jest jeszcze gorzej bo teraz już w ogóle rozrusznik nie chce zakręcić.
Tym razem postawiłem na uszkodzenie właśnie rozrusznika, lecz po wykręceniu świecy rozrusznik kręci jak szalony (..zgłupiałem )
Czy zapłon mógł sam się przestawić ? A może to jednak rozrusznik, który przy obciążeniu nie ma siły kręcić.
Proszę o jakąś radę.