Cześć, mam taką sytuację, że w korytarzu mam dwie lampy, które są podłączone do dwóch włączników schodowych pojedynczych, więc obie lampy włączam razem. Problemem jest to, że poprowadziłem kabel trzyżyłowy
włącznik - lampa - lampa - włącznik,
więc lampy mogę podłączyć tylko szeregowo (a raczej nie jest to dobre).
Kabel od włącznika idzie w sufit przez lampy do drugiego włącznika. Gdybym miał tylko jedną lampę, to by było git, a tak wcześniej nie sprawdziłem, że do dwóch lamp potrzebna jest dodatkowa żyła. Czy jest jakiś sposób na naprawienie tego bez kucia sufitu i doprowadzania czwartej żyły?
Dodam, że te dwie lampy to żyrandol 5 i 3-punktowy z żarówkami LED.
Prosty schemat mojego podłączenia. Lampy są właśnie bezpośrednio wpięte w przelatujący przez nie przewód tylko do niebieskiej żyły, bo brązowa i żółta są komunikacyjnymi dla włączników.
włącznik - lampa - lampa - włącznik,
więc lampy mogę podłączyć tylko szeregowo (a raczej nie jest to dobre).
Kabel od włącznika idzie w sufit przez lampy do drugiego włącznika. Gdybym miał tylko jedną lampę, to by było git, a tak wcześniej nie sprawdziłem, że do dwóch lamp potrzebna jest dodatkowa żyła. Czy jest jakiś sposób na naprawienie tego bez kucia sufitu i doprowadzania czwartej żyły?
Dodam, że te dwie lampy to żyrandol 5 i 3-punktowy z żarówkami LED.
Prosty schemat mojego podłączenia. Lampy są właśnie bezpośrednio wpięte w przelatujący przez nie przewód tylko do niebieskiej żyły, bo brązowa i żółta są komunikacyjnymi dla włączników.