logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] Jak prawidłowo spuścic wodę z kotła kondensacyjnego dwufunkcyjnego?

tomylee00 07 Maj 2025 12:15 864 4
  • #1 21541998
    tomylee00
    Poziom 2  
    Posty: 13
    Mam kocioł kondensacyjny dwufunkcyjny De Dietrich MCR/II 24/28 MI. Kocioł działa 13 lat. Zaczęło spadać ciśnienie, gdy kocioł nie grzeje, i rosnąć nawet o cały 1 bar w ciągu 15-20 minut, gdy kocioł grzeje grzejniki. Podejrzewam naczynie przeponowe (8 litrów, jest wbudowane w kocioł), dlatego chciałbym na początku wymienić w nim wentyl, napompować 0,8 bara i zobaczyć, czy sytuacja się poprawi. Wyczytałem w innych podobnych tematach na tym forum, że powinienem najpierw spuścić wodę z kotła (ale nie z całej instalacji). Załączam zdjęcie podłączenia kotła. I pytanie mam takie: czy odkręcając końcówkę wężyka (A), a potem zawór (B), spuszczę prawidłowo wodę z kotła? Czy na pewno, ze względu na istniejące ciśnienie w całym układzie CO, nie wyleci mi stamtąd większość wody z całej instalacji? Mam tam tylko te 3 widoczne czerwone zawory. Jeden używam do odcięcia wody użytkowej, a dwa do dobijania ciśnienia.

    Sprawdzałem wentyl śliną i nie zauważyłem bąbelków. Pomyślałem, że może jest to minimalne uchodzenie powietrza niezauważalne dla takiego testu. Przyłożyłem też na chwilę do wentyla ciśnieniomierz do opon samochodowych i podczas przyciskania syczało powietrze. Woda nie pryskała. Nie wiem, czy w ogóle dobrze kombinuję. Wymiana wentyla wydaje się być tanią i może nie tak trudną operacją nawet dla kogoś bez żadnego praktycznego doświadczenia.

    Z zaworu bezpieczeństwa nic nie cieknie.

    Zbliżenie na podłączenia hydrauliczne pod kotłem dwufunkcyjnym, widoczne wężyki, zawory i oznaczenie A oraz B.


    Pozdrawiam
  • #2 21542464
    PchlaW81
    Poziom 31  
    Posty: 2044
    Pomógł: 187
    Ocena: 469
    Masz zawór tylko na wejściu zimnej wody do kotła. więc woda zleci z reszty instalacji. jak masz jakieś rozdzielacze możesz zamykać, ale jak są tam stare zawory bez dławików to Ci później mogą kapać jak je ruszysz
  • #3 21542564
    tomylee00
    Poziom 2  
    Posty: 13
    Nie wiem, czy to istotne, ale doprecyzuję. Kocioł obsługuje 6 grzejników zwykłych, 1 małą podłogówkę w łazience i 1 drabinkowy w łazience. Wszystkie grzejniki poza drabinkowym są poniżej poziomu kotła. Drabinkowy jest mniej więcej na tej samej wysokości co kocioł. Nie ma rozdzielaczy. Woda CO jest doprowadzana z użyciem trójników.
  • #4 21543338
    PchlaW81
    Poziom 31  
    Posty: 2044
    Pomógł: 187
    Ocena: 469
    Nie masz spustów, trzeba by śrubunek poluzować pod kotłem i miskę podstawić, lub może pod drabinką, albo się wkręcić na dole w któryś grzejnik, żaden problem ale trochę się uchlapiesz, jak się takie coś dzieje to fajnie by było mieć drugi manometr do porównania. Jakbyś napełniał to zobacz czy wężownica na górze nie ma jakiego odpowietrznika, nie znam tych kotłów, a odpowietrzenie ważne po zalaniu wodą, niektóre kotły musza mieć odpowietrzoną wężownicę/poluzowany odpowietrznik ręcznie. możliwe ze jest program do odpowietrzania ale jak się go włącza znajdziesz w instrukcji. Moze być naczynie, może być czujnik Twoim problemem, zmierz jakie jest w nim ciśnienie.
  • #5 21547585
    tomylee00
    Poziom 2  
    Posty: 13
    Dzięki za pomoc.

    Zakręciłem termostat przy grzejniku drabinkowym i chyba udało się spuścić wodę z samego kotła. Zrobiłem to, odkręcając końcówkę wężyka (A), a potem odkręciłem trochę zawór (B). Wylało się jakieś 1,5 litra wody. Zmierzyłem potem ciśnienie na naczyniu: 0,6 bara. Wymieniłem wentyl Shradera. Napompowałem naczynie do 0,8 bara. Kocioł nabiłem wodą do 1,2 bara. Po włączeniu do prądu kocioł najprawdopodobniej wszedł w proces odpowietrzania, bo posyczało przy automatycznym odpowietrzniku na górze kotła. Dobiłem więc ponownie do 1,2 bara. Uruchomiłem testowo grzanie grzejników i po 20 minutach wzrosło do 1,6 bara. Jak wyłączyłem grzanie, to zeszło do 1,2 bara.

    Minęła doba i jest już 1,1 bara, ale może się coś jeszcze odpowietrzyło w ciągu doby. Zobaczymy. Na razie będę obserwował. Jeśli okaże się, że problem nie zniknął, to spróbuję podsumować w osobnym wątku moje dotychczasowe działania w sprawie diagnozowania przyczyny spadku ciśnienia, bo może coś jeszcze przeoczyłem, a ten wątek dotyczył tylko spuszczania wody. Mam nadzieję, że nie będę musiał wymieniać kotła. Nie wiem, czy 13 lat pracy to dużo.

    Dzięki raz jeszcze.
REKLAMA