bratHanki napisał: ...jakby do kanału wentylacyjnego zaciekała woda?
To jest bardzo prawdopodobne.
maciejwie91 napisał: w łazience położone płytki, pod wanna na podłodze niestety ich nie ma nie wiem do końca dlaczego, ściana na której puchnie jest chyba z pustaka , położone tynki a na tynki gładź i farba.
Generalnie pustak "nie lubi się" z wilgocią. Gładzie gipsowe także zdecydowanie nie nadają się na ściany przy łazienkach (wilgotne). No i "goła" ściana pod wanną też nie jest odpowiednim rozwiązaniem - powinna być przynajmniej starannie zabezpieczona "folią w płynie". Być może wilgoć spływa po płytkach, dostaje się przez szczelinę pod wannę? Ponieważ nie ma tam fartucha z płytek, dalej może już swobodnie wnikać w tę ścianę. Zresztą nawet jak nie ma szczeliny, to wilgoć z cieplejszego i znacznie bardziej wilgotnego pomieszczenia (jak łazienka) i tak w naturalny sposób będzie dążyć do przeniknięcia do suchego i chłodniejszego pomieszczenia (to po drugiej stronie). Zakładając więc, że w tej ścianie ma żadnej cieknącej rurki, trzeba pilnie poprawić izolacje. A to oznacza, że najlepiej byłoby odsunąć wannę i porządnie zabezpieczyć tę ścianę 9izolacja, okładzina z płytek, itp. Oczywiście trzeba to najpierw porządnie osuszyć. Ale akurat ten ostatni problem powinny rozwiązać kilka dni pracy dobrego osuszacza powietrza. Z usunięciem przyczyn lepiej się spieszyć, póki jest w miarę sucho i ciepło, a mieszkanie da się porządnie wietrzyć. Jesienią i zimą może dojść do zagrzybienia, a wtedy zakres koniecznych do wykonania prac będzie znacznie szerszy, a koszty zdecydowanie większe.