Na wstępie - nie wiem czy prawidłowy dział, nawet nie wiem gdzie miałbym to umieścić.
Remont skończony, podłogówka odłączona, poległem w tej naprawie, w sumie pozostało sprowadzić dwa pozostałe meble z firmy i wszystko mam gotowe.
Wczoraj dość porządnie lało w Łodzi, prawdopodobnie zacinało od wschodu...
Partnerka zauważyła dzisiaj spore zawilgocenie na południowo-wschodniej ścianie, w narożniku.
Plama wilgoci najwyższa jest u szczytu, najwęższa po długości narożnika, następnie znów większa w dolnej części - ale nie tak duża, jak na suficie.
Sufit mamy podwieszany, a nad nami jest strych, który jest własnością właścicielki piętra niżej, gdy w Lipcu się wprowadzaliśmy, widniała kartka, że będzie remont strychu - wisi ona do dziś, zaś na samym strychu może kilka razy było kilku Ukraińców.
Prosiłbym o nakierowanie w jaki sposób dotrzeć do właścicielki strychu i poprosić ją o zweryfikowanie stanu strychu, najlepiej w mojej obecności, nie widzi mi się usuwanie grzyba i malowanie kuchni od nowa, bo zaniedbała stan strychu.
Możliwe, że zostawili otwarte okno, ale możliwe również, że cieknie dach, dlatego wstrzymuję się z oskarżeniami, chcę dojść do tego kto jest winny i zmusić go do natychmiastowego działania, bez sądu, jestem zmęczony remontem i naprawdę, ostatnie czego mi teraz trzeba, to ganiać po sądach...
Dodam, że ów pani ma spór z Wspólnotą, zablokowała konto bankowe wspólnoty (zostało odzyskane) i zrobiła sobie lewą uchwałę, że skoro posiada 50% kamienicy, to ona zostaje nową osobą decyzyjną, na podstawie tej właśnie lewej uchwały dali jej dostęp do konta bankowego wspólnoty (nie polecam Santander Bank...)
Dodano po 12 [minuty]:
EDIT: Kontaktowałem się z przedstawicielką wspólnoty, ma powiadomić właścicielkę lokalu, mi zaś zasugerowała dokonanie oględzin we własnym zakresie dronem (wie, że posiadam, bo prosiłem o zgodę na fotografowanie kamienicy w celach naukowych - ćwiczę sobie renderowanie obiektów w 3D z fotografii/nagrań) pod kątem uszkodzonej rynny czy widocznych uszkodzeń obicia dachu.
Remont skończony, podłogówka odłączona, poległem w tej naprawie, w sumie pozostało sprowadzić dwa pozostałe meble z firmy i wszystko mam gotowe.
Wczoraj dość porządnie lało w Łodzi, prawdopodobnie zacinało od wschodu...
Partnerka zauważyła dzisiaj spore zawilgocenie na południowo-wschodniej ścianie, w narożniku.
Plama wilgoci najwyższa jest u szczytu, najwęższa po długości narożnika, następnie znów większa w dolnej części - ale nie tak duża, jak na suficie.
Sufit mamy podwieszany, a nad nami jest strych, który jest własnością właścicielki piętra niżej, gdy w Lipcu się wprowadzaliśmy, widniała kartka, że będzie remont strychu - wisi ona do dziś, zaś na samym strychu może kilka razy było kilku Ukraińców.
Prosiłbym o nakierowanie w jaki sposób dotrzeć do właścicielki strychu i poprosić ją o zweryfikowanie stanu strychu, najlepiej w mojej obecności, nie widzi mi się usuwanie grzyba i malowanie kuchni od nowa, bo zaniedbała stan strychu.
Możliwe, że zostawili otwarte okno, ale możliwe również, że cieknie dach, dlatego wstrzymuję się z oskarżeniami, chcę dojść do tego kto jest winny i zmusić go do natychmiastowego działania, bez sądu, jestem zmęczony remontem i naprawdę, ostatnie czego mi teraz trzeba, to ganiać po sądach...
Dodam, że ów pani ma spór z Wspólnotą, zablokowała konto bankowe wspólnoty (zostało odzyskane) i zrobiła sobie lewą uchwałę, że skoro posiada 50% kamienicy, to ona zostaje nową osobą decyzyjną, na podstawie tej właśnie lewej uchwały dali jej dostęp do konta bankowego wspólnoty (nie polecam Santander Bank...)
Dodano po 12 [minuty]:
EDIT: Kontaktowałem się z przedstawicielką wspólnoty, ma powiadomić właścicielkę lokalu, mi zaś zasugerowała dokonanie oględzin we własnym zakresie dronem (wie, że posiadam, bo prosiłem o zgodę na fotografowanie kamienicy w celach naukowych - ćwiczę sobie renderowanie obiektów w 3D z fotografii/nagrań) pod kątem uszkodzonej rynny czy widocznych uszkodzeń obicia dachu.