Witam, otóż ostatnio sprawdzałem sobie temperatury na starym i na nowym kompie.
Otóż na tym pierwszym, jak włączę stress test w OCCT, to mam temperatury sięgające nawet 87 stopni, a przy graniu w Fortnite mam ok. 65, w spoczynku mam około 45-50, ze skokami do 55-60. Najbardziej mnie niepokoją temperatury pod stress testem i nie wiem, czy są one normalne, 87 stopni (załączam ss'a).
W nowym kompie robi się jeszcze ciekawiej, bo gdy na kompie absolutnie nic się nie dzieje, to temperatura utrzymuje się na poziomie 50 stopni, gdy włączę YouTube i launcher Epica, to mam około 60-65 ze skokami do 70. Obciążenie procka wtedy wynosi 12-15%. Raz, gdy Doom the Dark Ages mi się ładował, przez moment miałem 76 stopni. Gdy gram w Fortnite, temperatura to około 70-71 stopni. Pod stress testem w OCCT po 25 minutach mam 67-68 stopni. Jest to dla mnie chore, że pod stress testem mam podobne temperatury jak w spoczynku i jest to denerwujące, bo wentylatory robią fikołki. Sprawdzane to też było na innym AIO.
STARY KOMP:
CPU: Ryzen 5 3600
RAM: Crucial Ballistix Black 2x8 GB 3200 MHz CL16
SSD 1: Samsung 980 PRO 250 GB
SSD 2: Crucial MX500 1 TB
GPU: Powercolor RX 5700 XT
MOBO: Gigabyte B550 Aorus Elite
Chłodzenie: Endorfy Fera 5
Zasilacz: SilentumPC Supremo FM2 750 W
Obudowa: SilentumPC Astrum AT6V EVO TG ARGB
NOWY KOMP:
CPU: Ryzen 7 7700
RAM: ADATA XPG Lancer Blade, DDR5, 32 GB, 6000 MHz, CL30
SSD: Lexar NM790 1 TB
GPU: RX 6700
MOBO: Asrock B850 Pro RS WiFi (BIOS najnowszy, jaki był)
Chłodzenie: Endorfy Navis F240
Zasilacz: Deepcool PN850M 850 W
Obudowa: Fractal Design North TG biała
Wentylatory: Redragon GC-F012 (zamiast fabrycznych w obudowie)
Czy da się coś zrobić w jednym, jak i w drugim przypadku?
Otóż na tym pierwszym, jak włączę stress test w OCCT, to mam temperatury sięgające nawet 87 stopni, a przy graniu w Fortnite mam ok. 65, w spoczynku mam około 45-50, ze skokami do 55-60. Najbardziej mnie niepokoją temperatury pod stress testem i nie wiem, czy są one normalne, 87 stopni (załączam ss'a).
W nowym kompie robi się jeszcze ciekawiej, bo gdy na kompie absolutnie nic się nie dzieje, to temperatura utrzymuje się na poziomie 50 stopni, gdy włączę YouTube i launcher Epica, to mam około 60-65 ze skokami do 70. Obciążenie procka wtedy wynosi 12-15%. Raz, gdy Doom the Dark Ages mi się ładował, przez moment miałem 76 stopni. Gdy gram w Fortnite, temperatura to około 70-71 stopni. Pod stress testem w OCCT po 25 minutach mam 67-68 stopni. Jest to dla mnie chore, że pod stress testem mam podobne temperatury jak w spoczynku i jest to denerwujące, bo wentylatory robią fikołki. Sprawdzane to też było na innym AIO.
STARY KOMP:
CPU: Ryzen 5 3600
RAM: Crucial Ballistix Black 2x8 GB 3200 MHz CL16
SSD 1: Samsung 980 PRO 250 GB
SSD 2: Crucial MX500 1 TB
GPU: Powercolor RX 5700 XT
MOBO: Gigabyte B550 Aorus Elite
Chłodzenie: Endorfy Fera 5
Zasilacz: SilentumPC Supremo FM2 750 W
Obudowa: SilentumPC Astrum AT6V EVO TG ARGB
NOWY KOMP:
CPU: Ryzen 7 7700
RAM: ADATA XPG Lancer Blade, DDR5, 32 GB, 6000 MHz, CL30
SSD: Lexar NM790 1 TB
GPU: RX 6700
MOBO: Asrock B850 Pro RS WiFi (BIOS najnowszy, jaki był)
Chłodzenie: Endorfy Navis F240
Zasilacz: Deepcool PN850M 850 W
Obudowa: Fractal Design North TG biała
Wentylatory: Redragon GC-F012 (zamiast fabrycznych w obudowie)
Czy da się coś zrobić w jednym, jak i w drugim przypadku?