Cześć,
Problem dotyczy pralki Whirlpool TDLR 70111 (model ładowany od góry). Pralka ma ok. 8 lat. Podczas prania coś koło etapu "zasadnicze/płukanie" wyrzuca błąd F06. Załadowana pralka na etapie "zasadnicze" raz obraca bęben, kilka razy próbuje i tak w kółko do wyrzucenia błędu (film). Słychać przy tym troszkę dziwnych dźwięków.
Przy pustym bębnie pralka przechodzi cały cykl. Ciekawe i inne od pozostałych problemów jest to, że na końcu przy szukaniu/pozycjonowaniu bębna (funkcja drum up? w pralkach ładowanych od góry) słychać bardzo głośne uderzenia, inne od zwykłych (film). I taki objaw zauważyłem już kilka dni wcześniej, gdy jeszcze pranie się finalizowało.
Dodam, że jestem bardzo zielony w tych sprawach i mało wierzę, że coś uda mi się zdziałać. Przeczytałem większość tematów z tym błędem i wiem, że oznaczony jest jako błąd tacho, komunikacji silnika z tachogeneratorem? Ale sprawdzenie tego w taki profesjonalny sposób mnie trochę przerasta. Prośba do was o podpowiedź, czy mam szansę coś z tym podziałać, czy jest szansa na naprawienie tego w sensownych kosztach, czy jak to często ostatnio bywa, trzeba kupić nową pralkę.
Co sprawdziłem:
- Pralka w środku wygląda całkiem całkiem, silnik przy obracaniu ręcznym wydaje delikatne odgłosy (leciutkie tarcie, jakby "drapanie").
- Szczotki wydają się dobre, mają z 2,5 cm i sprężynują, przylegały do silnika mocno, aczkolwiek było tam trochę tego węglowego pyłu (ale to chyba normalne po 8 latach).
- Na kole pasowym jest magnes i płytka metalowa odpowiadająca za to pozycjonowanie bębna, muszą się stykać, aby to zadziałało, i ta płytka na kole pasowym jest dość luźna, więc można ją przesuwać po tym kole bardzo łatwo, nie wiem, czy to może mieć znaczenie.
- Kable i połączenia też wydają się w porządku, nie widać, żeby coś było "zaśniedziałe".
- Ruszając bębnem etc., nie słychać niepokojących dźwięków.
- Tego elementu, co jest na silniku (to chyba to całe tacho), nie rozbierałem, nie wiem, czy umiałbym to ocenić.
Z góry dziękuję za jakąkolwiek poradę. Jeśli ktoś ma cokolwiek do podpowiedzenia, jak powinien w takiej sytuacji zachować się taki laik jak ja, to będę wdzięczny.
AI: Czy zauważyłeś, że błąd F06 pojawia się przy konkretnym rodzaju lub wielkości załadunku prania?
Tak, błąd pojawia się przy załadowanym normalnym praniu, ciężki bęben "męczy się". Na pusto przechodzi cykl, ale głośno pozycjonuje bęben.
AI: Czy w ostatnim czasie były przeprowadzane jakieś naprawy lub zmiany w pralce, które mogłyby wpłynąć na jej działanie?
Nie.
Problem dotyczy pralki Whirlpool TDLR 70111 (model ładowany od góry). Pralka ma ok. 8 lat. Podczas prania coś koło etapu "zasadnicze/płukanie" wyrzuca błąd F06. Załadowana pralka na etapie "zasadnicze" raz obraca bęben, kilka razy próbuje i tak w kółko do wyrzucenia błędu (film). Słychać przy tym troszkę dziwnych dźwięków.
Przy pustym bębnie pralka przechodzi cały cykl. Ciekawe i inne od pozostałych problemów jest to, że na końcu przy szukaniu/pozycjonowaniu bębna (funkcja drum up? w pralkach ładowanych od góry) słychać bardzo głośne uderzenia, inne od zwykłych (film). I taki objaw zauważyłem już kilka dni wcześniej, gdy jeszcze pranie się finalizowało.
Dodam, że jestem bardzo zielony w tych sprawach i mało wierzę, że coś uda mi się zdziałać. Przeczytałem większość tematów z tym błędem i wiem, że oznaczony jest jako błąd tacho, komunikacji silnika z tachogeneratorem? Ale sprawdzenie tego w taki profesjonalny sposób mnie trochę przerasta. Prośba do was o podpowiedź, czy mam szansę coś z tym podziałać, czy jest szansa na naprawienie tego w sensownych kosztach, czy jak to często ostatnio bywa, trzeba kupić nową pralkę.
Co sprawdziłem:
- Pralka w środku wygląda całkiem całkiem, silnik przy obracaniu ręcznym wydaje delikatne odgłosy (leciutkie tarcie, jakby "drapanie").
- Szczotki wydają się dobre, mają z 2,5 cm i sprężynują, przylegały do silnika mocno, aczkolwiek było tam trochę tego węglowego pyłu (ale to chyba normalne po 8 latach).
- Na kole pasowym jest magnes i płytka metalowa odpowiadająca za to pozycjonowanie bębna, muszą się stykać, aby to zadziałało, i ta płytka na kole pasowym jest dość luźna, więc można ją przesuwać po tym kole bardzo łatwo, nie wiem, czy to może mieć znaczenie.
- Kable i połączenia też wydają się w porządku, nie widać, żeby coś było "zaśniedziałe".
- Ruszając bębnem etc., nie słychać niepokojących dźwięków.
- Tego elementu, co jest na silniku (to chyba to całe tacho), nie rozbierałem, nie wiem, czy umiałbym to ocenić.
Z góry dziękuję za jakąkolwiek poradę. Jeśli ktoś ma cokolwiek do podpowiedzenia, jak powinien w takiej sytuacji zachować się taki laik jak ja, to będę wdzięczny.
AI: Czy zauważyłeś, że błąd F06 pojawia się przy konkretnym rodzaju lub wielkości załadunku prania?
Tak, błąd pojawia się przy załadowanym normalnym praniu, ciężki bęben "męczy się". Na pusto przechodzi cykl, ale głośno pozycjonuje bęben.
AI: Czy w ostatnim czasie były przeprowadzane jakieś naprawy lub zmiany w pralce, które mogłyby wpłynąć na jej działanie?
Nie.