Ostatnio mechanik sprawdził kompresję, wymienił uszczelki kolektora ssącego, iskra ok, powiedział, że ok, silnik ma swoje lata, ale silnik zdrowy, palił, odpalał na paliwie i miał ręczne przełączanie na LPG, a teraz ani na benzynie nie odpali i nie trzyma obrotów, i gaśnie. Mi się wydaje i sprawdzę w weekend, czy czasami przepustnica nie padła, albo czujnik. Muszę szukać samemu, bo kiedyś miałem podobny problem z innym autem i to samo było. Mechanik rozkładał ręce, a ja znalazłem kabel od sterownika, był urwany. Mechanik śmiał się, taka głupota, a ja mu, bo oni tylko komputer podepną, kasę chcą, a jak głupi po mechanikach, pokaże zero błędu i jest ok, a gdzie myślenie? To już stare samochody na złom, masakra jakaś.