Cześć.
Mam pewne przemyślenia. Dom jednorodzinny. Od słupa do rozdzielnicy w domu idzie kabel ziemny 5x10 (L1, L2, L3, N, PE) - rozdział PEN został wykonany na słupie. Za licznikiem na słupie jest też wyłącznik nadprądowy 32A.
Czyli, tak: na słupie bezpiecznik 32A później kablem ziemnym 5x10mm do domu i tutaj od razu na dzień dobry jest ogranicznik przepięć T2 4P (L1, L2, L3, N). PE dla ogranicznika jest wzięte z tego kabla ziemnego - PE ogranicznika jest podłączone do PE kabla ziemnego. Czyli już tutaj jest dość kiepsko, ale tak to rozwiązał elektryk kilka lat temu. Co ciekawe jest instalacja odgromowa. Nie mam pojęcia czy jest tu uziom otokowy czy z bednarki fundamentowej, ale podejrzewam, że raczej są szpilki wbite w ziemię (w sumie 4 punkty). W kotłowni ze ściany wychodzi przewód PE, ma on 16mm ale nie jest z niczym podłączony i nie wiem czy on jest też połączony z jakąś szpilką... Nie wiem co tu poszło nie tak i dlaczego elektryk zdecydował o rozdziale PEN na słupie.
Poniżej fragment schematu
Teraz takie moje pytania:
1. Czy da się wykonać teraz pomiar jakości uziemienia odgromowego (czy jest poniżej 10ohm) oraz tego przewodu PE 16mm?
2. Czy dobrym pomysłem byłoby wykonać uziom w postaci szpilki i tym uziomem uziemić szynę PE w rozdzielnicy? Pozostawiając rozdział PEN na słupie .
3. Zastanawiam się nad dołożeniem rozłącznika bezpiecznikowego (np. Noark Ex9FS 3F) o wartości 32A na wejściu rozdzielnicy, przed ogranicznikiem przepięć. Dzięki temu w przypadku uszkodzenia ogranicznika byłoby zabezpieczenie przed ciągłym zwarciem. A po drugie mógłbym rozłączać linie L1, L2, L3 w przypadku burzy. Chociaż i tak połączenie ze słupem nadal będzie przez N. Więc nie wiem czy byłby sens tego.
W sensie takie coś
Z góry dziękuję za informacje.
Mam pewne przemyślenia. Dom jednorodzinny. Od słupa do rozdzielnicy w domu idzie kabel ziemny 5x10 (L1, L2, L3, N, PE) - rozdział PEN został wykonany na słupie. Za licznikiem na słupie jest też wyłącznik nadprądowy 32A.
Czyli, tak: na słupie bezpiecznik 32A później kablem ziemnym 5x10mm do domu i tutaj od razu na dzień dobry jest ogranicznik przepięć T2 4P (L1, L2, L3, N). PE dla ogranicznika jest wzięte z tego kabla ziemnego - PE ogranicznika jest podłączone do PE kabla ziemnego. Czyli już tutaj jest dość kiepsko, ale tak to rozwiązał elektryk kilka lat temu. Co ciekawe jest instalacja odgromowa. Nie mam pojęcia czy jest tu uziom otokowy czy z bednarki fundamentowej, ale podejrzewam, że raczej są szpilki wbite w ziemię (w sumie 4 punkty). W kotłowni ze ściany wychodzi przewód PE, ma on 16mm ale nie jest z niczym podłączony i nie wiem czy on jest też połączony z jakąś szpilką... Nie wiem co tu poszło nie tak i dlaczego elektryk zdecydował o rozdziale PEN na słupie.
Poniżej fragment schematu
Teraz takie moje pytania:
1. Czy da się wykonać teraz pomiar jakości uziemienia odgromowego (czy jest poniżej 10ohm) oraz tego przewodu PE 16mm?
2. Czy dobrym pomysłem byłoby wykonać uziom w postaci szpilki i tym uziomem uziemić szynę PE w rozdzielnicy? Pozostawiając rozdział PEN na słupie .
3. Zastanawiam się nad dołożeniem rozłącznika bezpiecznikowego (np. Noark Ex9FS 3F) o wartości 32A na wejściu rozdzielnicy, przed ogranicznikiem przepięć. Dzięki temu w przypadku uszkodzenia ogranicznika byłoby zabezpieczenie przed ciągłym zwarciem. A po drugie mógłbym rozłączać linie L1, L2, L3 w przypadku burzy. Chociaż i tak połączenie ze słupem nadal będzie przez N. Więc nie wiem czy byłby sens tego.
W sensie takie coś
Z góry dziękuję za informacje.