Szukam aparatu fotograficznego, który poradzi sobie z fotografią drogi mlecznej.
Obecnie posiadam:
- Samsung S23 Ultra (droga mleczna ledwo widoczna)
- DJI Mini 2 SE (brak drogi mlecznej)
- Sony HX300 (droga mleczna ledwo widoczna pod bardzo ciemnym niebem)
Zacząłem brać fotografię bardziej na poważnie i szukam czegoś lepszego, z czym mógłbym zacząć robić pełne zlecenia.
Wiadomo, 70% sukcesu to pomysł na zdjęcie, sprzęt 20% i 10% to warunki do jego wykonania.
Nie mam konkretnych wymagań do co producenta, aczkolwiek skłaniałbym się ku Canon/Nikon/Sony.
Budżet ok 1000 zł na Body i 1000 zł na obiektyw / obiektywy - w obu przypadkach raczej zakładam zakup używanych, by oszczędzić na budżecie i zyskać na jakości.
Myślałem nad Sony A7 MK1, Nikon D3400, Canon Rebel T7 (2000D), ale pewnie podrzucicie mi coś lepszego / ciekawszego.
Dedykowane pakiety baterii zamiast "AA" na duży plus.
Zależy mi na tym, aby aparat mimo wszystko deklasował S23 Ultra nie tylko na polu drogi mlecznej
Obecnie posiadam:
- Samsung S23 Ultra (droga mleczna ledwo widoczna)
- DJI Mini 2 SE (brak drogi mlecznej)
- Sony HX300 (droga mleczna ledwo widoczna pod bardzo ciemnym niebem)
Zacząłem brać fotografię bardziej na poważnie i szukam czegoś lepszego, z czym mógłbym zacząć robić pełne zlecenia.
Wiadomo, 70% sukcesu to pomysł na zdjęcie, sprzęt 20% i 10% to warunki do jego wykonania.
Nie mam konkretnych wymagań do co producenta, aczkolwiek skłaniałbym się ku Canon/Nikon/Sony.
Budżet ok 1000 zł na Body i 1000 zł na obiektyw / obiektywy - w obu przypadkach raczej zakładam zakup używanych, by oszczędzić na budżecie i zyskać na jakości.
Myślałem nad Sony A7 MK1, Nikon D3400, Canon Rebel T7 (2000D), ale pewnie podrzucicie mi coś lepszego / ciekawszego.
Dedykowane pakiety baterii zamiast "AA" na duży plus.
Zależy mi na tym, aby aparat mimo wszystko deklasował S23 Ultra nie tylko na polu drogi mlecznej