Witam,
Czy dobrze myślę czy to nie ma sensu.
Drukarka zwraca informacje o % stopnia pokrycia:
Aktualnie: Pokrycie czarno-białe: 696 244%
Ale aby nam się łatwiej liczyło powiedzmy, że wymieniam bęben drukarki przy stanie licznika: 700 000%.
Producent zakłada wydajność bębna na 60.000 stron przy 5% pokrycia.
60.000 * 0,05 = 3000.
Jeśli licznik dojdzie do 703 000 mam zakładać, że wydrukowałem 60 000 stron 5% i po prostu zużyłem bęben?
Przy innych wartościach oznaczałoby to mniejsze/większe pokryciem.
Zakładam, że realnie, wychodzi takie 45-50.000 wydruków nim pojawią się pierwsze problemy, a potem już leci coraz gorzej.
Nie mniej można zastosować ten licznik aby obliczyć faktyczne zużycie, na podstawie % pokrycia wydruku? Czy to po prostu nie ma sensu?
Czy dobrze myślę czy to nie ma sensu.
Drukarka zwraca informacje o % stopnia pokrycia:
Aktualnie: Pokrycie czarno-białe: 696 244%
Ale aby nam się łatwiej liczyło powiedzmy, że wymieniam bęben drukarki przy stanie licznika: 700 000%.
Producent zakłada wydajność bębna na 60.000 stron przy 5% pokrycia.
60.000 * 0,05 = 3000.
Jeśli licznik dojdzie do 703 000 mam zakładać, że wydrukowałem 60 000 stron 5% i po prostu zużyłem bęben?
Przy innych wartościach oznaczałoby to mniejsze/większe pokryciem.
Zakładam, że realnie, wychodzi takie 45-50.000 wydruków nim pojawią się pierwsze problemy, a potem już leci coraz gorzej.
Nie mniej można zastosować ten licznik aby obliczyć faktyczne zużycie, na podstawie % pokrycia wydruku? Czy to po prostu nie ma sensu?